2007-08-05

SEKS

URLOP, ROMANS, NAMIĘTNOŚĆ

Coś jest w powietrzu...
W badaniu preferencji urlopowiczów wzięło udział 2000 osób, wiele spośród nich zadeklarowało, że „czują miłość w powietrzu” zaraz po tym, jak ich samochód opuści garaż, czy też samolot wzbije się w powietrze.

Jesteśmy świadomi...
Jednocześnie jednak gros urlopowiczów zdaje sobie sprawę, że wakacyjne uczucia łatwo się wypalają. Dziewięć na dziesięć romansów mających miejsce na wczasach trwa zaledwie tydzień, przeciętny czas trwania tego rodzaju miłostek to trzy dni.

Jesteśmy bardziej otwarci...
Popularność wakacyjnych, efemerycznych romansów jest duża, większość badanych twierdzi, że doświadczyło miłosnej przygody trwającej tyle, co urlop. Prawie połowa respondentów przyznaje, że na wakacjach łatwiej jest się zakochać.

Czy warto wdawać się w letnie romanse, gdy jest się samotnym? A dlaczego nie? Jeżeli szukamy emocji i chcemy życiu nadać troszkę smaczku, warto spakować torby i jechać na urlop pełni nadziei na gorące noce wypełnione emocjami, pożądaniem, pragnieniem i dni, w których znowu poczujemy się jak nastolatkowie. Mimo, iż będzie to trwało tylko chwilę i musimy sobie z tego zdawać sprawę, to warto, bo takie wydarzenia pomagają naładować akumulatory , by wrócić do rzeczywistości, a piękne wspomnienia zawsze zostaną.

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar