2007-02-26

ROZRYWKA

OSKARY ROZDANE

Zgodnie z oczekiwaniami wręczono Martinowi Scorsese Oscara za reżyserię thrillera "Infiltracja". Ta decyzja Akademii została przyjęta przez gości zgromadzonych w Kodak Theater owacjami. Twórca był dotychczas pięciokrotnie nominowany do Oscara, ale nigdy go nie dostał. - Czy dobrze sprawdziliście kopertę? - żartował Scorsese odbierając nagrodę. Podziękował wszystkim, którzy życzyli mu zdobycia statuetki, a także ekipie "Infiltracji", przede wszystkim aktorom Leonardo DiCaprio i Markowi Wahlbergowi. Thriller została również nagrodzony za najlepszy montaż i za scenariusz adaptowany.

Scorsese dotąd był uważany za pechowca, ponieważ w przeszłości kilkakrotnie był nominowany do Oscara, ale opuszczał ceremonię bez statuetki. Spodziewano się zatem, że tej nocy Akademia Amerykańska będzie chciała przyznać mu w końcu swoje wyróżnienie za reżyserię i... tyle. Tak więc statuetka za najlepszy film 2006 roku dla "Infiltracji" to zaskoczenie - jako faworytów wymieniano bowiem filmy "Babel" i "Małą Miss".

Bez niespodzianek obyło się przy okazji rozdania nagród za najlepsze pierwszoplanowe role. Zgodnie ze spekulacjami wygrała Helen Mirren ("Królowa") oraz Forest Whitaker ("Ostatni król Szkocji"). Dziękując za wyróżnienie aktorka powiedziała, że jest to najważniejsza chwila w jej życiu. Podziękowała też swoim konkurentkom mówiąc, że zainspirowały ją do jeszcze lepszej pracy. Mirren wyraziła też szacunek dla odwagi i konsekwencji królowej Elżbiety II. Natomiast Whitaker przyjmując statuetkę powiedział, iż zawsze pragnął grać tak, aby przenikać do wnętrza ludzi. Podziękował ekipie, z którą pracował przy "Ostatnim królu Szkocji", a także mieszkańcom Ugandy za pomoc w realizacji tego filmu.

Nagrodę dla najlepszego aktora drugoplanowego zdobył Alan Arkin za rolę w "Małej Miss". Ta niepozorna komedia niezależna odebrała również laury za najlepszy scenariusz oryginalny.

Za najlepszy film zagraniczny uznano natomiast niemiecki obraz "Życie na podsłuchu" w reżyserii Floriana Henckela-Donnersmarcka, poruszający kontrowersyjny temat działalności służb specjalnych w NRD. Wśród innych zagranicznych triumfatorów tego wieczoru znalazł się meksykański obraz fantasy "Labirynt Fauna" w reżyserii Guillermo del Toro. To historia młodej dziewczyny, która w 1944 roku, po zwycięstwie generała Franco, udaje się z matką i przybranym ojcem na wieś na północ Hiszpanii. Dziewczyna żyje w świecie własnych wyobrażeń i z trudem akceptuje rzeczywistość. Powojenne faszystowskie represje dotykające mieszkańców wsi zmuszają dziewczynę, by na swój sposób poradziła sobie z nimi. Obraz zdobył wyróżnienia za najlepsze zdjęcia, charakteryzację oraz dekoracje wnętrz i scenografię.

Wielkim przegranym 79. edycji konkursu jest musical "Dreamgirls". Wprawdzie film zdobył statuetki za najlepszą rolę drugoplanową dla Jennifer Hudson oraz za dźwięk, ale to niewiele jak na osiem nominacji. Nawet w kategorii najlepsza piosenka, gdzie nominowane były aż trzy utwory z musicalu, zwycięzcą okazał się utwór promujący dokument "Niewygodna prawda". Produkcja przedstawiająca byłego amerykańskiego wiceprezydenta Ala Gore'a, zaangażowanego w kampanię, mającą na celu zwrócenie uwagi na globalne ocieplenie jako problem ogólnoświatowy, otrzymała również Oscara w kategorii najlepszy dokument.

Drugim wielkim przegranym jest amerykański film meksykańskiego reżysera - "Babel" Alejandro Gonzalesa Inarritu, który na 7 nominacji, w tym w najważniejszych kategoriach, otrzymał tylko 1 statuetkę - za muzykę.

Honorowego Oscara za całokształt twórczości odebrał słynny włoski kompozytor filmowy Ennio Morricone. Statuetkę muzykowi wręczył Clint Eastwood, który swoją karierę zaczynał od filmów ze ścieżką dźwiękową Włocha. Aktor podkreślił, że Morricone był pięciokrotnie nominowany do Oscara ale nigdy nie wygrał. - Akademia podjęła mądrą decyzję by przyznać mu nagrodę za całokształt twórczości, za jego wspaniała pracę - dodał aktor. Morricone podziękował Akademii za wyróżnienie po czym, po włosku, oznajmił, że Oscar za całokształt twórczości nie oznacza końca jego kariery, ale początek nowego etapu. Słowa włoskiego kompozytora tłumaczył widzom Clint Eastwood. W trwającej 50 lat karierze Morricone skomponował muzykę do ponad 400 filmów.

Oscarowa gala odbyła się w Kodak Theater. Poprowadziła ją Ellen DeGeneres.

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar