2006-11-25

Profilaktyka

PIĘKNY UŚMIECH NA ZAWOŁANIE


Drobnoustroje gnieżdżące się w kamieniu nazębnym moga osłabiać narządy wewnętrzne, szczególnie serce. Powodują m. in. zapalenie wsierdzia i sprzyjają chorobom krążenia.

Już kilka minut po umyciu zębów zaczyna się na nich tworzyć błonka z białka. Stanowi ona matrycę, na której osadza się płytka nazębna składająca się ze złuszczającego się naskórka, resztek jedzenia i bakterii. Po 2 godzinach białawy osad jest wyczuwalny językiem. To pierwszy etap tworzenia się kamienia nazębnego. Przed jego narastaniem chroni nas w pewnym stopniu ślina, która niszczy gromadzące się w niej bakterie i zmywa część płytki. Płytka jest też ścierana przez policzki i wargi podczas poruszania szczęką.
Kamień całkiem nieszlachetny
Pozostawiona na zębach płytka ulega mineralizacji - zaczyna twardnieć i zamienia się w kamień. Nieusuwany najpierw jest widoczny w postaci ciemniejszej obwódki przy krawędzi dziąseł. To kamień naddziąsłowy. Ale groźniejszy jest kamień ukryty pod dziąsłami, bo może wywołać stan zapalny. Wtedy przy myciu zębów lub gryzieniu jedzenia pojawia się krew, odczuwamy niesmak i brzydki zapach własnego oddechu. Z czasem szyjki zębów (korzenie) odsłaniają się. Są wrażliwe na zmiany temperatury oraz słodkie i kwaśne pokarmy. W końcu rozwija się paradontoza, która nieleczona grozi utratą zębów. By uchronić się przed taką sytuacją, należy używać specjalnych leczniczych past do zębów zawierających mleczan glinu (np. Lacalut). Można je kupić w aptekach.

Przyczyny szukaj w genach i... diecie Kamień na zębach odkłada się u każdego człowieka. Nawet dentyści nie znają tajemnych sposobów, by się przed nim uchronić. Jednak czas, w jakim się on tworzy, jest cechą indywidualną. Zależy od skłonności genetycznych, składu i ilości wydzielanej śliny, wad zgryzu, źle wykonanych protez czy plomb. Znaczenie ma też to, co jemy. Narastaniu kamienia sprzyja jedzenie węglowodanów i... nabiału, które zagęszczają ślinę. Jeśli więc jesteś łasuchem i lubisz makarony, po posiłku myj zęby, żuj gumę bez cukru. I co pół roku odwiedzaj dentystę! Jeżeli kamień nazębny narasta bardzo szybko, trzeba go usuwać częściej.

Skalling, czyli co dobrze zrobi zębom
Podstawową metodą usuwania kamienia nazębnego jest skalling, czyli zdejmowanie go mechaniczne w gabinecie. Można to zrobić, wykorzystując tradycyjne narzędzia dentystyczne (koszt ok. 100 zł), ale wtedy zabieg nie jest wykonany dokładnie. Dlatego najczęściej przeprowadza się skalling ultradźwiękowy (60 -180 zł za jedną wizytę). Głowica urządzenia czyszczącego wytwarza ultradźwięki, które rozkruszają kamień (to ten sam efekt, gdy od wysokiego głosu śpiewaczki pękają kryształy). Osoby z odsłoniętymi szyjkami, wrażliwymi zębami czy w ogóle czujące strach powinny poprosić o znieczulenie. Jest ono znacznie lżejsze niż np. przy usuwaniu zęba, ale wystarczy, by uniknąć bólu. Lekarz może zastosować znieczulenie w sprayu lub żelu, środkiem z lignokainą. Po każdym skallingu zęby należy wygładzić. To tzw. piaskowanie (60 - 140 zł). Czyszczenie zębów z kamienia powinna zakończyć fluoryzacja (50 - 120 zł). Gdy zęby obrosły grubą warstwą kamienia, zabieg przeprowadza się w kilku etapach. Kto chce zdjąć z zębów tylko osad po dymie papierosowym, kawie, herbacie czy czerwonym winie, może się poddać jedynie piaskowaniu zębów. Tu jednak ważna informacja dla chorych na astmę i alergie - koniecznie trzeba poinformować o tym stomatologa. Pył, jaki wydziela się podczas zabiegu, może wywołać napad duszności.

Sekrety codziennej pielęgnacji
Nie uciekniemy przed kamieniem nazębnym, ale możemy ograniczyć jego odkładanie się. Podstawą jest codzienne i staranne czyszczenie zębów: stosowanie nici dentystycznych, wyciorków, odpowiednich past. Mycie zębów powinno trwać co najmniej 2Ð3 minuty. Dokładne oczyszczenie z wykorzystaniem akcesoriów trwa ok. 10 minut. Pastę wybieramy zgodnie z upodobaniem, ale gdy kamień szybko tworzy się na zębach, najlepiej kupować te, które zawierają chlorheksadynę - związek chemiczny niszczący strukturę kamienia. Żeby jak najmniej płytki osadzało się na zębach, lepiej wybrać elektryczną szczotkę (150 - 250 zł), bo czyści dokładniej. Osoby z nadwrażliwymi zębami (również cierpiące na paradontozę lub schorzenia dziąseł) powinny zdecydować się na szczotkę ultradźwiękową (ok. 350 zł). Pielęgnacji wymaga także język, bo siedzi na nim równie dużo bakterii co na zębach, a nalot na języku bywa przyczyną nieświeżego oddechu. Jeśli nie mamy specjalnego skrobaka do języka, możemy użyć do tego celu szczoteczki. Mycie kończymy płukaniem ust. Wybieramy płyny działające przeciwpróchniczo, bakteriobójczo i chroniące przed kamieniem. Użycie płynu przed myciem zębów rozpulchni płytkę i ułatwi jej usunięcie. Do płukania można też stosować wody z nadmanganianem potasu (kilka ziarenek) lub naparu z rumianku czy szałwii. (Ź)miesięcznik Zdrowie

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar