Konkursy/

2015-01-11

ROZRYWKA

Film Grawitacja

Tagi: film
Gdy w kinach pojawił się film z moją ulubioną aktorką Sandrą Bullock i Georgem Clooney`em, którego też darzę sympatią, zastanawiałam się czy nie wyrwać się z domu i obejrzeć film "Grawitacja" na dużym ekranie. Jednak stwierdziłam, że raczej nie, bo cóż mogę tam zobaczyć ... trochę kosmosu i naszą planetę ... Wczoraj udało mi się obejrzeć ten film, żałuję bardzo, że nie było to w kinie, ale i tak jestem pod wrażeniem.
 



 

Ktoś, kto nie oglądał filmu, może zadać pytanie, jak można być pod wrażeniem, przecież tam jest tylko dwóch aktorów i kosmos... przyznam, że nie jestem fanką filmów si-fi, ale od pierwszych minut "Grawitacji" siedziałam z otwartą buzią i nie wiem kiedy minęło 1,30 godz. oglądania filmu. Przede wszystkim film pokazuje, ogrom i piękno naszej planety. Zdjęcia wprost zapierają dech w piersiach - rzadko kiedy można zobaczyć planetę ziemię w takich ujęciach, w tym momencie żałowałam, że nie wybrałam się jednak do kina, bo widoki były tego warte, po prostu coś pięknego. Już zaraz na początku filmu, zdarza się wypadek, który pociąga za sobą całą serię zdarzeń. Widz nie ma nawet minuty czasu, żeby zastanowić się, co za chwilę się będzie działo, gdyż na ekranie dzieje się co chwilę tak dużo, że film ogląda się z zapartym tchem. Pokazane są trudny, jakim poddawani są astronauci i niestety tragedia, a rzadko się człowiek przejmuje tym, co się stało z jakąś załogą w kosmosie, tutaj mogliśmy zobaczyć ludzką tragedię na tle piękna naszej planety. Sandra Bullock jak zwykle, według mnie, rewelacyjna, George Clooney - niedosyt, kapitan Kowalski miał świetne poczucie humoru, jednak krótki epizod w filmie, trochę szkoda. Muzyka, w filmie idealnie dopasowana do wydarzeń, które miały miejsce. Jednak niezależnie od tego, co bym tutaj nie napisała, pozostaję pod wrażeniem zdjęć ... w pamięć zapadają obrazy, które możemy podziwiać w "Grawitacji". Wcale się nie dziwię, że film zdobył aż 7 Oscarów.

 

Zdecydowanie warto obejrzeć. Polecam.  

Małgorzata M.

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar