2011-12-03

ROZRYWKA

W oczekiwaniu na Różę Wojtka Smarzowskiego

Tagi: film
Róża jest najnowszym obrazem Wojciecha Smarzowskiego, który okrzyknięto najbardziej wyczekiwanym polskim filmem. Na premierę musimy jednak jeszcze trochę poczekać. Produkcja trafi do kin dopiero 3 lutego 2012 roku.

Urodzony w 1963 roku Wojtek Smarzowski należy do pokolenia młodych polskich filmowców. Jest absolwentem wydziału operatorskiego PWSFTviT w Łodzi oraz byłym studentem filmoznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Początkowo tworzył reklamy, teledyski, dokumenty oraz seriale telewizyjne. Jego pierwszym filmem pełnometrażowym była Małżowina z roku 1998. Po niej powstały jeszcze trzy inne obrazy: Wesele (2004), Dom Zły (2009) oraz oczekiwana właśnie Róża (2011). Wszystkie zdobyły liczne nominacje i nagrody. Także Różę doceniono na kilku prestiżowych przeglądach filmowych. Uhonorowano ją na 36. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni 2011 (Nagroda Publiczności, Najlepsza Rola Męska dla Marcina Dorocińskiego, Nagroda Dziennikarzy) oraz 27. Warszawskim Festiwalu Filmowym 2011 (Nagroda Publiczności, Grand Prix za Najlepszy Film). Poza tym brała także udział w 19. edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Plus Camerimage w Bydgoszczy, podczas którego wymieniano ją wśród faworytów. Festiwal zakończył się dziś (3 grudnia) o godzinie 16:00, zatem ogłoszenia wyników należy się spodziewać w najbliższych dniach.

Takie wyróżnienia stanowią doskonałą rekomendację dla filmu Smarzowskiego. Wszystkie otrzymane nagrody są bowiem głosem krytyki, której nie łatwo zadowolić. Temu obrazowi udało się jednak zyskać jej przychylność. Zdobyte laury świadczą zatem o tym, że Róża jest filmem naprawdę wartościowym, którego nie należy lekceważyć.

Akcja filmu rozgrywa się na przełomie dwóch najważniejszych momentów naszej historii, czyli końca II wojny światowej oraz początku „nowej”, komunistycznej Polski. Fabuła opowiada losy dwojga ludzi ciężko doświadczonych przez wojnę. Polski żołnierz AK, Tadek (w tej roli Marcin Dorociński) stracił żonę, którą zgwałcili i zamordowali mu Niemcy, z kolei Róża (grana przez Agatę Kuleszę), wdowa po niemieckim żołnierzu musi sama radzić sobie z rosyjskimi szabrownikami. Ich losy splatają się w trudnych czasach i na wyjątkowo niekorzystnym terenie, czyli na Mazurach. Ziemie te, przed wojną należące do Niemiec, po zakończeniu walk zostały przyznane Polsce. Społeczność autochtoniczną (tj. tubylczą, lokalną), czyli Mazurów (wśród których znajduje się także Róża) niesłusznie zaliczano do Niemców. Pozwalało to jednak ludności napływowej bezkarnie ich prześladować i okradać, a kobiety dodatkowo gwałcić. W takich okolicznościach poznają się właśnie Tadek i Róża. Chociaż początkowo zachowują dystans, z upływem czasu rodzi się między nimi głębokie uczucie, które nie raz zostanie wystawione na ciężką próbę.

Z pozoru mogłoby się wydawać, że jest to kolejna romantyczna historyjka z tragedią w tle. Nie ulegajmy jednak temu złudzeniu. Owszem, Smarzowski pokazuje nam miłość, ale miłość zupełnie inną od tych, do których przywykliśmy. Opowieść o Tadku i Róży jest naturalistyczna, momentami wręcz brutalna. Zabiegi te służą jednak uwypukleniu pewnej kwestii, o której zbyt często zapominamy – kim są prawdziwe ofiary wojen? Czy są nimi mężczyźni z karabinami, czy też gwałcone przez żołnierzy kobiety, które muszą z tym piętnem później żyć? Reżyser dotyka bardzo trudnego tematu i zadaje niewygodne, ale bardzo ważne pytania, których wolelibyśmy uniknąć, a których unikać właśnie nam nie wolno. Upomina się w ten sposób o pamięć i cześć dla wszystkich cichych ofiar wojny, których groby od dawna porastają mchem zapomnienia.

Róża nie jest lekkim i przyjemnym kinem. Jej celem nie jest jednak dostarczenie rozrywki, ale dotarcie do głębi naszego człowieczeństwa. Film Smarzowskiego opowiada historię tych, którzy sami nigdy nie przemówią. Nie można jej zatem nie wysłuchać.

Autor: Paulina Frączek

Inne artykuły naszej stażystki:

Listy do M. po premierze

Baby są jakieś inne

Hope Edelman Córki które zostały bez matki
 
Styl w XXI wieku

Nowe objawienie Stephena Kinga, czyli Dallas 63

Relacje damsko - męskie pod lupą Krystyny Kofty

Elektryczna przyszłość dzisiaj

Andrzejki dawne i współczesne

Brytyjski wywiad w nowej odsłonie


Komentarze (1)

sylvana (2011-12-04 08:47:02)
uwielbiam filmy W.Smarzowskiego :)
 czekam,czekam na ''Różę'',oglądając ''Dom zły'' kolejny raz
Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar