Długo się zastanawiałam nad pójściem do kina, ale postanowiłam, że oderwę się od codzienności i wybrałam się na typowo babski film. Tak, tak w kinie zauważyłam tylko jednego faceta, wydawał się jakby "zagubiony w akcji" i wcale się mu nie dziwie.

Film okazał się lekkim i przyjemnym. Na ekranie błyszczały największe gwiazdy Hollywood: Meg Ryan, Carrie Fisher, Annette Bening i Bette Midler. Przyjaciółki od serca, gdzie każda z nich miała swoje historie życiowe, swoje kłopoty i małe szczęścia. Warto także wspomnieć o pięknej Evie Mendes, za którą niestety wcześniej wymienione panie nie przepadały...
I to wcale nie dlatego, że zazdrościły jej urody, ale bohaterka, w którą wcieliła się Mendes była kochanką męża Mary Haines (Meg Ryan).

Akcja toczy się na Manhattanie w środowisku wpływowych osobistości finansjery, mediów i mody. Całkiem dobrze oglądało mi się takie klimaty. Ulice Nowego Jorku, butiki pełne eleganckich ciuchów, sklepy z bielizną z ogromnymi przebieralniami i wszystko to dla kobiet. Aż chciałoby się połazić po sklepach, poszastać złotą, albo chociaż srebrną kartą, a później poplotkować z przyjaciółkami jak minął dzień. Ale nawet Ci z Manhattanu mają swoje problemy. Problemy w pracy, problemy w małżeństwie np. zdrada czy problemy z dziećmi.

Jest to film dla kobiet i o kobietach. Przez cały film nawet przez chwile nie pojawia sie żadna męska postać. Są matki, żony, córki, kochanki itd

Film miejscami jazgotliwy, no wyobraźcie sobie jak cztery kobiety zaczynają gadać, każda o czym innym i każda w swoim tonie. Ale takie sytuacje są chyba możliwe tylko w Ameryce, ale u wielu jak i u mnie wywołały śmiech.

Ale nie przysłoniło to pewnych faktów, których przekazuje nam film. Ukazaje prawdziwą przyjaźń między kobietami. To, że warto ją potrzymywać i pielęgnować. Zawsze na przyjaciółkę możemy liczyć. Wtedy, kiedy zdradzi nas mąż - potrzyma na duchu, wtedy kiedy córka od nas kompletnie się odsuwa - pomoże to odmienić. Dzielimy z nią smutki i radości. A co więcej umiemy przyznawać się do błędów, jak na prawdę zawalimy. Warto, więc wybrać się do kina i przypomnieć sobie te wartości. W czasie seansu nie zabraknie także uśmiechu na ustach, a czasami łezka zakręci się w oku.

Polecam film "Kobiety"!

Tekst: Ewa Kuzera

Jeśli masz ochotę opublikować na łamach portalu udziewczyn.pl swoją recezję filmu "Kobiety" lub innego pisz na e-mail: Recenzja Twojego filmu

Najciekawsze recenzje zostaną nagrodzone. Serdecznie zapraszamy!

Zobacz kilka klatek z filmu

Galeria zdjęć:

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar