Podbiła serca wszystkich...
Nikt się tego nie spodziewał, nawet sama stacja tvn, że serial "Magda M." podbije serca tak wielu ludzi. Może to dzięki dobremu scenariuszowi, a może dzięki doskonałej grze aktorskiej, a może chodziło głównie o temat, w końcu zostało pokazane życie młodych ludzi mieszkających i pracujących w Warszawie... Mężczyźni w całe Polsce wiedzieli co ich kobiety robią we wtorki późnym wieczorem. Serial wciągnął wiele telewidzek, czasami aż do tego stopnia, że część z nich planowała pod serial część tygodnia, a część po prostu czekała na kolejny odcinek Magdy już w momencie, gdy przed skończył się ostatni odcinek.




Dobre zakończenie...?
Nie będę tutaj oceniała całej ostatniej serii tego serialu, bo musiałam bym o tym pisać i pisać... W zamian za to, napiszę krótko... dla mnie najlepsza seria to była seria pierwsza, w której poznawaliśmy bohaterów, w której mecenas Płaska bawił nas do łez w każdym odcinku, Piotr był niezwykle szarmancki i uwodzicielski i nie musiał robić nic, by kobiety wgapiały się w ekran. Była też żona Piotra, piękna, demoniczna, zła kobieta, no i oczywiście Mariolka, która jakoś poszarzała w dalszych seriach, choć podobała mi się do końca, ach i oczywiście Agatka, która natomiast najlepsze chwile przeżywała z Bartkiem i wtedy była najciekawsza. Więc coś dobrego w tej ostatniej serii "Magdy M." było, a co z zakończeniem? Jak wam się ono podoba? Powinien być happy end, czy Magda powinna się wziąźć za maklera, a Piotr powinien zająć się sobą, swoim zdrowiem, górami... Moim zdaniem zakończenie było dobre, musiał być happy end, bo czekaliśmy na niego już od początku tej ostatniej serii, a Magda z Piotrem pod koniec byli już tak nieznośni i denerwujący w tych swoich fochach i zranionej dumie, że nie mogło się to inaczej skończyć. Nie było wielkiej pompy, ale odcinek nie był zły, choć podobno zdjęcia były kiepskie. Ja zwróciłam uwagę na jedną rzecz i ta rzecz ogromnie mi się spodobała. Co to takiego? Radość, niesamowicie szczery i przecudnie szczęśliwy uśmiech w wykonaniu Pawła Małaszyńskiego, gdy zobaczył swoją serialową koleżankę wysiadającą z helikoptera, a potem ten jego bieg... Było to zagrane w jego wykonaniu tak szczerze, że chociażby dla tych kilku sekund warto było oglądać tą ostatnią serię, która chyba nie do końca wyszła tak, jak miała wyjść, o czym Paweł Małaszyński wiedział, zaczynająć zdjęcia do ostatniej serii tego serialu, w której nie chciał grać... A więc? Zakończenie nie było złe i chyba nic więcej na ten temat napisać nie mogę.

Jest niedosyt?
W moim przypadku zdecydowanie go nie ma, gdyż z serialu powoli zaczął się robić przedlużający się tasiemiec, więc dobrze, że to już koniec "Magdy M.". Teraz czekamy na kolejną produkcję telewizji tvn, która ostatnimi czasy na prawdę się wykazuje, bo jej seriale są coraz lepsze, o czym może świadczyć wyżej wspomniany serial "Magda M.", a ostatnio przede wszystkim "Odwróceni". Czekamy na kolejny serial z Pawłem Małaszyńskim, bo już wiadomo, że to będzie kolejna propozycja tvn...

Komentarze (1)

fanka magdy (2007-06-06 10:34:28)
zdjęcia
Faktycznie mało było zdjęć plenerowwych w górach, więcej bliżeń twarzy i braku prześwitu tła za nimi.
Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar