2008-04-22

PLOTKI

Liz Hurley znowu w bikini

"Nigdy więcej..." tak mówiła jakiś czas temu znana i niezwykle piękna aktorka Liz Hurley. Jak widać nawet takie przyrzeczenia i postanowienia można czasem nagiąć dla własnych interesów.



Z jakich powodów złamała swoje postanowienie? Jednym z tych powodów jest własny interes, gdyż aktorka chce wypromować własną kolekcję strojów kąpielowych i mieć spore szanse wśród wielkiej konkurencji na High Street. Liz Hurley powiedziała, że sesja musi koniecznie być udoskonalona komputerowo, aktorka inaczej sobie tego nie wyobraża. Ujawniła, że polega na miłych fotografach i małych retuszach. "Lubię pewne udoskonalenia tego co niedoskonałe, jak wszyscy." Nawet, jeżeli zdjęcia zostały troszkę zretuszowane, to Liz ładnie zagrała innym na nerwach obiecując w roku 2005, że będzie wyglądała szczupło i ponętnie. Matka jednego potomka przez ostatni rok patrząc na siebie w lustrze widziała kobietę, która je zbyt dużo fast foodów, a co z tym związane każdy wie. "Już nie czują się swobodnie pozując do takich zajęć. Z miarem upływu lat, człowiek jest coraz mniej pewien własnego ciała." Pani Hurley nie boi się przechodzenia na bardzo ostre diety, by zrzucić zbędne kilogramy. Reżim po urodzeniu synka, która ma teraz 6 lat, był bardzo ostry. Aktorka mało jadła na śniadanie i zero lunchu. Jedyny posiłek jaki miała to obiad, a tak, to nudne przekąski jak banany, czy sześć rodzinek.

A takiego ciała tylko pozazdrościć.











Komentarze (2)

Iwona (2008-04-22 17:15:52)
racja
masz rację Małgosciu retusz straszny, widać szczególnie po tych odcieniach błysku światła na ciebie, ale tak to jest jak stare pudło chce być osiemnastką, dajcie szanse młodszym :)
Małgosia (2008-04-22 09:44:59)
pozazdrościć?
bez przesady! ale wiesz dlaczego? bo oprócz dobrej sesji dostała dobry retusz....na zywo na ulicy nie jest taka powabna...
Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar