2014-07-15

CIEKAWOSTKI

Światowid – busem przemierzając świat

7 studentów, 8 państw, prawie 9 000 km do pokonania i Volkswagen T3 w barwach Cydru Lubelskiego – Światowid  to jeden z najciekawszych projektów podróżniczych tego lata. Paczce przyjaciół z Łodzi, którzy przez Czechy, Słowację, Węgry, Serbię, Turcję i Gruzję zmierzają na Przystanek Woodstock przyświeca jedna idea, że warto spełniać swoje marzenia!

 

 


Wszystko jest możliwe
- Masz pomysł? Super, idź za ciosem, nie odkładaj nic na później. Istnieje niezliczona ilość sposobów na podróżowanie, wystarczy odrobina samozaparcia i wiara we własne cele. Wszystko jest możliwe i jesteśmy tego najlepszym przykładem – tak na pytanie o to, jak udało się zrealizować z pozoru nieosiągalne plany, zgodnie odpowiadają członkowie ekipy projektu Światowid.

A zaczęło się od wspólnych wakacji spędzanych w Bieszczadach. Podczas deszczowych nocy nad Sanem narodziła się idea wyprawy w odleglejsze, nieodkryte jeszcze zakątki Europy. Pierwsza, zeszłoroczna eskapada prowadziła przez Ukrainę i Bałkany. Tym razem Światowid obrał kurs na Gruzję - niezdobyte jeszcze przez turystów państwo o wielokulturowej historii i tradycji. Na mapie wyjątkowej podróży studenci zaznaczyli m.in. Ostrava, Bratysława, Budapeszt, Belgrad, Sofia, Stambuł czy Tbilisi. Zwieńczeniem prawie miesięcznego rajdu będzie niezmiennie Kostrzyn nad Odrą.

W drodze do celu
Osiągniecie celu nie byłoby jednak możliwe bez odpowiedniego zaplecza. Po trzech miesiącach  intensywnych poszukiwań udało się znaleźć wymarzony pojazd, czyli Volkswagena T3, rocznik 1989, który po kilku naprawach i pomysłowych przeróbkach stał się znakiem rozpoznawczym projektu.
- Wyposażyliśmy auto w bagażnik dachowy, na którym umieściliśmy własnoręcznie zbudowaną skrzynię. Jeden z rzędów siedzeń zamieniliśmy na kanapę, która po rozłożeniu pełni funkcję łóżka. Na wewnętrznej bocznej ścianie umieściliśmy stolik. Oświetlenie wewnątrz auta zamieniliśmy na dwie listwy LED, które zużywając tyle samo prądu co oryginalne żarówki, dają wielokrotnie więcej światła - opowiada załoga busa.
Na wyprawę zabierają tylko to, co najpotrzebniejsze, w tym: sprzęt campingowy, narzędzia, mapy i przewodniki, instrumenty muzyczne i oczywiście zapas Cydru Lubelskiego - niezastąpionego towarzysza podróżowania po upalnych krańcach południa Europy, sponsora niecodziennej wyprawy.

- Sami zaprosiliśmy Cydr Lubelski do współpracy, bo to marka doskonale oddająca ducha naszej wyprawy, której przyświeca młodzieńcza energia, entuzjazm i optymizm – dodają globtroterzy.  

 



      

 





Siła w zespole

Kim są członkowie Projektu Światowid? To siódemka niezwykle pozytywnych młodych ludzi, których łączą wspólne zainteresowania, pasje, poczucie humoru i upodobania muzyczne. Nie lubią rutyny, są urodzonymi zdobywcami, nie przeraża ich spędzenie miesiąca bez wygodnego łóżka ani restrykcyjne zasady Ramadanu (których zamierzają przestrzegać!). Mimo iż każda z osób ma własne zdanie, siłą drużyny jest umiejętność osiągania kompromisów, bo przyświeca im zawsze wspólny cel: podróżowanie, odkrywanie, poznawanie nowych miejsc i ludzi.

Przygody załogi Światowida, dowodzące tego, że warto spełniać marzenia, można śledzić na facebook.com/ProjektSwiatowid

Dodatkowe informacje dostępne są również na facebook.com/cydrlubelski

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar