2009-01-06

PLOTKI

Tragedia Johna Travolty

Nastoletni syn znanego aktora Johna Travolty zmarł w piątek po tym jak upadł w łazience będąc w rodzinnym hotelu na wyspach Bahama. Na razie żadne szczegóły, jeżeli chodzi o powód zgonu, nie są znane. Podobno syn aktora umarł na skutek jakiegoś ataku.

John i jego żona Kelly denerwują się, gdyż pojawiają się przeróżne plotki na temat przyczyny śmierci ich syna m.in. niektóre plotki donoszą, że nastoletni syn został sam przez ponad 10 godzin i to mogło doprowadzić do zgonu, jednak aktor zaprzecza. Travolcie bardzo zależy na jak najszybszym przeprowadzeniu sekcji zwłok, by poznać przyczynę tej tragedii i uciszyć tym samym gazety i plotki.

Po autopsji ciało syna Travolty zostało przeniesione do kostnicy i krematorium na wyspach Bahama. Podobno aktor wraz z żoną nie chcieli zostawić swojego syna samego w kostnicy. „John i Kelly patrzyli na swojego syna przez szybę, a aktor powtarzał: „To jest przecież mój syn.” Dzieliła ich tylko szyba, rodzice zostali ze swoim dzieckiem przez kilka godzin. Widać było jak oboje cierpią. John był bardzo milczący. To był początek najgorszego momentu w ich życiu”.

W kostnicy powiedziano, że ciało syna Travolty było w dobrej formie i na głowie nie było żadnych poważnych ran, mimo, ze chłopak uderzył głową o wannę, gdy upadał.

Travolta, który jest pilotem podobno powiedział swoim przyjaciołom, że prochy syna chce zabrać do domu, na Florydę.

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar