Konkursy/

2013-10-12

Wyniki

Test Dezodorant do stóp z talkiem No 36 oraz żel chłodzący

Dezodorant do stóp z talkiem No 36 oraz chłodzący, antyperspirujący żel do stóp No 36 - recenzja.


Jakiś czas temu dostałam do testowania kosmetyki do stóp marki No36  portalu udziewczyn. W zanadrzu mam jeszcze kilka innych kosmetyków tej firmy, które dostałam i chcę Wam pokazać, ale dzisiaj skupię się na dwóch kosmetykach pielęgnacyjnych - odświeżający dezodorant do stóp z talkiem oraz chłodzący i antyperspirujący żel do stóp. Nigdy przedtem nie używałam jakichś specjalnych kosmetyków do stóp, dlatego ucieszyłam się, że będę mogła przetestować markę No36. Jesteście ciekawe, jak u mnie się sprawdziły?

ODŚWIEŻAJĄCY DEZODORANT DO STÓP Z TALKIEM





 
Od producenta:

Dezodorant do stóp No36 chroni przed nadmierną potliwością, otarciami i podrażnieniami, pozostawiając skórę świeżą, suchą i jedwabiście gładką. Preparat zawiera talk, który absorbuje nadmiar wilgoci, dzięki czemu eliminuje ryzyko rozwoju bakterii odpowiedzialnych za wydzielanie nieprzyjemnego zapachu. Formuła dezodorantu została wzbogacona o szałwię lekarską o działaniu antybakteryjnym i przeciwgrzybicznym oraz olejek miętowy, który przyjemnie chłodzi i relaksuje stopy, zapewniając uczucie świeżości i komfortu nawet przez cały dzień.

Naturalne składniki aktywne:
>> Talk: eliminuje tarcie, chroniąc skórę przed podrażnieniem i otarciami. Wchłania nadmiar wilgoci, niweluje nieprzyjemny zapach potu i pozostawia na skórze przyjemne uczucie suchości i świeżości.
>> Ekstrakt z szałwii lekarskiej: redukuje wydzielanie potu, dzięki czemu stopy pozostają suche i świeże. Działa antyseptycznie i przeciwgrzybicznie.
>> Olejek miętowy: działa chłodząco, odświeżająco oraz kojąco na zmęczone stopy.

Moja opinia:

Polubiłam się z tym dezodorantem, ma świeży, cytrusowy zapach, trochę jak mleczko Cif. Stopy po nim są miło świeże i bardziej suche, co w moim przypadku jest zbawienne, ponieważ mam tę nieprzyjemną przypadłość nadpotliwości stóp i dłoni. Talk aplikuje się równomiernie, jednak przy końcówce dezodorantu zdarza się, że w ogóle nie wylatuje. Nie czuję żadnego efektu chłodzenia.


 
CHŁODZĄCY, ANTYPERSPIRUJĄCY ŻEL DO STÓP




 

Od producenta:

Chłodzący, antyperspirujący żel do stóp zapewnia długotrwałą ochronę przed potem i nieprzyjemnym zapachem, utrzymując stopy świeże i suche nawet przez cały dzień. Dzięki połączeniu działania składników aktywnych mentolu i kamfory, daje uczucie przyjemnego chłodzenia i orzeźwienia. Formuła została wzbogacona o glicerynę i D-pantenol, które działają kojąco na skórę i nadają jej gładkość i miękkość. Żel szybko się wchłania i nie pozostawia białych śladów.

Składniki aktywne:
>> Ekstrakt z szałwii lekarskiej: redukuje wydzielanie potu, dzięki czemu stopy pozostają suche i świeże. Działa antyseptycznie i przeciwgrzybicznie.
>> Mentol i kamfora: zapewniają przyjemne uczucie chłodzenia i orzeźwienia.
>> Gliceryna: nadaje skórze miękkość i gładkość.
>> D-pantenol: łagodzi podrażnienia i przyspiesza regenerację skóry.

Moja opinia:

Zapach jest również trochę cifowaty, jednak mi to nie przeszkadza, pachnie orzeźwiająco. Konsystencja żelowa (wiadomo), kolorek jasnozielony. Nie wchłania się tak szybko, jakbym tego chciała, dlatego w moim przypadku niemożliwe było czekanie, aż w pełni się wchłonie przed założeniem skarpetek. Tutaj muszę zaznaczyć, że z powodu nadpotliwości ciężko było, żeby żel się wchłonął szybko, bo zaraz po nałożeniu moje stopy się pociły, także ehh... A ta paskudna przypadłość działa na podświadomości, bo im intensywniej myślę o tym, żeby stopy były suche, tym bardziej one się pocą!  Dzięki temu, że resztki żelu pozostały mi po aplikacji na dłoniach, czułam, że żel rzeczywiście chroni przed nadmiernym wydzielaniem potu. Jak wspomniałam, z powodu nadpotliwości niemożliwe jest całkowite zablokowanie wydzielania, jednak, czułam, że żel daje radę w pewnym stopniu. Wydaje mi się, że u kogoś, kto nie cierpi na nadpotliwość żel okaże się strzałem w dziesiątkę! Ja sama do niego nie wrócę, nie miałam cierpliwości czekać na wchłonięcie, a efekt nie był spektakularny.


Tekst i zdjęcia:
Aleksandra Brzeźniak
 

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar