2010-06-06

ROZRYWKA

Reggae Day Festival w Częstochowie

Tym razem pogoda nie zawiodła i Reggae Day Festival odbył się przy promieniach słońca. Ponieważ troszkę się spóźniliśmy, festiwal rozpoczęliśmy przy rytmach wygrywanych przez doskonałych muzyków. Junior Stress i Sun El Band po prostu porwał publiczność, a my staliśmy się ich fanami. Świetne granie, pełne pozytywnej energii, przy którym nie dało się stać spokojnie. Junior Stress porwał tłum, a jego wokal po prostu nas zachwycił. Po swoim godzinnym występie Junior Stress zapowiedział gwiazdę dnia King Konga, ale to Junior był gwiazda, gdyż King Kong, facet z Jamajki nie pokazał nic. Publiczność została wezwana pod scenę, ale po kilku chwilach stamtąd odeszła, gdy widocznie rytmy jamajskiego muzyka nie pasują do polskiej rzeczywistości, gdzie reggae przede wszystkim musi mieć energię, bo u nas życie jest trochę trudniejsze niż na jamajce. Wśród uczestników festiwalu nie spotkałam ani jednej pozytywnej opinii na temat występu King Konga – nic więcej chyba nie trzeba dodawać.

Następnie scenę opanowali Paprika Korps. Niestety osobiście ich nie lubię, gdyż po pierwsze nie śpiewają po polsku, a po drugie robią dziwną muzykę, która do mnie jakoś nie dociera.

Dla nas gwiazdą wieczoru była Cała Góra Barwników, którzy wydali już drugą płytę. To oni byli gwiazdą wieczoru, to oni porwali wszystkich do tańcach, to w ich piosenkach były opowiadane fajne historie, a rytm i energia opanowały cały stadion. Zagrali świetnie, tak jak się tego spodziewaliśmy i dla nich warto było być na Reggae Day Festival.

Ogólne wrażenie po festiwalu? Organizacja na Stadionie Arena bardzo dobra, dużo jedzenia, brak kolejek do piwa czy do toalet. A muzyka….pojawiły się zespoły godne uwagi, poznaliśmy Junior Stressa, którego rozwój trzeba konieczne obserwować, zobaczyliśmy po raz kolejny Całą Górę Barwinków, którzy jak zwykle dali świetny koncert, a co po za tym….po za tym zabrakło gwiazd. W tamtym roku przybyła do Częstochowy prawdziwa śmietanka reggae, w tym roku tego zabrakło. Na takim festiwalu wcale nie potrzeba gwiazd zagranicznych, wystarczy dać szansę młodym, a z pewnością by rozgrzali stadion lepiej niż King Kong. Festiwal udany, choć wypada gorzej na tle tego, co się działo w zeszłym roku.

Zapraszamy do galerii udziewczyn.pl

Tekst i zdjęcia: Agnieszka Frankiewicz

Galeria zdjęć:

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar