2013-04-03

KSIĄŻKA

The books I truly recommend (part I)

Tagi: książka
Na pierwszy ogień idzie książka I shot Daddy autorstwa amerykańskiej pisarki, Stacey Lannert, która opisuje swoją dramatyczną przeszłość pełną cierpienia i lęku, pozornej wolności,a wreszcie wewnętrznej przemiany, która popchnęła ją do założenia Healing Sisters – strony internetowej,  która jest źródłem wsparcia dla ofiar przemocy seksualnej.

Miłej lektury.
 



 


I shot Daddy is a memoir of the Stacey’s nightmarish childhood, protective love of her younger sister which led to her downfall, and finally, her struggle for forgiveness.  Writing this book, Lannert aimed at bringing the topic of sexual abuse into light. Potential victims of sexual abuse and their relatives seem to be the most desirable audience for this book as the conclusions drawn from this story may help them avoid the torments Stacey has experienced.

Doubtlessly, the eye-catching title is worth mentioning. The use of the diminutive ‘’daddy’’ indicates Stacey’s emotional attitude towards her father and the fact that she was not a cold-blooded murderer. In addition, it refers to her ability to dissociate the daddy from cruel Tom that is clearly visible throughout the whole book.


Although the Lannert family seemed to be quite average, it appeared soon that sexual abuse was deeply entrenched in this family. Stacey’s mother, who had been molested throughout the whole childhood by her father, pretended not to see that the same thing was happening to her oldest daughter. She desperately wanted to cope with her own past at the expense of her daughter. To a great extent  she contributed to 10-year-long sexual abuse of Stacey.If it were not for the night when Stacey realized her younger sister, Charlie was on the verge of becoming their father’s next victim, their nightmare would last forever. Protective attitude towards Charlie made 18-year-old Stacey brave enough to shoot sleeping father. When the police began investigation, Stacey took the blame on her with no hesitation. She forced her sister to testify against her in order to avoid the suspicion about committing the crime of complicity. Unfortunately, the trial went wrong and Stacey was sentenced to life imprisonment without the possibility of  parole. The time spent in jail was a harsh lesson. Poor living conditions and aggressive prisoners were the drop in the bucket of what she had to tackle with. Even then she could not reckon on her mother’s regular visits. Being imprisoned, Stacey underwent a change and converted to Christianity. She truly regretted what she has done and wanted to forgive not only her father but also herself. To her surprise, after 18 years of imprisonment she was granted parole. Being grateful for redemption, she devoted her life to helping victims of abuse.

 
I shot Daddy is an incredibly moving story. It will make you feel the emotional rollercoaster of Stacey’s life. Detailed descriptions enable readers to imagine every situation and make them feel like they are actually involved in it. The way she talks about her guilt, pain, shame, and all of her shortcomings makes me perceive her as a reliable, mature, and mentally strong person. Although Stacey killed her father, the book offers you entire understanding to her deed and the sense of injustice when Stacey is sentenced to life imprisonment. The change she underwent proves that anyone can walk a spiritual journey. Many times she emphasizes that ,,we are all worth saving and protecting’’ and she is a living proof of validity of these words. I am almost sure that not reading this book with one breath will be a great challenge for you.

 

Polskie tłumaczenie:

I shot Daddy to wspomnienie koszmarnego dzieciństwa Stacey, siostrzanej miłości, która doprowadziła do jej osobistego upadku, a w końcu jej wieloletnich starań o uzyskanie przebaczenia. Lannert zdecydowała się na opublikowanie swoich wspomnień, ponieważ zależało jej na tym, by problem wykorzystywania seksualnego ujrzał światło dzienne. Potencjalne ofiary molestowania oraz ich bliscy wydają się być docelowymi odbiorcami dzieła Stacey, gdyż wnioski wyciągnięte z tej lektury pomogą uniknąć im cierpienia, którego osobiście doświadczyła autorka.
Bez wątpienia warto wspomnieć o przykuwającym uwagę tytule. Zdrobnienie ,,tatuś’ wskazuje na emocjonalny stosunek Stacey do ojca i fakt, że nie jest ona bezwzględną morderczynią. Co więcej, jest to nawiązanie do umiejętności spostrzegania przez nią ojca jako dwóch różnych postaci – dobrego tatusia i wyrządzającego jej krzywdę Toma.
Choć Państwo Lannert wydawali się być normalną, przeciętną rodziną, problem wykorzystywania seksualnego był u nich głęboko zakorzeniony. Matka Stacey, która jako mała dziewczynka była molestowana przez swojego ojca , udawała, że nie widzi, że ten sam los spotyka jej najstarszą córkę. Kobieta była na tyle zdesperowana, że pragnęła uporać się z demonami przeszłości kosztem własnego dziecka. W dużym stopniu to właśnie ona przyczyniła się do trwającego 10 lat molestowania córki. Gdyby pewnej nocy Stacey nie uświadomiła sobie, że jej młodsza siostra, Charlie, staje się kolejną ofiarą ojca, ten koszmar nie miałby końca. Miłość, jaką  18-letnia dziewczyna darzyła swoją siostrę dodała jej odwagi do uśmiercenia śpiącego wówczas ojca.  Kiedy policja rozpoczęła śledztwo, Stacey nawet nie zawahała się przed przyznaniem do winy. Co więcej, zmusiła Charlie do zeznawania przeciwko niej, tak by uniknęła podejrzeń o współudział w zbrodni. Niestety, rozprawa przebiegła niekorzystnie i Stacey została skazana na dożywocie bez możliwości wcześniejszego zwolnienia z aresztu. Lata spędzone w więzieniu były dla niej gorzką lekcją. Złe warunki i agresywne współwięźniarki stanowiły jedynie kroplę w morzu tego, z czym przyszło się uporać tej młodej dziewczynie. Nawet w tak krytycznym dla siebie momencie nie mogła liczyć na regularne odwiedziny matki. Podczas pobytu w więzieniu Stacey przeszła wewnętrzną przemianę i nawróciła się na Chrześcijaństwo. Szczerze żałowała popełnionego czynu i w głębi duszy pragnęła wybaczyć nie tylko ojcu, ale również samej sobie.  Ku zaskoczeniu autorki, ułaskawiono ją po 18 latach więzienia. Pełna wdzięczności za daną jej drugą szansę, postanowiła poświęcić resztę życia na niesienie pomocy ofiarom molestowania.
I shot Dady to niesamowicie poruszająca historia, która sprawi, że poczujesz emocjonalną huśtawkę, której doświadczyła autorka. Szczegółowe opisy umożliwiają czytelnikowi wyobrażanie sobie każdej opisywanej sytuacji oraz dają złudne poczucie, że stanowi on jej część. Sposób, w jaki Stacey Lannert mówi o winie, bólu, wstydzie i swoich słabych stronach sprawia, że odbieram ją jako rzetelną, dojrzałą i silną psychicznie osobę. Pomimo tego, że kobieta zamordowała swojego ojca, ta książka umożliwia osiągnięcie pełnego zrozumienia dla jej uczynku oraz prowadzi do  poczucia niesprawiedliwości w momencie, gdy Stacey zostaje skazana na dożywocie.
Wewnętrzna przemiana, jakiej doznała autorka to dowód na to, że każdy może się zmienić. Sama nie tylko wielokrotnie powtarzała: ,,Wszyscy jesteśmy warci ocalenia i poczucia bezpieczeństwa ,’’, ale była również żywym dowodem na wiarygodność tych słów. Jestem przekonana, że nie przeczytanie tej książki z jednym tchem będzie dla Was nie lada wyzwaniem:).
 

Autor tekstu: Nikolina Jaworska

Fot. Nikolina Jaworska


P.S. Dajcie znać, czy wolicie żeby publikowane przeze mnie teksty były pisane w języku angielskim czy polskim ;-).

Komentarze (13)

Nikolina (2013-04-08 22:33:31)
:-)
Filipinko, mam nadzieję,że angielski to choroba zakaźna i Was nim zarażę! :D
filipinka (2013-04-07 12:23:59)
cudniee
dla mnie osobiście może być po polsku, niesety angielski u mnie lichutki... uczyłam się tylko niemieckiego, rosyjskiego i łaciny.... znam tylko kilkanaście słóek po angielsku, więc dla mnie wersja polska , ale myślę, że na tym forum wielbicieli j. angielskiego nie brakuje
kasiatomek (2013-04-05 22:38:08)
świetna
 recenzja! czekam na wiecej publikacji Pani Nikoliny
Nikolina (2013-04-05 12:41:24)
.
Całkowicie się z Tobą zgadzam. Jest to typowy przykład ofiary, która próbując uwolnić się od swojego oprawcy, wchodzi w relację z kimś,kto jest jego kopią... Niestety, cały czas panuje przekonanie, że korzystanie z pomocy psychologów (już nie wspominając o psychiatrach) to wstyd  - co oczywiście jest bzdurą.
NekropolisQueen (2013-04-04 23:57:44)
,
Walka o samą siebie kosztem niewinnych dziewczynek jakoś do mnie nie przemawia Moim zdaniem ktoś, kto przeżył traumę, powinien przede wszystkim najpierw starać się z nią uporać, nie ważne czy sam, czy z pomocą psychologów, terapeutów... zanim zdecyduje się na założenie rodziny, wszak nie rozwiązane sprawy powracają jak bumerang, historia się powtarza...wybór partnera chociażby=uosobienie jej własnego ojca.
Nikolina (2013-04-04 22:49:56)
.
NekropolisQueen - Szczerze mówiąc, też tego nie pojmuje i właśnie przez to ta historia wydaje mi się być jeszcze bardziej tragiczna :-(. Co do matki dziewczynek - pomimo jej wieku, spostrzegam ją jako małą-dorosłą dziewczynkę, która nie może uporać się z własnym koszmarem, dlatego postanowiła skupić  swoje wszystkie siły na walkę o samą siebie...
Nikolina (2013-04-04 22:44:47)
:-)
Vanilia120 - Myślę,że opcja 2w1 jest najlepsza, ponieważ każda z Was ma możliwość wyboru odpowiedniej dla siebie wersji :-). Po cichu liczę na to, że jednak są wśród Was osoby, którym chce się ,,wysilać''! ;-)
NekropolisQueen (2013-04-04 21:09:44)
.
Interesująca recenzja książki i smutna historia, nie rozumiem dlaczego sąd, który początkowo skazał ją na dożywocie, nie znalazł rzadnych okoliczności łagodzących ten wyrok, np. działanie w afekcie. Przykre, że matka dziewczynek, która sama przeżyła równie okropne rzeczy, przymykała oczy na to, co działo się pod jej dachem...Takich historii jest niestety wciąż zbyt wiele
vanilia120 (2013-04-04 10:07:56)
polski
ja bym jednak wolała wersje polską, a gdzies z boku mniejszym drukiem moze byc angielska :) nie mam czasu za bardzo sie wysilac co to znaczy, bo az tak dobrze nie potrafie angielskiego ;)
NekropolisQueen (2013-04-03 22:36:14)
:)
Super Kochana!
Strona komentarzy 1 z 2
Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar