2007-02-27

WARTO WIEDZIEĆ

PRAWDZIWE OBLICZE MIŁOŚCI

Okazuje się, że miłość, zwana tu romantyczną, dla rozróżnienia np. od rodzicielskiej, jest głęboko zakorzeniona w strukturze i chemii ludzkiego mózgu. Zakochanym żarzy się tak zwane jądro ogoniaste mózgu, ciało odpowiedzialne za uczucia. Miłością sterują hormony. Prastarym demonem – pożądaniem - u obu płci rządzi testosteron. Dopamina - miłością romantyczną. Za uczucia bliskości i przywiązania u kobiet odpowiada oksytocyna, zaś u mężczyzn wazopresyna. Dlatego z seksem trzeba uważać, wskakujemy do łóżka pchnięci pożądaniem, czyli testosteronem, ale po cudownym zbliżeniu automatycznie wzrasta nam poziom dopaminy. I już jesteśmy w sidłach miłości! Po kilku tygodniach oksytocyna lub wazopresyna scementuje nasz związek na amen.

Płomienie…
Płomienna miłość - jak pożar - nigdy nie płonie zbyt długo, to też zbadano. Bywa za to, że długo trwają związki małżeńskie, wtedy czasami ludzie odkrywają, że nigdy do siebie nie pasowali, tylko kiedyś zaślepiła ich miłość, czyli hormony. Dlatego chodzenie do łóżka z byle kim jest tak niebezpieczną zabawą - łatwo w byle kim się zakochać.

Nienawiść…
Jest też naukowe uzasadnienie siły bólu i złości, związanej z odtrąceniem. Biologia mści się na nas za to, że nie udało nam się znaleźć partnera i przystąpić do pracy nad przedłużeniem gatunku. Kogo nie porusza to, że ludzie, którzy tak się kiedyś kochali, potem tak się nienawidzą. Jest wyjaśnienie - kiedy pobudza się sztucznie układ nagradzania w mózgu kota, odczuwa on wielką przyjemność. Jeśli jednak zaprzestanie się stymulacji, kot jest wściekły i gryzie. Podobnie ma się rzecz z odtrącanymi kochankami - ogarnia ich rozpacz, a potem wściekłość. Miłość i nienawiść są w mózgu sąsiadami. Wściekłość z powodu porzucenia jest niezbędna, by szybko wywikłać się z nieudanego związku, wylizać rany i ruszać na nowe poszukiwania.

Jak u zwierząt…
Odkryto, dlaczego tak różne są zachowania zakochanych mężczyzn i kobiet. U mężczyzn aktywizują się dwa pola - jedno odpowiedzialne za wrażliwość na obrazy, a drugie - za erekcję. Dawno temu mężczyźni musieli na pierwszy rzut oka ocenić, czy kobieta nadaje się na matkę ich dzieci – tak nadal robią zwierzęta. Młode, proporcjonalnie zbudowane kobiety, co potwierdzają badania, rodzą zdrowsze dzieci. U kobiet tradycyjnie uaktywnia się ta część mózgu, która odpowiada za emocje i pamięć. Kobiety nie tylko rodziły, ale też opiekowały się potomstwem. Musiały więc, wybierając partnera, pamiętać choćby, co i kiedy upolował. Dlatego kobieta bez wahania powie, jak kilka dni temu był ubrany mężczyzna, co i kiedy powiedział, kiedy ma urodziny. Mężczyźni takich rzeczy nie pamiętają, co doprowadza kobiety do pasji.

Czyżby to tylko popęd seksulany?
Czy więc miłość romantyczna to przede wszystkim wytwór układu motywacyjnego w mózgu? A wielka miłość to fundamentalny popęd ukierunkowany na dobór partnera, mobilizacja organizmu, by zdobyć właśnie Jego? To może wyjaśnić, dlaczego miłość jest tak niepohamowana i uporczywa. Taką wytrwałość wykazują niemal wszystkie zwierzęta.

Przeszłość...
Do zakochania wiodą liczne strumienie. Upodobanie do symetrii, chęć pomagania kobietom w niebezpieczeństwie, pociąg, jaki kobiety odczuwają do bogactwa i wysokiej pozycji społecznej - to wszystko może uruchomić mózgowy mechanizm miłości romantycznej. Istotna bywa też rola przypadku. Najważniejsza jest jednak osobista mapa człowieka - tworzą ją doświadczenia z okresu dzieciństwa, lat młodzieńczych.

Po co nam ta miłość?
Miłość jest wielką grą natury. Prawie każda żywa istota na tej planecie nieświadomie knuje wymyślne intrygi, by przekazać swoje DNA przyszłości.Od tysięcy lat ludzie szukają cudownego środka, by obudzić miłość.

A to wszystko znajdziemy w książce „Dlaczego kochamy” Helen Fischer.

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar