Konkursy/

2010-10-17

Byliśmy tam...

Eskapada do Chorwacji 2010 Dzień dziesiąty

24.08.2010

Dzień był pełen wrażeń. Rano postanowiliśmy pojechać tuż za Dubrownik, by podziwiać podwodne życie, gdyż plaże w Dubrowniku są zatłoczone, a wędrówka po murach o 12:00 nie jest dobrym pomysłem. Pojechaliśmy więc do miasteczka Cavtat z niewielka starówką i przepięknym morzem. Mimo prądów mogliśmy cieszyć się widokiem ławic różnokolorowych ryb i przyjrzeć się z bliska jeżowcom. Po błogiej kąpieli i złapaniu odrobiny słońca, udaliśmy się do Dubrownika z zamiarem wejścia na mury późnym popołudniem, jednak dobrze, że dotarliśmy po 17:00, gdyż na mury można wyjść tylko do 18:30. Nie jest to tania impreza, gdyz koszt jest rzędu 70 kun, więc miasto zarabia na turystach dość sporo. Mimo tego na mury trzeba wejść, bo zwiedzanie Dubrownika, nie będąc na murach, mija się z cemel. Widoki z murów sa różne, zazwyczaj widać dachy mnóstwa domów, ale morze wraz z wysepkami prezentuje się imponująco. Wycieczka po murach w upał jest dość męcząca, więc można ją sobie umilić sokiem zde świeżo wyciskanych owoców. Na mury naprawdę warto wejść.

Dubrownik to czarujące miasto, w którym stare mury i budynki mieszkalne stoją obok nowoczesnych sklepów i nowoczesnej, głównej alei, aż trudno uwierzyć, że 15 lat temu miasto było bardzo zniszczone. W każdej uliczce można znaleźć restaurację, w których samo nakrycie stołu było kuszące, więc jedzenie też musiało być pyszne. Mimo smakowitych zapachów, mnóstwa jedzących ludzi i pustki w żołądku, nie skusiliśmy się, gdyż ceny są astronomiczne np. piwo - 45 kun czyli około 22 zł. Dla mnie same wędrówki wąskimi uliczkami były dużą frajdą, a zobaczenie Dubrownika wieczorem - rzecz niezastąpiona. Mnóstwo ludzi, gwar, rozmowy w różnych językach, śmiech, piraci z papugami (ogromne i przepiękne) to wszystko nadaje temu miastu wyjątkowości. Jeżeli dodamy do tego oświetlenie murów, wielu budynków i nawet bocznych uliczek, bo wrażenie jest po prostu niezwykłe. Dubrownik trzeba zobaczyć za dnia, jak również wieczorem! My jesteśmy zachwyceni tym miastem i dobrze było tutaj dotrzeć pod koniec naszej wędrówki.

Jutro zapraszamy do obejrzenia zdjęć właśnie z Dubrownika.
 
Chorwacja 2010 dzień drugi

Chorwacja 2010 Dzień pierwszy


Chorwacja 2010 Dzień drugi

Chorwacja 2010 Dzień trzeci

Chorwacja 2010 Dzień czwarty

Chorwacja 2010 Dzień piąty

Chorwacja 2010 Dzień szósty

Chorwacja 2010 Dzień siódmy

Chorwacja 2010 Dzień ósmy

Chorwacja 2010 Dzień dziewiąty

Chorwacja 2010 Dzień dziesiąty cz.2

Galeria zdjęć:

Komentarze (1)

heiqqkZySfcbm (2012-07-20 22:18:04)
oHcmzyMOxacTzm
Finding this post has solved my porlbem
Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar