Konkursy/

2011-01-17

WARTO WIEDZIEĆ

Model typowy vs model partnerski

Tagi: praca
Coraz więcej Polaków deklaruje chęć życia w partnerskich związkach zakładających proporcjonalny podział obowiązków. Dostrzegają korzyści wyjścia poza tradycyjny schemat funkcjonowania rodziny. Jednak nadal większość rodzin zorganizowana jest na zasadzie modelu typowego, na którym tracą wszyscy członkowie rodziny.

W modelu typowym oboje małżonkowie pracują zawodowo, a jednocześnie to kobieta poświęca znacznie więcej czasu na obowiązki domowe i opiekę nad dziećmi . Źródłem takiego podziału jest stereotypowe przypisanie kobiety i mężczyzny do określonych ról w rodzinie. Podział ról jest nierówny, ale jasny. Mężczyzna traktowany jest jako siła robocza, ma zarabiać, jego dochody są podstawą rodzinnego budżetu. Zarobki kobiety, zazwyczaj niższe, traktowane są jako jego uzupełnienie. Kobieta poza pracą zawodową zajmuje się domem. Zdarzają się jej długie przerwy w pracy lub całkowita rezygnacja z kariery zawodowej.

W badaniach realizowanych przez Centrum Rozwoju Zasobów Ludzkich z 2009 roku, model typowy uznany był przez ankietowanych za przynoszący straty wszystkim członkom rodziny. Mężczyźni czuli się przeciążeni pracą fizyczną, a także zmęczeni psychicznie odpowiedzialnością finansową za rodzinę. Często też przez nadmiar obowiązków zawodowych mężczyzna traci więź z dziećmi, czy z partnerką. Kobiety obciążone podwójnymi obowiązkami miały poczucie, że nie sprawdzają się ani w pracy ani w domu. Były zmęczone i czuły się niedocenione. Dodatkowo dużym problemem było również finansowe uzależnienie od mężczyzny. Praca zawodowa kobiet nie jest doceniana, jest traktowana najczęściej jako uzupełnienie budżetu rodziny. Głównym źródłem utrzymania są zarobki mężczyzny.

Alternatywą dla par uwikłanych w model typowy, obarczony frustracją, jest model partnerski. Zakłada on zawodową pracę obojga małżonków oraz poświęcenia równej ilości czasu na obowiązki domowe i opiekę nad dziećmi. Zarobki małżonków są proporcjonalne, więc nie ma zdefiniowanego żywiciela rodziny. Również obowiązki domowe dzielone są proporcjonalnie. Model partnerski realizowany jest również w sytuacji, kiedy kobieta zarabia więcej.

Wśród respondentów badania realizowanego przez Centrum Rozwoju Zasobów Ludzkich model partnerski uznany był za najbardziej korzystny. Podstawową korzyścią jest założenie równości partnerów. Podział obowiązków dokonywany jest według potrzeb, a nie stereotypu czy tradycji. Wyróżnienie strat tego modelu jest właściwie niemożliwe. Deklarowanie związku partnerskiego w rodzinie nie jest jednoznaczne z jego realizowaniem. Na gruncie polskim po partnersku w stosunku do obowiązków domowych wcale nie znaczy po równo - przeciwnie, znaczy tyle, że kobieta robi więcej.

Deklarowanie życia w związku partnerskim jest w dzisiejszych czasach mile widziane i pożądane. Jest to bardzo dobre zjawisko. Od dostrzeżenia korzyści zaczynają się zmiany. Aż 63% mężczyzn i 73% kobiet jest zdania, że mężczyzna bez względu na sytuację powinien uczestniczyć w wypełnianiu obowiązków domowych. Związki, w których małżonkowie dzielą się obowiązkami domowymi dają szanse obojgu partnerom. Kobiety odciążone w domu mogą spełniać się zawodowo, realizować swoje ambicje bez poczucia zaniedbywania rodziny. Meżczyźni zaangażowani w pielęgnowanie domowego ogniska mogą stworzyć głęboką więź z partnerką i dziećmi. Daje im to poczucie bezpieczeństwa i rozładowuje napięcie związane z obciążeniem zawodowym. Wyjście poza schemat emocjonalnej kobiety i silnego meżczyzny, jaki narzucają stereotypy, stwarza szansę na przerwanie mechanizmu, który zmusza do przyjęcia społecznie narzuconej roli. „Stereotypy są trwałe i odporne na zmiany. Czasami wystarczą dobre chęci i wytrwałość w działaniu, aby zmieniać narzucone kulturowo zachowania – twierdzi Małgorzata Borowska ekspertka ds. równości z firmy Idea Zmiany. W jednym z białostockich przedszkoli wychowawczynie, gdy należało skontaktować się z rodzicem, zaczęły w pierwszej kolejności dzwonić do ojców dzieci. Początkowo panowie reagowali z trwogą i niepokojem, wychodząc z założenia, że coś złego stało się ich partnerkom, które zazwyczaj zajmują się edukacją maluchów. Efektem tej drobnej zmiany było większe zaangażowanie ojców w wychowanie dzieci, poczuli się docenieni faktem, że ktoś ich pyta o zdanie, zaprasza na spotkania i informuje. Zaczęli pojawiać się na przedszkolnych spotkaniach z rodzicami – więc coraz chętniej przejmowali odpowiedzialność w tej sferze życia rodzinnego.” – dodaje ekspertka.

Potrzebę zmian zaczynają dostrzegać również pracodawcy. Coraz większa ich grupa otwiera się na formy organizacji pracy, które ułatwiają godzenie ról zawodowych i rodzinnych zarówno kobietom jak i meżczyznom. Wprowadzone w ostatnich latach zmiany w kodeksie pracy nadają pracownikom nowe uprawnienia związane z rodzicielstwem, a tym samym wspierają realizowanie zasady równych szans kobiet i mężczyzn. „Szeroko omawianym i najbardziej do tej pory rewolucyjnym rozwiązaniem było ustanowienie zapisu o urlopie ojcowskim (1 stycznia 2010 r. nowelizacja Kodeksu Pracy. Od stycznia 2012 wymiar urlopu wzrośnie do 2 tygodni. Ponadto od stycznia 2010 r. pracownicy mają prawo do dodatkowego urlopu macierzyńskiego bezpośrednio po zakończeniu podstawowego urlopu macierzyńskiego matki. Co istotne, z tego urlopu może skorzystać również mężczyzna, o czym najczęściej niektórzy panowie nie wiedzą ” – informuje dr Elwira Gross-Gołacka, Dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych i Prognoz w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej.

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar