2009-09-17

PLOTKI

Bobby Brown niewinny

Bobby Brown twierdzi, że zarówno on, jak i jego żona Whitney Houston zepsuli siebie nawzajem. Piosenkarz, którego małżeństwo z Whitney Houston zakończyło się w roku 2007 uważa, że zarówno on, jak i jego była małżonka wzajemnie wciągnęli siebie w uzależnienie od narkotyków.

"Myślę, że sami siebie zepsuliśmy. Nie uważam, że to ona mnie zraniła, ani ja w żaden sposób nie zraniłem jej. W ciągu 14 lat naszego małżeństwa mieliśmy wzloty i upadki i wiele osób po prostu tego nie rozumiało". 40-letni piosenkarz uważa, że on i 46-letnia Whitney zaczęli eksperymentować z kokainą i marihuaną, gdy ich małżeństwo zaczęło iść w złym kierunku. "Po prostu myślę, że się znudziłem. Ożeniłem się i wszystko zaczęło iść nie tak jak powinno i wtedy sięgnąłem po alkohol i narkotyki. Kokaina to bardzo silny narkotyk. Używałem jej bardzo dużo i nie mogę pogodzić się z rewelacjami, o których Whitney opowiadała u Oprah Winfrey, kiedy to powiedziała, że ona i jej były mąż dodawali kokainy do jointów, kiedy ich uzależnienie osiągnęło szczyt". Whitney oskarżała Bobby`ego również, że był zazdrosny o jej sławę i sukces na początku lat 90-tych kiedy jego kariera kończyła się. Wtedy powiedziała: "Myślę, że z mężczyzną dzieje się coś dziwnego, gdy to kobieta ma taką kontrolę i jest tak sławna. Emocjonalnie mnie wykorzystywał, fizycznie nigdy".

Niezależnie od tego co Bobby Brown powie nigdy nie będzie niewinny, bo kłopoty Whitney zaczęły się zaraz po tym jak się z nim związała. Na szczęście Whitney wyrwała się z tego związku, bo w innym wypadku jej talent zostałby doszczętnie zniszczony.

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar