Konkursy/

2014-04-11

RECENZJE REDAKCJI

Serum Slim Extreme Eveline 4D

Intensywne serum redukujące tkankę tłuszczową
Slim Extreme 4D
Recenzja







Dziś przychodzę z recenzją INNOWACYJNEGO SERUM REDUKUJĄCE TKANKĘ TŁUSZCZOWĄ firmy EVELINE.  Serum przeznaczone jest gównie na partie brzucha. Ja produkty Eveline używam już jakiś czas, a ten, o którym mowa stosuję tydzień. Kosmetyk trochę mnie zaskoczył, a czy pozytywnie? O tym poniżej.
 


 

Na wstępie mowa będzie o opakowaniu, przyznam, że jestem trochę zawiedziona jego pojemnością, ponieważ wynosi ona tylko 150 ml, a z tego, co się orientuję kosmetyki wyszczuplające Eveline są nieco większe. Dlatego jedno opakowanie omawianego produktu nie wystarcza na długo, bowiem aplikując go dwa razy dziennie na skórę wystarcza ono zaledwie na maksymalnie dwa tygodnie. Serum zamknięte jest w estetyczną tubę, na której znajduje się działanie składników zawartych w kosmetyku.

 


 
Jeśli chodzi o zapach, jest on bardzo przyjemny dla nosa i typowy dla kosmetyków Eveline. Myślę, że każda z nas, co stosuje produkty tej firmy, wie o jaki zapach tutaj chodzi.

Kolejnym ważnym aspektem jest konsystencja. Nie jest ona gęsta, przypomina mi trochę konsystencję kremu do twarzy. Istotne dla mnie jest samo wchłanianie się serum, przyznam, że nie muszę długo czekać, aż produkt wtopi się w skórę. Producent pisze o efekcie chłodzącym. Osobiście tego uczucia chłodu szczególnie nie doznałam.
 


 

A efekty?

Czegóż można spodziewać się po tygodniu stosowania? Kosmetyk ma zmniejszać rozmiar brzucha o 1 rozmiar. Ja niestety tegoż nie doświadczyłam, natomiast  to za co mogę pochwalić serum, to fakt, że świetnie ujędrnił mi skórę brzucha oraz ud (o nich też nie zapomniałam). Cellulit co prawda nie zniknął jak za sprawą „czarodziejskiej różdżki”, ale cieszy mnie to, że te partie ciała, o których wspomniałam są jędrniejsze i gładsze.

Moja ocena, to 4.

Tekst i zdjęcia:
Magdalena Ż.

Komentarze (2)

tinella (2014-04-14 19:55:17)
tak!
U mnie nie bylo widać szczególnej różnicy między rozgrzewającymi a chlodzącymi. Po prostu te rozgrzewające zimą mi lepiej wchodzą :) Ogólnie jedne i drugie sa dobre, ze to jedne z lepszych ktore do tej pory uzywałam. Świetnie działają na ujędrnianie skóry.
calibra (2014-04-11 21:31:30)
Gorąco- lepsze
Zauważyłam, że jeśli chodzi o kosmetyki antycellulitowe czy wyszczuplające lepiej się sprawdzają (w przypadku Eveline) te rozgrzewające niż chłodzące,,,
Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar