2014-03-23

SEKS

Antykoncepcja i seksualność Polaków

Tagi: seks
“Współczesna seksualność i nowoczesna antykoncepcja Polaków 2014”. Wyniki ogólnopolskiego raportu.












 
Fot. dr Grzegorz Południewski

Raport “Współczesna seksualność i nowoczesna antykoncepcja Polaków 2014” rzuca światło na wiele ważnych aspektów seksualności i antykoncepcji współczesnych Polek i Polaków.  Dotyka on aspektów takich jak: edukacja seksualna, wiedza o antykoncepcji, w tym nowoczesnej antykoncepcji niecodziennej i jej źródła, obawy i mity wokół antykoncepcji hormonalnej, zmiany dotyczące mentalności i stosunku do samorealizacji oraz ról życiowych, nowego spojrzenia na to co jest, a co nie jest tematem tabu w rozmowach intymnych oraz zmieniającego się podejścia mężczyzn do zagadnienia antykoncepcji.

Raport “Współczesna seksualność i nowoczesna antykoncepcja Polaków 2014” pokazuje, że XXI wiek, wiele ról i rosnąca świadomość kobiet sprawia, że coraz częściej szukają one skutecznych i wygodnych metod, dopasowanych do ich wartości i stylu życia. “Tymczasem młodzi ludzie nie wiedzą prawie niczego na temat nowoczesnych metod antykoncepcji niecodziennej. Obalili już wprawdzie wiele mitów, ale ich praktyczna wiedza na temat antykoncepcji hormonalnej nadal jest bardzo niska i budzi wiele obaw.” – podkreśla we wnioskach autor raportu Michał Pozdał.

Młode kobiety czerpią swoją wiedzę o antykoncepcji głównie z Internetu, podczas gdy rzetelnym źródłem informacji jest przede wszystkim ginekolog, który może zweryfikować wiedzę, doradzić i dobrać odpowiednią metodę.
Wciąż zdarza się, że Polka spotyka się z odmową wypisania recepty. Miłym zaskoczeniem natomiast jest fakt, że antykoncepcja staje się powoli sprawą obojga partnerów, a panowie chętnie deklarują odpowiedzialność za współfinansowanie antykoncepcji hormonalnej oraz towarzyszą swoim partnerkom u lekarza. Jednak kultura rozmów intymnych, zwłaszcza dotyczących najgłębszych lęków  i obaw wciąż pozostawia wiele do życzenia.

„W XX wieku, dzięki antykoncepcji, udało się odłączyć seks od prokreacji. Skuteczna antykoncepcja pozwoliła, że konsekwencją seksu nie musi być ciąża. W XXI wieku już nie myśli się o antykoncepcji jako o zjawisku czasowym, tylko myśli się o koncepcji jako zjawisku czasowym jeden-dwa razy w życiu. Jest to wielki przełom w mentalności kobiet, w ich podejściu do swojej seksualności, planów życiowych i odpowiedzialnego planowania rodziny.” – mówi dr Grzegorz Południewski, konsultant merytoryczny raportu.

Raport “Współczesna seksualność i nowoczesna antykoncepcja Polaków 2014” został opracowany przez ekspertów na podstawie dwóch badań: ankiety ilościowej z 2013 roku – “Współczesne kobiety a antykoncepcja”, zrealizowanej w grupie kobiet 18 – 35 lat , oraz badania z 2014 roku “Młodzi a seks i antykoncepcja”, które obejmuje ankietę ilościową oraz badania jakościowe w grupie kobiet i mężczyzn 18 – 28 lat.


Kluczowe wnioski z Raportu “Współczesna seksualność i nowoczesna antykoncepcja Polaków 2014”.

Edukacja seksualna i początki inicjacji

Raport “Współczesna seksualność i nowoczesna antykoncepcja Polaków 2014” potwierdza, że w Polsce brakuje edukacji seksualnej, która w otwarty i rzetelny sposób informowałaby młodych ludzi na temat metod ochrony przed niechcianą ciążą. “Z raportu wynika również, że respondenci uczestniczą w zajęciach z edukacji seksualnej w szkołach w wieku pomiędzy 15 a 17 rokiem życia. W tym wieku większość młodzieży zaczyna już podejmować kontakty seksualne. Dlatego edukacja powinna odbywać się dużo wcześniej, aby ich do tego odpowiednio przygotować.” – podkreśla Michał Pozdał.

Już podczas pierwszych kontaktów seksualnych młodzież obawia się nieplanowanej ciąży. Badania pokazują jednak, że kiedy już dochodzi do pierwszych stosunków seksualnych w wieku średnio 17 lat, to pomimo obawy przed ciążą, młodzi najczęściej zaniedbują właśnie przygotowanie odpowiedniej formy antykoncepcji.

„Jest to związane z niewiedzą. Młodzi ludzie próbują nieporadnie realizować swoje zamierzenia, mają hamulce przed pójściem do lekarza. Zamiast zachować się racjonalnie, ryzykują.” – podsumowuje dr Grzegorz Południewski, i dodaje: „Nieprzemyślana inicjacja seksualna, brak odpowiedniego przygotowania do rozpoczęcia współżycia, są związane z ogromnym poczuciem zagrożenia niechcianą ciążą, a także prowadzą do zastępczych zachowań seksualnych (petting, stosunki analne i przedsionkowe), które stwarzają ryzyko zakażenia chorobami drogą płciową.”

 „Babcine” metody kontra kosmiczny pierścień

Badania przeprowadzone do raportu “Współczesna seksualność i nowoczesna antykoncepcja Polaków 2014” zgodnie pokazały, że najlepiej znane i najczęściej stosowane metody zapobiegania ciąży w Polsce to prezerwatywa i tabletka hormonalna. Według badania ilościowego z 2014r. prezerwatywę stosuje 54% badanych, pigułkę – 31%. Uwagę zwraca fakt, że na trzecim miejscu jest stosunek przerywany, do stosowania którego przyznaje się 18% badanych i w badaniach ilościowych uznawany jest on ciągle za metodę zapobiegania ciąży.

Podobne wyniki pokazuje badanie z 2013 r. Wśród kobiet stosujących metody zapobiegania ciąży (77%), najwięcej bo (59%) stosuje prezerwatywę, następnie tabletki (41%), stosunek przerywany (22%) i metody okresowej abstynencji (np. kalendarzyk) - 14%. „Stosunek przerywany plus metody okresowej abstynencji to razem 36%, więc tyle Polek stosujących metody zapobiegania ciąży, stosuje „babcine” metody w tej tak ważnej kwestii” – podkreśla dr Grzegorz Południewski.

Badania potwierdzają natomiast, że wciąż mało znane są nowoczesne metody niecodziennej antykoncepcji hormonalnej takie jak pierścień dopochwowy, plaster antykoncepcyjny, implant czy wkładka wewnątrzmaciczna, i stosuje je znikomy procent respondentów - od 1 do 3%. “Młodym  ludziom antykoncepcja hormonalna kojarzy się głównie z tabletką. Niewiele osób wie, że istnieją metody hormonalne, które podaje się w inny sposób niż doustnie i nie muszą być stosowane codziennie. Podczas badań jakościowych najczęściej wymieniali plaster, ale nie wiedzieli niczego na temat implantu antykoncepcyjnego czy pierścienia dopochwowego, który kojarzył im się z kosmicznym urządzeniem, ewentualnie z trylogią Tolkiena. Młodzi ludzie nie mają pojęcia o zaletach tych metod.” – zwraca uwagę Michał Pozdał.

„Tymczasem to właśnie nowoczesne metody hormonalne o przedłużonym działaniu najlepiej odpowiadają na potrzeby współczesnych kobiet i jednocześnie są najskuteczniejsze ze wszystkich dostępnych metod antykoncepcyjnych.” – podkreśla dr Południewski. „Plaster, hormonalny pierścień dopochwowy, implant i hormonalna wkładka domaciczna zwalniają kobiety z codziennego pamiętania o antykoncepcji. Poza wysoką skutecznością, zapewniają dużo lepsze samopoczucie, gdyż dzienna dawka hormonów nie podlega wahaniom jak przy metodzie codziennej oraz wygodę i komfort stosowania. Wspomniane wyżej metody gwarantują także natychmiastowy powrót do płodności, a więc pomagają kobiecie w świadomym i odpowiedzialnym planowaniu macierzyństwa” – dodaje lekarz.

Oba badania ujęte w raporcie pokazują, że właśnie o tych nowoczesnych metodach hormonalnych, stosowanych niecodziennie, kobiety chcą się dowiedzieć więcej. W najnowszym badaniu 2014 na pierwszym miejscu pożądanej wiedzy plasuje się implant antykoncepcyjny (29%), następnie plaster hormonalny (27%) i pierścień antykoncepcyjny (25%).

Kobiety i hormony

“Rozwój antykoncepcji hormonalnej i jej powszechna dostępność spowodowały, że kobiety są w stanie regulować swoją płodność” – podkreśla Michał Pozdał w raporcie. Młode kobiety chcą zostać matkami, ale przedtem ważna jest dla nich samorealizacja i spełnienie. To pokazuje jedną z największych przemian w młodym pokoleniu. Kobiety czują się wolne od stereotypowo przypisywanych im ról żony i matki oraz tzw naturalnej „kolei rzeczy”. Traktują je jako jedne z wielu możliwości, które stoją przed nimi w życiu.”

Chociaż antykoncepcja hormonalna zmieniła i nadal zmienia podejście kobiet do planowania swojego życia, to ciągle mają wobec niej obawy. „Młode kobiety boją się hormonów i to jest bzdura. Wg WHO i wszelkich standardów medycznych nie ma przeciwwskazań do stosowania antykoncepcji hormonalnej u młodych dziewczyn, które zakończyły wzrost kostny. Jak on jest zakończony, to już nie ma żadnego zagrożenia.” – rozwiewa wątpliwości dr Grzegorz Poludniewski.

Badania 2014 pokazują, że młodzi nie wierzą już w większość mitów związanych z antykoncepcją: wiedzą, że to lekarz powinien przepisać pacjentce daną metodę (96%), a pigułki należy zażywać regularnie, aby ich działanie było skuteczne (89%). Ciągle jednak pozostają jeszcze kwestie do wyjaśnienia i są to kwestie dotyczące właśnie antykoncepcji hormonalnej. Mniej niż połowa (48%) uważa, że wcześniejsze stosowanie antykoncepcji hormonalnej może być przyczyną poronień w późniejszym życiu, a aż 65% jest przekonanych o tym, że kobieta co kilka lat powinna zrobić sobie przerwę w stosowaniu antykoncepcji hormonalnej. „To jest kompletną bzdurą. W badaniach statystycznych stosowanie antykoncepcji hormonalnej nie wykazało żadnego negatywnego wpływu  na płodność kobiety w przyszłości. Istnieje także dziwne i błędne przekonanie dotyczące robienia przerw przy antykoncepcji hormonalnej. Stosowanie przerw w nowoczesnej antykoncepcji hormonalnej jest nieuzasadnione i może prowadzić do niechcianej ciąży.” – mówi dr Południewski.

Internet jako główne źródło wiedzy o antykoncepcji

W badaniu z 2013 roku młode kobiety jako źródło informacji na temat antykoncepcji wskazały rozmowę z lekarzem (69%). Na drugim miejscu znalazły się strony internetowe (57%). Ponadto 40% respondentek przyznało, że wymienia się informacjami z koleżankami, a 38% wchodzi na fora internetowe. Podczas wywiadów grupowych, przeprowadzonych wśród młodych kobiet w badaniu w 2014r., okazało się, że ta grupa czerpie swoją wiedzę o antykoncepcji głównie z Internetu. Na drugim miejscu znalazły się znajome kobiety, a dopiero w trzeciej kolejności lekarz ginekolog. Podobnie mężczyźni szukają informacji dotyczących antykoncepcji w Internecie, a drugie źródło wiedzy to ich partnerki, które według nich wiedzą wszystko od swojego lekarza.

“Można powiedzieć, że współcześnie dr Google wyprzedził dr nauk medycznych. Problem w tym, że w Internecie trudno znaleźć rzetelną i jednoznaczną odpowiedź na nurtujące pytania. Natłok informacji powoduje dezinformację, która obniża motywację młodych ludzi do dalszych poszukiwań. Dochodzą do wniosku, że lepiej niczego nie zmieniać i pozostają przy dotychczas stosowanych metodach.” – zwraca uwagę Michał Pozdał. „Problem z Internetem jest wtedy, kiedy dane źródło wiedzy jest anonimowe. Włos mi się jeży, gdy trafiam na różne nie zweryfikowane anonimowe informacje o antykoncepcji w ogóle i antykoncepcji hormonalnej w szczególności. Rzetelnym źródłem informacji są jedynie te strony, które identyfikują się z konkretną instytucją, organizacją czy lekarzem.” – podsumowuje dr Grzegorz Południewski.

Ginekolog – najlepsze źródło wiedzy i porady

“W Polsce nie ma kultury chodzenia do ginekologa, gdy tymczasem to właśnie on jest najlepszym źródłem informacji o antykoncepcji. Rodzice obawiają się, że zaprowadzenie młodej dziewczyny do lekarza będzie z ich strony przyzwoleniem na zachowania seksualne. Prawda jest jednak taka, że wczesne zaprowadzenie do gabinetu ginekologa i oswajanie z tym może tylko pozytywnie wpłynąć na zdrowie seksualne i reprodukcyjne kobiety. Jest to ważny element dbania o rozwój psychoseksualny młodej dziewczyny, umiejętności przezwyciężania wstydu związanego z cielesnością i seksualnością oraz strachu, a także nawiązywania rzeczywistego – nie wirtualnego, kontaktu ze specjalistą.” – mówi edukator. „Najrzetelniejsze i odpowiedzialne źródło wiedzy – ginekolog, jest pomijany przez młode osoby z kilku powodów: najczęściej nie mają do niego dostępu ze względów emocjonalnych i finansowych.” – mówi dr Grzegorz Południewski.

Badanie z 2014 r. pokazuje, że najwięcej kobiet decyduje się na pierwszą wizytę u ginekologa w wieku 16 – 19 lat (48%), tylko 16% badanych w wieku między 11 a 15 rokiem życia, natomiast 21% respondentek zdecydowało się na ten krok po 20 roku życia.

28% badanych kobiet udało się do lekarza, ponieważ uznały, że nastał już na to czas. Celem wizyty dla 13% respondentek był dobór odpowiedniej antykoncepcji, natomiast u 11% wizyta poprzedzała rozpoczęcie współżycia seksualnego.

„Polka idzie po raz pierwszy do ginekologa stanowczo za późno. Powinno się to stać, kiedy planuje ona współżycie oraz w sytuacji wszelkich stanów patologicznych, np. infekcji. Natomiast pierwsza miesiączka nie jest powodem do wizyty, choć od tego momentu warto oswajać już młodą osobę z tym tematem i zabierać ją jako osobę towarzyszącą mamie podczas jej wizyty.” – komentuje dr Grzegorz Południewski.

Badanie z 2013 przeprowadzone wśród kobiet 18-35 lat pokazuje, że większość lekarzy ginekologów odpowiada na oczekiwania swoich pacjentek. Ponad połowa badanych kobiet (59%) nie spotkała się  z sytuacją, w której lekarz odmówił udzielenia informacji o konkretnej metodzie antykoncepcji. Uwagę zwraca jednak fakt, że 9% młodych kobiet zdarzyła się sytuacja, kiedy lekarz odmówił wypisania recepty na środki antykoncepcyjne.

„Najbardziej zaszokował mnie w badaniu z 2013 ten wynik 9% respondentek, którym lekarz odmówił wypisania recepty na środki antykoncepcyjne. To niedopuszczalne i w dodatku bezprawne, że w XXI wieku w Polsce odmawia się kobietom dostępu do antykoncepcji! To jest zastraszający wynik, ponieważ ten odsetek powinien wynosić ZERO.”

Rozmowy o seksie i antykoncepcji

Badanie 2014 pokazuje, że seks nie jest tematem wstydliwym dla 79% respondentów. Młodzi ludzie przyznają, że potrafią o nim rozmawiać i nie obawiają się tego. Rozmów dotyczących seksualności wstydzi się 18% badanych.

Rozszerzyliśmy tę kwestię i zapytaliśmy osoby będące aktualnie w związkach (82%), na jakie konkretnie tematy czują się swobodnie, aby rozmawiać ze swoimi partnerami. Ponad 90% respondentów przyznało, że może rozmawiać ze swoimi partnerami na wszystkie tematy, włącznie z seksem (92%). Znaczna większość respondentów (84%) rozmawia w swoich związkach na temat ryzyka zajścia w ciążę, a 82% z nich wspólnie wybrało stosowaną metodę antykoncepcji.

“To bardzo optymistyczne wyniki. Ale badanie jakościowe zupełnie zmieniło nasze spojrzenie na tę kwestię
” – zaznacza Michał Pozdał. Okazało się bowiem, że ta swoboda rozmawiania o tematach seksu i antykoncepcji ogranicza się do powierzchownej wymiany zdań np. o technikach seksualnych, instrukcji dla partnera – co i jak powinien zrobić, aby sprawić drugiej osobie przyjemność. Podobnie jest z rozmowami o antykoncepcji – są to zdawkowe informacje. Młodzi nie rozmawiają natomiast o emocjach, o swoich obawach czy wątpliwościach. „Dla mnie wynika z tego wniosek, że intymne, otwarte rozmowy na temat seksualności są dla współczesnych młodych ludzi większym tabu, niż seks rozumiany jako stosunek płciowy.”

Kobiety wciąż uważają, że zakup środków antykoncepcyjnych (poza prezerwatywą) oraz wizyty u ginekologa to wyłącznie ich sprawa. Nawet jeśli w głowie kobiety pojawi się pomysł, że może partner mógłby w tym współuczestniczyć, to raczej nie podejmują go w rozmowie z nim. Podczas badania jakościowego okazało się, że młodzi mężczyźni są gotowi współfinansować antykoncepcję hormonalną i chodzić ze swoimi partnerkami do ginekologa. „Przyznam, że bardzo mnie zaskoczyło,  iż uważają to za świetny pomysł, tylko jak do tej pory nigdy na to nie wpadli, po prostu trzeba im o tym powiedzieć, zaproponować. Jest to więc pole do rozmów w związku i jasnego określania swoich potrzeb przez kobiety.” – podkreśla Michał Pozdał.

„Postrzeganie zagadnienia antykoncepcji zmienia się. To już nie tylko problem kobiety, ale wspólna sprawa pary. W swojej praktyce zawodowej coraz częściej obserwuję, jak panowie towarzyszą swoim partnerkom i są żywo zainteresowani informacjami. I to jest duża wartościowa zmiana.” – mówi dr Grzegorz Południewski.

Wszystkie hormonalne preparaty antykoncepcyjne w Polsce są wydawane z przepisu lekarza. Jakiekolwiek wykorzystywanie lub stosowanie preparatów, leków i środków wymienionych w niniejszym materiale odbywać się może jedynie po wcześniejszej konsultacji z lekarzem i zapoznaniu się z informacją dołączoną do każdego sprzedawanego preparatu lub leku.

Powyższy materiał nie stanowi porady medycznej.

 

Komentarze (1)

kerenia (2014-04-25 13:00:30)
tak
 No ja ostatnio muszę przyznać, że nieźle podreperowałam swoją atrakcyjność ;) Koleżanka mnie namówiła na zakup pefrum z feromonami ponieważ sama była bardzo zadowolona. Kupiłam Love & Desire i jestem zachwycona. Nie dość, że polepszyła się moja pewność siebie, czuję się atrakcyjniej, seksowniej to faceci zwracają na mnie o wiele większą uwagę (Chociaż do piękności nie należę).. Dziewczyny jeśli macie możliwość skorzystać to polecam.  
Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar