Konkursy/

2017-01-23

Kosmetyki

O męskiej pielęgnacji na przestrzeni lat

Z okazji „Dnia Dziadka” ZEW for men przytacza ciekawostki dotyczące pielęgnacyjnych rytuałów starszych panów.

Czym męska pielęgnacja była i jest dla naszych pradziadków i dziadków? I kto – wnuk czy stylowy starszy pan, wie więcej o właściwym dbaniu o siebie? Przedstawiamy ciekawostki dotyczące dawnych sposobów związanych z pielęgnacją włosów i zarostu.

Prehistoryczna pielęgnacja

Dla co drugiego pana w starszym wieku pielęgnacja oznacza codzienny prysznic i użycie podstawowych kosmetyków1. Nasi praprzodkowie za dbanie o siebie uznawali przycinanie włosów. Pierwsze ślady tego higienicznego rytuału pochodzą z epoki brązu, kiedy golenie i strzyżenie odbywało się przy pomocy brzytw zrobionych ze stopu miedzi i cyny. W starożytności – czasach kultu ciała, eksperymentowano z bardziej łagodnymi metodami. Wtedy pierwszy raz do golenia wykorzystano pszczeli wosk. Dla Egipcjan ogolona twarz była sposobem na podkreślenie wysokiej pozycji społecznej i prestiżu.

Pierwsza maszynka do golenia

Dla naszych pradziadków prawdziwą rewolucją było stworzenie na początku XX wieku maszynki do golenia z wymiennymi ostrzami. Wynalazek niemal natychmiast podbił świat. Choć same maszynki do golenia były kosztowne, to żyletki bardzo tanie. I tym sposobem na kilka dekad salony golibrodów i ich brzytwy przestały cieszyć się popularnością.

Sto lat temu najbardziej popularne były domowe, dokładniej kuchenne sposoby pielęgnacji włosów. Wtedy wykorzystywano jajka, sok z cytryny, naturalne olejki. Mimo że pod koniec lat 30. można już było nabyć szampon w płynie, część panów była sceptyczna. W dalszym ciągu prym wiodły „domowe mikstury” do płukania włosów, np. z szarego mydła, sody i deszczówki. Eksperymenty z domowymi metodami dbania o włosy powodowały ich przesuszenie. I tu na ratunek przychodziły brylantyny i pomady. Te same, które dziś służą do stylizacji brody, wówczas spełniały rolę nawilżającą dla włosów.

Przez ostatnie dekady broda nie cieszyła się w Polsce zbyt dużą popularnością. Kojarzyła się z niechlujstwem, młodzieżowymi subkulturami lub w najlepszym przypadku artystycznym środowiskiem. Teraz jest inaczej. O brodę nigdy nie dbano tak dobrze, jak dziś. Ze względu na to, że ta moda pojawiła się niedawno, najwięcej o jej właściwiej pielęgnacji wiedzą młodsi panowie. Używają dedykowanych kosmetyków, chodzą do barbershopów, czeszą zarost specjalnymi szczotkami. Czasy się zmieniły. Teraz to oni mogą zaskoczyć dziadków wiedzą i zawartością łazienkowej półki. Naszym zdaniem jednak, dziadek z wnukiem zgodzą się jednak co do tego, że higiena i styl to nie kwestia mody, ale obycia i dobrego gustu – mówi Renata Białowąs, Brand Manager ZEW for men, polskiej firmy produkującej akcesoria oraz naturalne mydła dla mężczyzn zawierające węgiel drzewny z Bieszczad.

1 Dane pochodzą z badania "Polski mężczyzna - James Bond, czy Drwal z lasu?", które zostało zrealizowane na zlecenie polskiej marki kosmetycznej ZEW for men. Zostało przeprowadzone przez agencję badawczą Mobile Institute za pomocą metody badawczej CAWI, między 20-28 października 2015 r., na próbie 1115 mężczyzn pow. 15 roku życia korzystających z internetu.


Zestawy kosmetyczne ZEW for men, czyli coś dla każdego brodacza i golibrody

Na rynku kosmetycznym pojawia się coraz więcej propozycji produktów dla mężczyzn, które myją i pielęgnują. Wreszcie także Panowie mogą poczuć się zadbani. Kilkanaście miesięcy temu zadebiutowała polska marka ZEW for men produkująca mydła i akcesoria dla mężczyzn, które wyróżniają się składnikiem aktywnym - węglem drzewnym z Bieszczad oraz stylowymi i eleganckimi opakowaniami. 

Produkty polskiej marki ZEW for men zostały stworzone z myślą o pielęgnacji ciała, włosów, twarzy i zarostu. Powstała ona z pasji do podróży i miłości do Bieszczad. Mydła ZEW for men zawierają bieszczadzki węgiel drzewny, pochodzący z dzikich lasów, z wypalarni węgla, których tradycja sięga ponad 50 lat. Węgiel drzewny ma właściwości detoksykacyjne, oczyszczające, bakteriobójcze i uznawany jest za najsilniejszy absorbent występujący w naturze. Podczas kontaktu ze skórą, jego cząsteczki przyciągają zanieczyszczenia z powierzchni, a także z jej głębszych warstw.

O gustach się nie dyskutuje, a bywają one różne, także w kwestii męskiego zarostu. Zarówno wśród panów, jak i pań znajdą się fani oraz fanki gładko ogolonej twarzy, jak i zwolennicy i zwolenniczki stylowej brody. Przedstawiamy propozycje trzech zestawów, które mogą sprawić wiele radości panom dbającym o pielęgnację zarostu.

Zestaw ZEW for men x Wahl, czyli domowy barbershop

Z zestawu ZEW for men x Wahl ucieszy się zarówno tradycjonalista, jak i mężczyzna podążający 

za trendami. Tradycjonalista doceni praktyczną i wydajną formę mydeł, polski rodowód marki oraz trymer marki Wahl, czyli jednego z najsolidniejszych producentów sprzętu fryzjerskiego. Mężczyzna podążający za trendami ucieszy się z wyjątkowego designu zarówno produktów marki ZEW for men, które zostały wyróżnione jako must have! na zeszłorocznym Łódź Design Festival, jak i opływowego, eleganckiego wyglądu trymera Wahl.

Zestaw Golibrody – dla mężczyzn, dla których dwudniowy zarost jest o dwa dni za długi

Dla mężczyzn, którzy nie wychodzą z domu nawet z najmniejszym zarostem, Zestaw Golibrody 

ZEW for men może okazać się znakomitym rozwiązaniem. Poza kompletem wszystkich rodzajów mydeł do twarzy, ciała, włosów i zarostu, w zestawie znajduje się praktyczny turystyczny pędzel do golenia stworzony z naturalnego włosia końskiego. Coś dla każdego starannego Golibrody.

Zestaw Brodacza – do pielęgnacji, czesania i masażu brody

Zarówno mężczyźni z długimi, gęstymi, jaki i krótszymi brodami docenią Zestaw Brodacza ZEW for men. Zestaw ten, poza różnego rodzaju mydłami z węglem drzewnym z Bieszczad, zawiera poręczną szczotkę, która dzięki umieszczonemu na poduszce pneumatycznej włosiu z dzika, zapewnia oczyszczanie zarostu i masaż twarzy. Drewniany uchwyt wykonany jest z bieszczadzkiego buku.

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar