Konkursy/

2014-08-14

ROZRYWKA

JESTEM SOBĄ BO KIM MIAŁABYM BYĆ?

Tagi: muzyka
Rozmowa z wokalistką, Karoliną KARO Sawicką, która zdobywa muzyczny rynek.





 

Red: Debiutowałas w Radiu Mazury utworem WYSPA. Czy to Twoja pierwsza piosenka?

Karolina KARO  Sawicka: 
Tak,  WYSPA  jest moją pierwszą autorską piosenką.
Od debiutu minęły trzy miesiące, są już kolejne kompozycje, między innymi: „Lioneliness in the sun" czyli angielska wersjia WYSPY,  „Nic na siłę“- w wersji polskiej i angielskiej (Broken Rules) oraz  ballada TO NIE CZAS NA ŁZY. I piosenka, która zostanie opublikowana razem z videoklipem jesienią. A wkrótce nagrywam numer dubstepowy.

Red: Jesteś bardzo aktywna na swoim Facebooku, urządzasz konkursy, komunikujesz się z fanami. Czym dla Ciebie jest właśnie taki kontakt z Twoimi słuchaczami?

Karolina KARO Sawicka: Żyjemy w czasach gdzie internet to część naszego życia - zawodowego i prywatnego - dla niektórych nawet spora część, a posiadanie takiego fanpage’a to po pierwsze docieranie do większej ilości odbiorców,  a po drugie możliwość kontaktu z nimi, kontaktu w sensie rozmowy, ale zdarza mi się też urządzać konkursy bo chyba każdy lubi czasem coś wygrać. ;-) Social media rządzą, najlepiej sprzedaje się muzyka wirtualna, świat przeniósł się  do cyberprzestrzeni.
Fantastycznie, że mogę porozmawiać z ludźmi, dla których i o których śpiewam. Mam wrażenie, że młodzież jest bardzo samotna, brak jej autorytetów, nie wierzy w siebie, nie ma oparcia w dorosłych. No i sama też miewam gorsze dni, wtedy fajnie jest mieć się z kim podzielić smutkiem.  Choć nie robię tego często bo jestem introwertyczką.

Red: Zdradź nam, jakie są Twoje muzyczne inspiracje? Kto jest Twoim największym idolem w Polsce, a kto na świecie?

Karolina KARO Sawicka: Obawiałam się tego pytania, bo szczera odpowiedź nie przysporzy mi sympatyków pośród polskich wokalistów. Ale stawiam na szczerość, mimo, że  prawda jest niepopularna i passe. Dzisiaj rządzi show biznes, sprytnie podana nijakość, „gwiazdkami" zostają dzieciaki, które nie dość, że nie potrafią śpiewać, ale nawet słabo im idzie z mówieniem, o poprawności wypowiedzi nie wspominam, ale za to powiem o dykcji, której nie mają i trudno zorientować się o czym śpiewają. W showbiznesie talent jest rzeczą drugo, a może nawet trzeciorzędną. Głęboko współczuję tym dzieciakom bo wytwórnia kreując ich na idoli, wmawia im, że potrafią śpiewać. Pierwszy koncert i rzeczywistość okazuje się bezlitosna. To tyle o polskich wykonawcach. No dobrze - z pokolenia moich rodziców lubię Edytę Bartosiewicz, Agnieszkę Chylińską. Jeszcze wcześniej - cenię Annę German i Violettę Villas. Ale nie są dla mnie inspiracją bo nie chcę nikogo naśladować, choć pewnie nie jest możliwe stworzenie czegoś całkiem nowego. Ale chcę wypracować swój styl,uzyskać taką barwę, która będzie moim podpisem. Z artystów zagranicznych lubię  Ellie Goudling, ma niesamowity wokal, świetne piosenki i mega pozytywną energie, którą zaraża swoich fanów. Lubię też Birdy, sama komponuje, akompaniuje sobie i śpiewa. Ostatnio nagrałam cover jednego z jej utworów, pt. "People help the people".

Red: Jaki efekt?

KARO: Jestem bardzo zadowolona, a do oceny zapraszam na wrzutę.

http://karolinakarosawicka1.wrzuta.pl/audio/3BhlpAdj7Lr/karolina_karo_sawicka_-people_help_the_people-_cover

RED:  Czy masz wykreowany jakiś wizerunek, jesteś produktem,jak to sie teraz mówi?

KARO: Jestem sobą, bo kim miałabym być? Dopóki sobą pozostanę, w moich utworach bedzie prawda i tylko prawda, słuchacz wyczuje fałsz od razu. Jestem niezależna i dlatego mogę zostać sobą.

RED: Na swoim Fanpage`u Karolina Sawicka ogłosiłaś osobliwy manifest. Po co to zrobiłaś?

KARO: Tak poczułam i tak napisałam. Można to krytykować, ale i można się z tym zgodzić. Wierzę w rozsądek tych, którzy go przeczytają oraz w ich wewnętrzną szczerość wobec siebie. Największym kłamcą jestesmy gdy okłamujemy samych siebie.

RED: Skoro nie stoi za Tobą nikt wpływowy, to jak udaje Ci się przekonywać radia, żeby Cię grały? Masz też niezły PR, mimo krótkiego czasu sporą grupę fanów na Facebooku, niedługo zaczniesz koncertować, nagrałaś pięc własnych utworów? Jakim cudem?

KARO: Podobno CUD to najukochańsze dziecko WIARY. Wiarę w to, że mi się uda, mam, ale cudu nie było ;-) Tylko ciężka praca i upór mojego managera, którym jest moja mama, dlatego nazywam ją mamagerem ;-). Dla niej nie ma rzeczy niemożliwych. Jak mawia na warsztatach z młodzieżą, które prowadzi (jest poczytną pisarką) - niemożliwe są trzy rzeczy: trzaśnięcie obrotowymi drzwiami, zdjęcie majtek przez głowę i otworzenie parasola w pewnym miejscu . Wykonuje codziennie ciężką pracę bym ja mogła spełniac marzenia. Mam szczęście do ludzi - pracuję ze świetnym muzykiem, jednym z najlepszych masteringowców w Polsce, Markiem Dulewiczem, mam wsparcie rodziny i Przyjaciół. To moja siła.

RED: Twoje plany muzyczne na najbliższy czas?

KARO: Dzieje się dużo. Nagrywam kolejny utwór, szykuję się do nagrania piosenki w duecie, za miesiąc premiera Lyric video do mojego czwartego singla, przygotowuję się do pierwszego klipu - premiera w październiku. We wrześniu zaczną się koncerty. Dzieje się dużo. Kocham to ;-)







 


https://www.youtube.com/watch?v=5Y6Zuoswci8




https://www.youtube.com/watch?v=KFJzDBE3oRU

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar