2009-06-01

PLOTKI

Tori Spelling zabiła ojca

Candy Spelling, która chyba nigdy nie miała dobrego kontaktu z córką oskarżyła Tori Spelling o zabicie swojego taty. Twierdzi, że odmowa Tori pogodzenia się z całą rodziną sprawiła, że w czerwcu 2006 r. Aaron dostał zawału serca. Mama Tori mówi: „Pewnego dnia moja córka postanowiła, że nie będzie się odzywała do swojego taty, do mnie i mojego syna i tak to trwało od czterech, czy nawet pięciu lat. To było bardzo smutne i właśnie to zabiło mojego męża. Po tym mój mąż po prostu nie chciał już żyć. On przecież tyle dla niej zrobił, zrobił wszystko co mógł, a gdy już nie był jej potrzebny, to ona nie chciała go w swoim życiu.”

Candy Spelling obecnie promuje swoją najnowszą książkę „Stories From Candyland” i mówi, że wcale nie chciała wywoływać burzy, ani tworzyć nagłówków brukowców wydając ją. Twierdzi, że wszystko, co znajduje się w książce to prawda. „Ja nie chciałam wcale tworzyć nagłówków. Zadano mi kilka pytań, zapytano o córkę, która nie rozmawia ze swoją rodziną i po prostu powiedziałam prawdę. Mój mąż był wtedy bardzo chory, przestał jeść i przyjmować płyny. Każdego dnia pytał o Tori, pytał, czy oddzwoniła, ale każdego dnia musieliśmy mu mówić, że nie oddzwoniła.”

Mimo wiecznych oskarżeń matka podobno chce się pogodzić z córką i twierdzi, że ona nadal nie wie, dlaczego córka się do niej nie odzywa. „Zawsze próbowałam pracować nad związkiem i nie wiem skąd ta złość.”.

Nie wiadomo po czyjej stronie leży wina. Skoro członkowie rodziny przestają ze sobą rozmawiać, wina musi leżeć po obu stronach, choć nie zawsze tak jest. Prawdy pewnie się nie dowiemy, ale z pewnością nie jest to łatwa sytuacja dla matki i córki. Szkoda, że niektórzy z nas tak długo potrafią trwać w złości.

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar