2009-01-15

PLOTKI

Problemy z piciem Kid Rocka

Kid Rock należy do osób, które nie rozumieją po co ludzie decydują się na odwyk. Piosenkarz, który był mężem Pameli Anderson przyznaje, że nigdy nie zdecydowałby się na takie leczenie w klinice, nawet jeżeli zacząłby za bardzo imprezować.

"Nie rozumiem czym jest odwyk. Jeżeli niektórym osobom to pomaga to Bóg z nimi. Ludzie mają różne osobowości. Niektórzy wciągają kreskę kokainy, a potem zaczynają sprzedawać telewizory, gitarę i wszystko inne. Inni wezmą kokainę, ale zrobią to tylko jednorazowo, żeby się zabawić, a potem wracają do tego, co do nich należy."

Kid Rock był skazany na prace społeczne w Waffle House, gdyż był aresztowany za wszczęcie bójki w nocnym klubie ze striptizem. Plotki podają, że piosenkarzowi zupełnie nie przeszkadza to, że po wypiciu alkoholu staje się zupełnie inną osobą. "Dwa razy zdenerwowałem zarząd. W sądzie po pierwszej sesji sędzia powiedział: "Pan wcale nie jest taki zły, wydaje mi się, że całkiem miła z Pana osoba." I ja też właśnie tak sądzę. Myślę, że sędzia skazując mnie popełnił błąd. Mógł raczej wysłać mnie do Anonimowych Alkoholików ponieważ rzeczywiście mam problem z piciem. Żadna z moich bójek nie miałaby miejsce, gdybym nie pił."

Kid Rock nie uznaje odwyku, ale problem z alkoholem ma, więc jak ma się zamiar leczyć? A może w ogóle nie jest mu to potrzebne? Jego imprezowanie raczej nigdy się nie skończy.

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar