2014-01-15

Zakończone

Konkurs Wygraj książkę Wszystko co minęło Agaty Kołakowskiej

Czasem może się wydawać, że jedynym wyjściem z trudnej sytuacji jest ucieczka. Problem w tym, że od samego siebie uciec nie sposób… O tym, że warto dawać sobie i życiu jeszcze jedną szansę pisze Agata Kołakowska w swojej najnowszej powieści „Wszystko co minęło” (wyd. Prószyński i S-ka).

 
A my mamy dla Was konkurs, w którym do wygrania książki Agaty Kołakowskiej.



 


Co należy zrobić?


W komentarzach pod konkursem napisz czy ty znalazłaś się w podobnej sytuacji, co bohaterka książki "Wszystko co minęło", która postanowiła zostawić przeszłość za sobą i zacząć wszystko od nowa? Bądź przedstaw nam historię, która mogłaby dodać otuchy wszystkim tym, którzy właśnie dziś zaczynają wszystko od początku.


Co można wygrać?
Do wygrania mamy 5 książek "Wszystko co minęło" Agaty Kołakowskiej.



 


Konkurs trwa od 15 stycznia 2014 do 31 stycznia 2014.


REGULAMIN KONKURSU.

§ 1 Postanowienia Ogólne

1.1. Niniejszy regulamin określa warunki, na jakich odbywa się konkurs „Konkurs Wygraj książkę Wszystko co minęło Agaty Kołakowskiej” (zwany dalej „Konkursem”).

1.2. Regulamin ("Regulamin Konkursu") stanowi podstawę Konkursu oraz określa prawa
i obowiązki jego uczestników.

1.3. Organizatorem Konkursu jest portal udziewczyn.pl

1.4. Konkurs będzie przeprowadzony w okresie od dnia 15 stycznia 2014 do 31 stycznia 2014 roku za pośrednictwem internetu. Uczestnik bierze udział w Konkursie od chwili wysłania zgłoszenia udziału w Konkursie, do chwili zakończenia Konkursu lub wcześniejszej rezygnacji z udziału w Konkursie.

1.5. Organizator konkursu ma prawo przedłużyć lub zakończyć (odwołać) konkurs bez podania powodu.

1.6. Organizator konkursu zastrzega sobie prawa do wykorzystania przesłanych tekstów bądź zdjęć w celach marketingowych oraz przekazania tych praw sponsorowi.

§ 2 Udział w Konkursie

2.1.Uczestnikami Konkursu mogą być osoby fizyczne, pełnoletnie, posiadające pełną zdolność do czynności prawnych oraz zamieszkałe na stałe na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, które spełnią warunki określone w Regulaminie.

W wyjątkowych sytuacjach i tylko w niektórych konkursach, mogą brać udział również osoby niepełnoletnie, ale tylko i wyłącznie za wiedzą i zgodą rodziców, bądź opiekunów, w tym celu przed udziałem w konkursie, należy się skontaktować z redakcją, aby uzyskać taką zgodę.

2.2.W Konkursie nie mogą brać udziału pracownicy ani przedstawiciele Organizatora jak i inne osoby biorące udział w przygotowaniu i prowadzeniu Konkursu oraz członkowie ich najbliższej rodziny (tj. wstępni, zstępni, rodzeństwo, małżonkowie, rodzice małżonków, osób pozostających w stosunku przysposobienia oraz we wspólnym pożyciu).

2.3.Jednej osobie może być przypisany tylko jeden numer IP komputera; wszelkie odpowiedzi konkursowe zawierające różne nicki, a mające to samo IP będą od razu uznawane za próbę zwiększenia swoich szans w konkursie, co będzie uznawane za nieuczciwe; takie osoby pozbawiają się możliwości wygrania nagród.

2.4.Zadaniem uczestnika Konkursu jest:
W komentazrach pod konkursem napisz czy ty znalazłaś się w podobnej sytuacji, co bohaterka książki "Wszystko co minęło", która postanowiła zostawić przeszłość za sobą i zacząć wszystko od nowa? Bądź przedstaw nam historię, która mogłaby dodać otuchy wszystkim tym, którzy właśnie dziś zaczynają wszystko od początku.

Uczestnik powinien dokładnie przeczytać zadanie konkursowe, gdyż zamieszczenie odpowiedzi w niewłaściwym miejscu, eliminuje go z udziału w konkursie.

2.5.Przystąpienie do Konkursu jest równoznaczne z akceptacją przez uczestnika Regulaminu w całości. Uczestnik zobowiązuje się do przestrzegania określonych w nim zasad, jak również potwierdza, iż spełnia wszystkie warunki, które uprawniają go do udziału w Konkursie.

2.6. Uczestnictwa w Konkursie, jak i praw i obowiązków z nimi związanych, w tym także prawa do żądania wydania nagrody, nie można przenosić na inne osoby, nie można również podawać danych innych osób, czy instytucji w celu przesłania nagrody. Dane do wysyłki powinny być zgodne z danymi osoby zarejestrowanej na portalu.

2.7. Dane osobowe uczestników Konkursu będą przetwarzane, zgodnie z warunkami określonymi w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tekst jednolity: Dz. U. z 2002 r., Nr 101 poz. 926 ze zm.) wyłącznie w celu przeprowadzenia Konkursu, wyłonienia jego zwycięzców i przyznania im nagród przewidzianych niniejszym Regulaminem, i zostaną usunięte niezwłocznie po upływie terminu na składanie reklamacji co do przebiegu Konkursu. Administratorem danych osobowych jest Organizator. Podanie danych osobowych jest dobrowolne, jednak ich brak uniemożliwia przyznanie nagrody w Konkursie. Uczestnikowi Konkursu przysługuje prawo wglądu do swoich danych osobowych i ich poprawiania. Organizator zastrzega, że dane osobowe zwycięzców Konkursu mogą zostać opublikowane w ramach ogłoszenia wyników Konkursu w serwisie udziewczyn.pl

§ 3 Przebieg Konkursu

3.1.Warunkiem udziału w Konkursie jest spełnienie wymagań, określonych w §2 Regulaminu oraz przystąpienie do Konkursu zgodnie z zasadami niniejszego paragrafu.
Uczestnicy przystępując do Konkursu zamieszczają swoje odpowiedzi w komentarzach pod konkursem.
Komentarze należy wysyłać tak, aby wpłynęły na serwer w terminie przyjmowania zgłoszeń, o którym mowa w §1 ust. 4. Komentarze, które wpłyną na serwer przed lub po terminie określonym powyżej, nie będą brały udziału w Konkursie.

Po przesłaniu zgłoszenia konkursowego uczestnik nie może dokonywać w nim żadnych zmian.

3.2.Nad prawidłowością przebiegu Konkursu czuwać będzie jury, złożone z przedstawicieli Organizatora. Jury będzie nadzorować wykonanie przez Organizatora wszystkich zobowiązań wynikających z niniejszego Regulaminu.

§ 4 Zwycięzcy i nagrody w Konkursie

4.1. Zwycięzcami Konkursu zostaną osoby, które zamieszczą najciekawsze odpowiedzi.

4.2.Nagrody zostaną wysłane zwycięzcom przez redakcję, bądź  sponsora w terminie +- do 3 miesięcy licząc od daty otrzymania adresu do wysyłki za pośrednictwem poczty polskiej, bądź firmy kurierskiej na adres pocztowy podany przez zwycięzcę w mailu.

Nagroda może się różnić od zamieszczonego zdjęcia, w pewnych przypadkach losowych, bądź niezależnych od redakcji, czy sponsora, może to być inny fason, model czy też kolor, gdyż przy ciągłej sprzedaży nie ma możliwości zagwarantowania, że dany produkt będzie na stanie.

4.3.Wyłonienie laureatów następuje w terminie podanym w treści konkursu, a gdy takiego zapisu nie ma, wyłonienie laureatów nastąpi w terminie do +- 1 miesiąca, licząc od daty zakończenia konkursu (nadsyłania zgłoszeń).

Po każdym wyłonieniu laureatów, redakcja zamieszcza wyniki konkursu na portalu www.udziewczyn.pl, więc obowiązkiem uczestnika konkursu jest regularne sprawdzanie, czy takie wyniki się pojawiły, gdyż od momentu ich opublikowania, laureat ma tylko 5 dni na przesłanie swoich danych do wysyłki, jeśli tego nie zrobi, jego prawo do nagrody wygasa i przechodzi na Organizatora, bądź redakcja wyłania innego laureata na jego miejsce. W przypadku braku uczestników, możliwe jest zorganizowanie dogrywki. Od tej decyzji nie ma odwołania.
REDAKCJA NIE ZAWIADAMIA O WYGRANEJ, UCZESTNIK KONKURSU SAM MUSI SPRAWDZAĆ WYNIKI NA PORTALU!!!

4.4.Laureat konkursu powinien wysłać swoje dane do wysyłki nagrody, na podaną w wynikach konkursu pocztę e-mail bądź wewnętrzną (zawsze to będzie napisane)gdyż redakcja nie odpowiada za sytuację, gdy adres trafi na niewłaściwą pocztę.

4.5.Jeżeli zwycięzca Konkursu nie spełnił któregokolwiek z warunków określonych w § 2, 3 i 4 Regulaminu bądź nie odbierze przyznanej mu nagrody w terminie 14 (czternastu dni) od wysłania przez Organizatora, jego prawo do nagrody wygasa.

4.6.Organizator nie odpowiada za skutki podania przez Uczestnika nieprawdziwych danych uniemożliwiających wydanie nagrody.

4.7.Lista zwycięzców Konkursu zostanie opublikowana przez Organizatora na stronie portalu udziewczyn.pl

4.8.Nagrody konkursowe będą wydawane wyłącznie w postaci określonej niniejszym Regulaminem, bez możliwości wypłaty ich równowartości w gotówce lub zamiany na inną nagrodę rzeczową.

4.9.W przypadku wygaśnięcia prawa zwycięzcy Konkursu do nagrody, nagroda pozostaje do dyspozycji Organizatora.

§ 5 Postanowienia Szczególne

W zakresie, w jakim prace nagrodzone w Konkursie będą stanowić utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, zwycięzcy Konkursu oświadczają, że:

posiadają pełne prawa autorskie do nadesłanej kompozycji i prawa te nie są w żadnym zakresie obciążone ani ograniczone na rzecz osób trzecich;
Zgłoszenia muszą być unikalnymi treściami, stworzonymi specjalnie na potrzeby danego konkursu. Teksty i zdjęcia, które dostępne są już w internecie, na innych serwisach, będą dyskwalifikowane.

zwalniają Organizatora od wszelkich roszczeń osób trzecich związanych z ewentualnym naruszeniem autorskich praw majątkowych lub niemajątkowych oraz dóbr osobistych w związku z korzystaniem przez Organizatora życzeń w zakresie publikacji wyników Konkursu.

poprzez przesłanie pracy konkursowej w sposób określony w niniejszym Regulaminie, wyrażają zgodę na publiczne udostępnianie pracy konkursowej na stronach serwisu www.udziewczyn.pl lub na stronach innych serwisów internetowych prowadzonych przez Organizatora.

§ 6 Reklamacje

6.1.Reklamacje związane z danym Konkursem będą przyjmowane drogą elektroniczną na adres Agnieszka@udziewczyn.pl w terminie 7 dni od daty publikacji listy zwycięzców danego Konkursu.

Reklamacje powinny zawierać imię, nazwisko, dokładny adres, rodzaj konkursu, datę, dokładny opis i powód reklamacji.

6.2.Reklamacje będą rozpatrywane nie później niż w terminie 14 dni od daty otrzymania reklamacji.

6.3.Decyzja Komisji Reklamacyjnej, co do zgłoszonej reklamacji jest ostateczna, co nie wyłącza prawa uczestnika do dochodzenia nieuwzględnionych roszczeń na drodze postępowania sądowego.


§ 7 Postanowienia Końcowe

7.1.W przypadku różnicy zdań komisji konkursowej, co do wyłonienia laureatów, decyduje również ich aktywność na portalu i forum www.udziewczyn.pl

7.2.Redakcja nie odpowiada za wydłużenie czasu przesyłki przez sponsora, jej zaginięcie, bądź też niezgodność rozmiarów, fasonów itp.

W pewnych okolicznościach, na prośbę zwycięzcy konkursu, redakcja może podjąć działania  mające na celu wyjaśnienie sprawy i doprowadzenie do jej rozwiązania na korzyść laureata.

7.3.Uczestnicy konkursu zgadzają się na otrzymywanie newslettera i reklam.


Niniejszy Regulamin wchodzi w życie 15 stycznia 2014.



 




 

Komentarze (40)

Edyta Chmura (2014-02-03 20:50:33)
cz.II
- Ale to był mój jedyny! - Oj, dziecko, jesteś jeszcze taka młoda…- zamyślił się i przez dłuższą chwilę siedziałyśmy w ciszy – Kiedy poznałam Staśka miałam 17 lat. Był jak młody bóg – przystojny, szarmancki, wrażliwy…wydawało mi się, że gotowy był sypać płatki róż pod me stopy, abym przypadkiem nie stanęła na kamyku. Pół roku spotykaliśmy się w tajemnicy. Moi rodzice nie zaakceptowaliby go…był 10 lat starszy. Oprócz niego nie widziałam niczego, byłam całkowicie zaślepiona…Gdy powiedziałam mu o ciąży spodziewałam się wybuchu radości i oświadczyn na kolanach w romantycznej scenerii letniego gwieździstego nieba, a zamiast tego otrzymałam złamane serce, wielki brzuch i serię wyzwisk ze strony ojca i „mądrych” ludzi ze wsi. Wytykano mnie placami, śmiano się i nazywano „cichą i skromną dziweczką”…myślałam że pęknie mi serce, nawet nie z powodu tych wszystkich przykrości, do których ludzie byli bardzo skorzy, ale dlatego, że wciąż go kochałam i głęboko wierzyłam, że wróci…przemyśli wszystko i wróci. Z każdym dniem, gdy moje złudzenia się rozmywały, serce coraz mocniej krwawiło. Chyba z tego żalu i głupoty nie dostrzegałam, że całe życie jest jeszcze przede mną…Nawet…- ściszyła nieco drżący głos – nikomu o tym nie mówiłam…próbowałam się zabić. Skoczyłam z dachu stodoły…zwichnęłam kostkę i…- ukradkiem otarła łzy – i straciłam dziecko. Ależ byłam głupia – z boleścią wypisaną na twarzy pokiwała głową. Potem wyjechałam, nie mogłam znieść widoku „naszych” miejsc, plotek i ciągłych pretensji ojca. W wielkim mieście nie mogłam się odnaleźć, przytłaczało mnie wszystko – hałas, ludzie trącający się na chodnikach z obojętnością patrzący przed siebie, wysokie budynki i brak zieleni…ale powrotu już nie było. Ciężko mi było, ale udało mi się! Poznałam mojego Zbyszka i znów się zakochałam, tym razem byłam bardziej ostrożna… Życia uczymy się bez przerwy, Oleńko, nie można się poddawać, bo nie wiemy, co przyniesie nam przyszłość…Trzeba wierzyć, że to, co najlepsze jest przed nami i gdy tylko nadarzy się okazja czerpać szczęście pełnymi garściami. Każdy ma gorsze dni, ale przecież po burzy znów pojawia się słońce, czyż nie? Wydaje mi się, że ten Twój Michał nie jest wart ani jednej łzy. To głupiec jeśli tak łatwo rezygnuje z tego, co miał, a chyba nie chciałabyś się męczyć z głupcem? – zaśmiała się serdecznie. Los potrafi być okrutny, czasami zatrzaskuje nam drzwi boleśnie uderzając nas w nos, ale wiesz co, można się wtedy obrazić, odwrócić na pięcie i poszukać innych drzwi! Chyba nadszedł czas i na Ciebie, Oleńko…No dalej, odwróć się… - Tu? Teraz? Myślałam, że to taka przenośnia…- w oddali stał Kuba, bardzo sympatyczny chłopak, ale nigdy nie zwracałam na niego większej uwagi – Pani Krysia wymownie mrugnęła do mnie okiem i uśmiechnęła się promiennie. „Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne […]” HELEN KELLER Odpowiedź zostala umieszczona przez Redakcję z powodu kłopotów z dodaniem komentarza. Odpowiedź została nadesłana 31 stycznia.  
Edyta Chmura (2014-02-03 20:49:17)
cz.I
- Dzień dobry, pani Krysiu. Jak się dziś czujemy? - Dobrze, dziecko, dobrze – powiedziała to z wymuszonym uśmiechem, a gdy próbowała się poprawić w wiklinowym fotelu, grymas bólu przeszył jej oblicze. Pewnie znów kręgosłup nie dawał jej wytchnienia, ale nie należała do osób, które z pasją użalają się nad swą starością i wymyślają coraz to nowe dolegliwości.  - Usiądź ze mną, Kochana, mam ochotę pogadać, a widzę, że i Tobie coś leży na sercu – popatrzyła na mnie z troską. Zawsze mnie zastanawiało to jej bystre spojrzenie, mogłam uśmiechać się i szczebiotać, być w pełni skoncentrowana i gotowa nieść pomoc każdemu z „pacjentów” sanatorium, a pani Krysia i tak wiedziała, że serce mam napełnione smutkiem lub zmartwieniami. - Skąd Pani wie? - Trzeba patrzeć w oczy, nie na usta. Czuć sercem, nie rozumem. Oleńko, przecież ja stara jestem i już wiele w życiu widziałam…Lepiej opowiadaj, co się stało? - Michał mnie rzucił, to znaczy wspólnie ustaliliśmy, że tak będzie lepiej, ale teraz strasznie tęsknie i nie mogę przestać myśleć, że nie powinnam pozwolić mu odejść. Ostatnio troche się kłóciliśmy, ale to było o jakieś pierdoły, nic ważnego. A On od razu podwinął ogon i zwiał, a zapewniał, że mnie kocha, że my zawsze…- łzy napłynęły mi do oczu – Nie odbiera moich telefonów i …mam przeczucie, że znalazł sobie kogoś innego. Pewnie jakąś piękną, długonogą blondynkę, z którą nie będzie się wstydził pokazać kolegom… - O czym Ty mówisz, przecież jesteś wspaniałą dziewczyną i to On powinien się starać wszystkimi siłami, abyś zechciała na niego choć spojrzeć!
Edyta Ch. (2014-02-03 13:55:37)
sprawdzam
Witam. Pisałam do Państwa na fb o niemożliwości wstawienia komentarza w dniu 31 grudnia. Ciekawa jestem czy dziś się uda i oczywiście jaka jest szansa o uznanie wysłanej na fb odpowiedzi na konkurs? Pozdrawiam
mika19 (2014-01-31 22:00:51)
:)
 jeszcze nie, ale czuję, że ten stan się zbliża....
muniek39@wp.pl (2014-01-31 20:47:34)
Nie popełniaj tych samych błędów
 Któż z nas czasami nie marzy o pozostawieniu za sobą przeszłości i nowym początku? Każdy chciałby zacząć jeszcze raz i brnąc od nowa do przodu, osiągnąć więcej i zajść dalej. Niestety, historia, którą przytoczę nie będzie miały happy endu. Bliskie mi osoby narobiły niegdyś długów i wywołały rozłam w rodzinie. Ostatecznie, gdy atmosfera była już bardzo gorąca, bez słowa osoby te uciekły. Zniknęły bez śladu. Po kilku miesiącach okazało się, że zaczęły nowe życie – może uciekli, bo chcieli zapewnić byt swoim dzieciom? A może po prostu nie wytrzymali napięcia? Sytuacje są różne, a osądzanie powszechne. Niemniej – ucieczka mająca rozpocząć nowe życie w nowym miejscu, z dala od rodziny i „dawnych” problemów, w żaden sposób nie wpłynęła na to, by ten „nowy początek” był inny od poprzedniego. Osoby te znowu wciągnęły w długi innych i narobiły sobie wrogów. Smutna historia? Być może żałosna, ale z pewnym przekazem: jeśli już człowiek decyduje się na ten ostateczny krok i pragnie zostawić za sobą wszystko, niech to nie będzie ucieczka, a świadoma decyzja, albowiem można zaczynać nawet i sto razy od początku i padać na kolana w tym samym miejscu, w którym okazuje się, że tak naprawdę nic się nie zmieniło. Pytanie tylko: po co w takim razie uciekać? Być może więcej w tym przestrogi, aniżeli otuchy, lecz sądzę, że w sytuacji, kiedy ktoś zaczyna jeszcze raz, bardziej przyda mu się przestroga wskazująca niewłaściwą drogą, aniżeli ślepe poklepywanie po ramieniu i powtarzanie, że wszystko będzie dobrze.
gabmadzia (2014-01-30 20:19:08)
ksiazka
ja wszystko zaczynalam od poczatku trzykrotnie. poznalam Pawla zakochalam sie w nim, swiata poza nim nie widzialam. zaszlam w ciaze gdy sie o tym dowiedzial odszedl ja po miesiacu poronilam. moj swiat sie zawalil, nie mialam nikogo bliskiego. zamknelam sie w sobie. na studiach poznalam Krzysia, po 4 latach oswiadczyl mi sie, byl piekny slub,ale niestety znow musialo byc cos poronilam. znowu sie zalamalam, ale tym razem mam krzysia i jego milosc. moze nie jest mi bycie matka, ale czas pokaze.pozdr.
carastrega35@wp.pl (2014-01-30 19:10:13)
Opowieść o Annie i Andrzeju
To historia z czasów dwudziestolecia międzywojennego. Bohaterka tej opowieści, Anna, miała wtedy zaledwie dwadzieścia trzy lata, i od pięciu była szczęśliwą i zakochaną żoną, była też już mamą dwójki maluchów, oczekującą trzeciego dziecka, które lada chwila miało przyjść na świat. Jej ukochany mąż, Andrzej, dawał jej wsparcie i poczucie bezpieczeństwa, żyli zgodnie w małym zadbanym domku na wsi. Nie byli bogaci, ale mieli siebie, a przed sobą całe życie. Nie przeczuwali, że nad ich głową gromadzą się czarne chmury… Krótko przed narodzinami trzeciego dziecka mąż Anny ciężko zachorował. Okazało się, że to było zapalenie opon mózgowych. Ta choroba jest niebezpieczna jeszcze dzisiaj, a co dopiero wtedy. Mimo wysiłków lekarzy ze szpitala w wielkim mieście powiatowym Andrzej umarł zaledwie tydzień po narodzinach trzeciej córeczki. Anna oszalała z bólu i bezsilności. Musiała zostawić za sobą wszystkie marzenia, nadzieje, całe zaplanowane z Andrzejem życie, i zacząć wszystko naprawdę od nowa. Bycia młodziutką wdową nikt nie planuje… Bycie wdową z trójką maleńkich dzieci jest niezmiernie trudne nawet dzisiaj, gdy nie brakuje instytucji niosących pomoc, a co dopiero wtedy… Anna zaczęła praktycznie od zera budować swoje życie, całkowicie inne niż zaplanowała. I choć po takim początku to się wydaje niewiarygodne, choć niedługo potem zaczęła się druga wojna światowa i bardzo trudny czas, to Anna wychowała wszystkie trzy córki, doczekała się kilkunastu wnuków i wnuczek, a nawet jeszcze kilkorga prawnucząt… Ta historia jest prawdziwa. Jestem prawnuczką Anny, która była dla mnie zawsze wzorem mądrej i silnej kobiety.
AliciaS (2014-01-30 17:23:27)
Moja historia
Tak, byłam w takiej sytuacji - po sześciu latach odeszłam od narzeczonego, któy uzależnił się od alkoholu i potrafił mnie uderzyć. Było mi ciężko bo byłam z nim jeszcze za czasów natoletnich, nie wyobrażałam sobie innego życia. W końcu jednak pękłam, a teraz jestem szczęśliwa - mam wspaniałego partnera, który mnie szanuje, kocha i który nigdy by mnie nie uderzył i wychowujemy razem prześliczną córeczkę Lilię :)
Gabi19 (2014-01-30 11:35:59)
Nowe życie
Zostawianie przeszłości za sobą i zaczynanie wszystkiego od początku jest jak pisanie nowej powieści, powtórzyć się niczego nie da, ale pozostają doświadczenia. Pochodzę z małej lubelskiej miejscowości. Gdy zadałam maturę, pomyślałam, że świat stoi przede mną otworem.  W końcu stałam się dorosła, bo już za kilka miesięcy miałam przenieść się do Warszawy na studia. Postanowiłam zerwać z życiem dziecka i robić to, co na dorosłą osobę przystało. Poznałam trzech facetów, którzy wprowadzili mnie do dorosłego świata, rzucili w wir szalonych imprez i seksu. Gdy przeprowadzałam się do stolicy, faceci przenieśli się do pracy do Warszawy.  Jeden z nich obiecywał mi małżeństwo. Nasza znajomość trwała, więc w najlepsze, gdy dowiedziałam się, że są już żonaci. Przez kilka miesięcy łudziłam się, że jeden z nich weźmie rozwód. Niestety, teraz muszę zaczynać wszystko od początku bez nich i po raz kolejny zostawić przeszłość za sobą. Nigdy już nie będę na siłę starała się być kimś, kim nie jestem.
Luska (2014-01-29 15:06:33)
wszystko, co minęło
Moja historia jest inna niż opisywana w książce, aczkolwiek również pozwoliła mi zacząć nowe życie, zacząć wszystko od początku. Kilka lat temu mieszkałam w Anglii, wiele pracowałam, ale miałam także czas wolny, który spędzałam głównie na siedzeniu w mieszkaniu i nie robieniu nic oprócz PODJADANIA. Miłość mojego życia, z którą wyjechałam stawała się dla mnie coraz bardziej obcą osobą. Wiedziałam, że mój pobyt tam jest ograniczony, bo chciałam wrócić do kraju i rozpocząć studia. I nadszedł ten dzień, rozstanie, powrót do kraju, nowa przygoda. Jednakże nie okazała się ona zbyt przyjemna- po powrocie uświadomiłam sobie, że jestem gruba. Za granicą nie odczuwałam tego tak, bo było wiele tęższych pań, ale w Polsce większość młodych dziewczyn ma szczupłą budowę ciała. Stało się to dla mnie koszmarem, tusza spędzała mi sen z powiek. Zanikający kontant z chłopakiem, który de fact pozostał w Anglii i poznał kogoś (ale ten fakt ukrywał długo), a ja naiwna wierzyłam, że można jeszcze coś zmienić. I zaczęłam małymi krokami zmieniać. Początkowo sądziłam, że psuje się ze względu na to, że znacznie przytyłam. Przeszłam zatem na drastyczną dietę. W ciągu 2 miesięcy schudłam 15kg, osiągnęłam piękną figurę i pewność siebie. Kupiłam bilet do Anglii i postanowiłam zrobić niespodziankę mojemu facetowi. Jednakże niespodzianka okazała się niewypałem, który złamał moje serce. NA miejscu okazało się, że od tych 2 miesięcy, gdy ja zaczęłam walczyć można to nazwać O NAS, on już miał inną. Wróciłam do Polski i w ciągu jednego dnia musiałam przekreślić 3 lata i zacząć wszystko od nowa. I zaczęłam, nowa ja, z nową bardzo atrakcyjną figurą, wielkim poczuciem własnej wartości i duszą pozbawioną kompleksów ŻYĆ! Żyć pełną piersią, zaczęłam nadrabiać czas spędzony w ciągu trzech lat w klatce. Uwolniłam się szybko od wspomnień i zaczęłam życie od nowa. A dziś jestem po prostu SZCZĘŚLIWA.
Strona komentarzy 1 z 4
Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar