Diky
Niektórzy mówią wręcz o seksapilu wypracowanym w klubie fitness. Ale można raczej uznać to za komplement.

Wystarczy rzut oka na Jessikę, by zorientować się, że tej kobiecie nieobca jest siłownia i fitness. Jest kształtna, ma szerokie barki, krótkie, silne uda, bicepsy, jakich nie powstydziłby się niejeden marzący o przyroście masy facet – jednym słowem twarda kobieta. Jej wysportowane ciało wygląda młodo, bije od niej witalność i tężyzna fizyczna. Na pewno nie jest to eteryczna, filmowa gwiazda, jakich wiele można zobaczyć w filmach rodem z Hollywood. Zresztą uwielbia męskie siłowe sporty, jak np. piłka nożna.

Skąd u aktorki taka muskulatura? Swoje zrobiły hektolitry potu wylane na salach treningowych i odpowiednia dieta. A zaczęło się od roli w filmie „Blade III Mroczna Trójca”, w której Jessica grała łowczynię wampirów u boku Wesleya Snipesa. Niemal przez rok Jesssica harowała w siłowni, by nabrać muskulatury. W plotkarskich serwisach internetowych aż roi się od zdjęć pokazujących ją podczas ćwiczeń.

– Praca w siłowni była bardzo ciężka i intensywna – wspomina aktorka. – Ale bardzo miło ją wspominam. Zaczęłam trenować na kilka miesięcy przed rozpoczęciem zdjęć do filmu I robiłam to aż do ostatniego klapsa na planie. Spędzałam w siłowni dwie godziny dziennie i byłam na bardzo ścisłej diecie. Do tego doszła jeszcze godzina ćwiczeń ze sztuk walki i łucznictwa.

Efekt? Imponująca muskulatura, prawie pięć kilo mniej, mniej tkanki tłuszczowej i sylwetka, której można tylko pozazdrościć. Według niektórych Jessica nawet nieco przesadziła. Neil Burger, reżyser kolejnego filmu, w którym zagrała, zakazał jej chodzić do siłowni, żeby nie była za bardzo umięśniona (Jessica grała XIX-wieczną arystkokratkę). – Nie po tyle pracowałam nad swoją sylwetką, żeby teraz rezygnować z siłowni – stwierdziła wtedy aktorka.

Skojarzenia, jakie przychodzą do głowy, kiedy patrzy się na Jessikę Biel, to atletyzm, siła i zdrowie. I generalnie – chyba z tej racji – dostaje rolę raczej silnych kobiet. Są wśród nich bardziej ambitne (np. "Żyć szybko, umierać młodo", "Iluzjonista", "London") i, delikatnie mówiąc, nieco mniej ("Stealth", "Komórka", "Blade: Mroczna trójca", "Teksańska masakra piłą łańcuchową"). Nawet jednak w tych słabszych miło na nią popatrzeć.

Nic dziwnego, że 25-letnia piękność została okrzyknięta najseksowniejszą kobietą świata w sondażu jednego z brytyjskich magazynów dla panów („Stuff”). Młoda aktorka zdetronizowała dotychczasowy symbol seksu Angelinę Jolie i wiele innych urodziwych gwiazd.

Komentarze (1)

bożena (2007-10-02 15:54:02)
pozazdrościć
na pewno jej figury można pozazdrościć
Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar