Konkursy/

2012-12-27

MOTOKOBIETA

Baba za kółkiem

Prowadzisz jak baba – to jeden z najmocniej uderzających w męskie ego zarzutów, jakie może usłyszeć od swych kumpli. I nic dziwnego, gdyż kobieta za kółkiem to w potocznym wyobrażeniu to osoba niezbyt dobrze radząca sobie – delikatnie rzecz ujmując – ze zmianą biegów czy parkowaniem, a co dopiero z niespodziewanymi sytuacjami, jakie mogą się przytrafić każdemu kierowcy w trasie.
 



 

Jak w każdym stereotypie i w tym jest ziarno prawdy. Rzeczywiście, panie gorzej oceniają na przykład odległości oraz są przesadnie ostrożne przy zmianie pasów czy mijaniu innych pojazdów. Często też nie mają wiedzy na temat tego, jakie opony należy założyć zimą, co to są felgi i czym się różni dobry sklep z częściami (np. Tirendo) od tego oferującego towar niskiej jakości.

Ale nie wynika to z ich wrodzonej ułomności, lecz z innego sposobu podejścia do samego pojazdu oraz kierowania nim. Przede wszystkim dla kobiety samochód to tylko i wyłącznie środek transportu. Nie identyfikują się z nim, nie uważają, że symbolizuje on ich wartość, ani też nie traktują go jak dziecko, o które trzeba ciągle dbać, kupując coraz to nowe pasty czyszczące i „tuningując” co się da.

Podobnie jest z jazdą. Ma ona służy tylko i wyłącznie bezpiecznemu przemieszczeniu się z domu do pracy czy wygodnemu zrobieniu zakupów. W żądnym wypadku nie jest to też rywalizacja, wyścig z innymi, co jest domeną mężczyzn. Nie dziwi zatem fakt, że coraz częściej kobiety są postrzegane w badaniach jako znakomici kierowcy, choć w społeczeństwie nadal pokutuje stereotyp „baby za kółkiem”.

Komentarze (0)

Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar