2007-06-19

ROZRYWKA

W KOŃCU JEST

"Póki jeszcze..."
Jakiś czas nie było o nim żadnych wieści, aż w końcu wkroczył ponownie na estradę i teraz to już ludzie tak szybko nie zamilkną, zwłaszcza, że pokazuje swój talent i niesamowicie dobry gust muzyczny. Moją sympatię zyskał piosenką „Póki jeszcze…”. Nie oglądałam programu Idol, gdy Maciej brał w nim udział. Słyszałam tylko, że ma dobry głos, nic więcej. Był finalistą, nie wygrał, ale teraz za to zbierze laury. W Opolu zajął II miejsce w konkursie Premier 44 Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej "Opole 2007", co już jest wyróżnieniem i pojawia się na wielu koncertach i bierze udział w wielu wydarzeniach muzycznych. Na reszcie, gdyż byłaby to ogromna strata, gdyby został w ukryciu.

Nowa płyta – „Alodium”…
Czekałam na tę płytę odkąd po raz pierwszy usłyszałam z niej singiel. I w końcu jest. Pierwsza płyta Maciej Silskiego i pewne jest to, że nie będzie ostatnia, bo taki talent nie może skończyć się na jednej płycie. Płyta jest efektem współpracy z Jud’em Friedman’em, kompozytorem pracującym m.in. dla Whitney Houston. Zachwyciła mnie już od pierwszych taktów, a słowa powaliły na kolana. Pierwsza piosenka na płycie to „Wino”, w której refren brzmi: „Dopóki wino będzie miało smak, dopóki wina nie za mało”, a sami wiecie, że czasami zostaje tylko wino… Jest to mocne rozpoczęcie płyty. Piosenka jest wprost idealnie wybrana na numer jeden na płycie. Przyciąga uwagę i od razu daje nam sygnał, jaka będzie cała płyta. Na krążku jest wszystko, od ballad do szybkich, lżejszych kawałków i mocniejszego brzmienia. Dla mnie osobiście piosenki takie jak „Wino”, „Sama” oraz „Rock Star” będą hitami na 100%. Cała płyta jest świetna. Przeczytałam gdzieś, że niezależnie od tego ile razy się jej słucha, nie ma się dość. I taka jest prawda…

Duży ukłon…
Trzeba złożyć duży ukłon w stronę Maćka Silskiego, gdyż cała płyta jest w języku polskim, co ja osobiście bardzo cenię. Polski artysta powinien śpiewać po polsku, a przynajmniej 3/4 jego płyty powinna być w języku ojczystym. Na płycie Maćka wszystkie 12 kawałków jest w języku polskim, a muzyka i słowa we wszystkich prawie piosenkach są pisane i tworzone przez Maćka współpracującego z innymi muzykami. To świadczy o ogromnym talencie artysty, który ma lata sukcesu przed sobą i szczerze mu tego życzymy. Płyta jest niesamowita. Długo na nią czekaliśmy, ale Ci, którzy mają ją w swojej dyskografii, mogą nazwać się szczęściarzami. Gratulujemy Szczecinowi, że objął patronatem takiego artystę i gorąco polecamy świetną płytę „Alodium” Macieja Silskiego.


Tekst:

Agnieszka Frankiewicz

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar