2009-07-03

PLOTKI

Zła macocha Sandra Bullock

Sandra Bullock wychowuje trójkę dzieci Chandlera, 15, Jesse Jr., 12, i Sunny, 5, i przyznaje, że to wcale nie jest takie proste, gdyż ich stosunki nie zawsze są dobre.

”Nazywają mnie macochą potworem. Za każdym razem, gdy ktoś pyta: „Czy to jest wasza mama?” wtedy im mówię: „No powiedzcie kim jestem” i one na to: „Wiesz...ona jest zła... One mają 15, 12 i 5 lat, więc jedno jest w okresie dojrzewania, drugie się zbliża do tego okresu, a trzecie jest na szczęście jeszcze daleko. Ale ja to kocham. Trzeba umieć wyznaczać priorytety. Kiedy na placu zabaw zdarza się jakiś wypadek, zaraz się tym zajmujemy, żeby rozwiązać ten problem. Szczerze to niezła suka ze mnie. Każdy z nas ma w sobie coś takiego. To strach, poczucie niepewności. To wszystko się na to składa. Ze mną nie żyje się łatwo, ale dzięki bogu, on kocha mnie za to, jaka jestem. Owszem boi się mnie, ale nie widzieliście mnie jak wyglądam z samego rana.”

45-letnia aktora przyznaje, że jeżeli chodzi o diety i swoje własne ciało nie jest już tak surowa. „Oni nam za to płacą, by trzymać się z daleka od pączków. Ale w chwili, gdy kończymy kręcić film, tak obżeram się frytkami, że aż robi mi się niedobrze. Kocham czas, kiedy przybieram na wadze. Kocham swoje ciało kiedy jestem w dobrej formie i kocham je kiedy jestem w trochę gorszej formie, jeżeli tylko czuję się zdrowa. Nie należę do tych osób, które łapią się za głowę i mówią: „O boże, muszę się wcisnąć w taki i taki rozmiar. Jestem bardzo szczęśliwa, cieszę się z tego co mam i kocham to i lubię, gdy mogę coś w sobie zmienić.”

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar