2009-11-12

PLOTKI

Rihanna złamała obietnicę

Rihanna złamała swoją własną obietnicę, gdy po horrorze jaki jej zafundował, wróciła do swojego oprawcy Chrisa Browna. Jeszcze w młodości piosenkarka obiecała sobie, że nigdy nie będzie tolerowała przemocy, gdyż widziała w jakim koszmarze żyje jej mama.

W lutym 2009 r. Chris Brown strasznie pobił Rihannę. Wyszła z tego, ale zadziwiła fanów, gdy trzy tygodnie później do prasy dotarły zdjęcia, na których śmieje się i wygłupia właśnie z Chrisem w Miami na Florydzie. Wszystko wskazywało na to, że para znowu jest razem.

Jednak wkrótce po tym, jak do prasy dotarły zdjęcia, Rihanna postanowiła zakończyć związek, gdyż zdała sobie sprawę, że jej poczynania mogą mieć wpływ na decyzje młodych dziewcząt, które są w podobnej sytuacji.

"Kiedy zdałam sobie sprawę, że moja decyzja była samolubna i mogła sprawić, że niektóre dziewczyny mogą nawet zginąć zostając w takim związku, nie mogłam sobie z tym poradzić".

Rihanna wyznaje również, że powrót do Chrisa był złamaniem swojej obietnicy, którą sobie dała doświadczając przemocy w swoim własnym domu, w którym musiała patrzeć jak jej agresywny ojciec Ronald bije mamę, gdy Rihanna jeszcze była dzieckiem.

"Tak, bił ją. Bił z różnych powodów. Nie mogę powiedzieć, by to było normalne, ale nie dziwiło mnie to. W nocy nie chciałam iść spać, bo zbyt się bałam, że znowu będzie ją bił. Odciągałam go, biłam po nogach, próbowałam stać w środku, rozbijałam szklanki, by słyszeć coś innego i by oni przestali. Mama nigdy nie poszła do szpitala, mimo, że raz złamał jej nos…Przemoc w rodzinie to coś, co się ukrywa, gdyż nikt nie chce, by ludzie się o tym dowiedzieli. Zawsze powtarzałam, że nigdy nie będę się spotykała z kimś, kto postępuje jak mój ojciec".

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar