Konkursy/

2011-11-19

Zakończone

Konkurs dla fanów Amy Winehouse

Amy Winehouse była wyjątkową wokalistką, o której po prostu nie da się zapomnieć. Swoim głosem podbiła serca fanów na całym świecie, a jej pierwsza płyta stała się krążkiem, do którego będzie się wracało przez wiele wiele lat. Jednak wiemy, że Amy Winehouse łatwego życia nie miała. Mocno się pogubiła, zaprzepaściła swój talent i w wieku 27 lat postanowiła zakończyć swoje życie. Jesteś fanem Amy? Chcesz poznać jak wyglądało jej życie? Weź udział w konkursie, a dowiesz się jak to było naprawdę.




Co należy zrobić?

Odpowiedz na pytanie:

Czy uważasz, że kariera Amy Winehouse musiała się skończyć samobójstwem?

Dodatkowo napisz, która piosenka Amy Winehouse poruszyła Cię najbardziej i dlaczego?

Swoją odpowiedź zamieść w komentarzach pod konkursem, a po zakończeniu konkursu sprawdź, czy wygrałeś/łaś.

Co można wygrać?
Do wygrania mamy jedną książkę "Ratując Amy historia bez happy endu" autorki Daphne Barak.






Nagroda jest tylko jedna, więc wykaż się i wygraj coś wyjątkowego.



Konkurs trwa od 19 listopada 2011 do 21 grudnia 2011.


REGULAMIN KONKURSU.

§ 1 Postanowienia Ogólne

1. Niniejszy regulamin określa warunki, na jakich odbywa się konkurs „Konkurs dla fanów Amy Winehouse” (zwany dalej „Konkursem”).
2. Regulamin ("Regulamin") stanowi podstawę Konkursu oraz określa prawa i obowiązki jego uczestników.

3. Organizatorem Konkursu jest portal udziewczyn.pl

4. Konkurs będzie przeprowadzony w okresie od dnia 19 listopada 2011 do 21 grudnia 2011 roku za pośrednictwem internetu. Uczestnik bierze udział w Konkursie od chwili wysłania zgłoszenia udziału w Konkursie, do chwili zakończenia Konkursu lub wcześniejszej rezygnacji z udziału w Konkursie.

5. Organizator konkursu ma prawo przedłużyć konkurs bez podania powodu.

6. Organizator konkursu zastrzega sobie prawa do wykorzystania przesłanych tekstów w celach marketingowych.

§ 2 Udział w Konkursie

Uczestnikami Konkursu mogą być osoby fizyczne, pełnoletnie, posiadające pełną zdolność do czynności prawnych oraz zamieszkałe na stałe na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, które spełnią warunki określone w Regulaminie.

W Konkursie nie mogą brać udziału pracownicy ani przedstawiciele Organizatora jak i inne osoby biorące udział w przygotowaniu i prowadzeniu Konkursu oraz członkowie ich najbliższej rodziny (tj. wstępni, zstępni, rodzeństwo, małżonkowie, rodzice małżonków, osób pozostających w stosunku przysposobienia oraz we wspólnym pożyciu).

Zadaniem uczestnika Konkursu jest:
Odpowiedź na pytanie:

Czy uważasz, że kariera Amy Winehouse musiała się skończyć samobójstwem?

Dodatkowo napisz, która piosenka Amy Winehouse poruszyła Cię najbardziej i dlaczego?

Przystąpienie do Konkursu jest równoznaczne z akceptacją przez uczestnika Regulaminu w całości. Uczestnik zobowiązuje się do przestrzegania określonych w nim zasad, jak również potwierdza, iż spełnia wszystkie warunki, które uprawniają go do udziału w Konkursie.

5. Uczestnictwa w Konkursie, jak i praw i obowiązków z nimi związanych, w tym także prawa do żądania wydania nagrody, nie można przenosić na inne osoby.

6. Dane osobowe uczestników Konkursu będą przetwarzane, zgodnie z warunkami określonymi w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tekst jednolity: Dz. U. z 2002 r., Nr 101 poz. 926 ze zm.) wyłącznie w celu przeprowadzenia Konkursu, wyłonienia jego zwycięzców i przyznania im nagród przewidzianych niniejszym Regulaminem, i zostaną usunięte niezwłocznie po upływie terminu na składanie reklamacji co do przebiegu Konkursu. Administratorem danych osobowych jest Organizator. Podanie danych osobowych jest dobrowolne, jednak ich brak uniemożliwia przyznanie nagrody w Konkursie. Uczestnikowi Konkursu przysługuje prawo wglądu do swoich danych osobowych i ich poprawiania. Organizator zastrzega, że dane osobowe zwycięzców Konkursu mogą zostać opublikowane w ramach ogłoszenia wyników Konkursu w serwisie udziewczyn.pl

§ 3 Przebieg Konkursu

Warunkiem udziału w Konkursie jest spełnienie wymagań, określonych w §2 Regulaminu oraz przystąpienie do Konkursu zgodnie z zasadami niniejszego paragrafu.
Uczestnicy przystępując do Konkursu zamieszczają swoje opisy w komentarzach pod konkursem.
Opis należy wysyłać tak, aby wpłynął on na serwer w terminie przyjmowania zgłoszeń, o którym mowa w §1 ust. 4. Posty, które wpłyną na serwer przed lub po terminie określonym powyżej, nie będą brały udziału w Konkursie.

Po przesłaniu zgłoszenia konkursowego uczestnik nie może dokonywać w nim żadnych zmian.

Nad prawidłowością przebiegu Konkursu czuwać będzie jury, złożone z przedstawicieli Organizatora. Jury będzie nadzorować wykonanie przez Organizatora wszystkich zobowiązań wynikających z niniejszego Regulaminu.

§ 4 Zwycięzcy i nagrody w Konkursie

Zwycięzcami Konkursu zostanie osoba, która zamieściła najciekawszą odpowiedź.


Nagrody, o których mowa w ust. 1, zostaną wysłane zwycięzcom przez sponsora za pośrednictwem poczty polskiej na adres pocztowy podany przez zwycięzcę w mailu.

Po każdym wyłonieniu laureatów, redakcja wysyła pocztą wewnętrzną zawiadomienie o wygranej z prośbą o przesłanie danych do wysyłki tą samą drogą, jeśli te dane nie zostaną przesłane w ciągu 7 dni, prawo do nagrody wygasa i komisja wyłania kolejnego zwycięzcę na jego miejsce.

Jeżeli zwycięzca Konkursu nie spełnił któregokolwiek z warunków określonych w § 2, 3 i 4 Regulaminu bądź nie odbierze przyznanej mu nagrody w terminie 14 (czternastu dni) od wysłania przez Organizatora, jego prawo do nagrody wygasa.

Organizator nie odpowiada za skutki podania przez Uczestnika nieprawdziwych danych uniemożliwiających wydanie nagrody.

Lista zwycięzców Konkursu zostanie opublikowana przez Organizatora na stronie forum i portalu udziewczyn.pl

Nagrody konkursowe będą wydawane wyłącznie w postaci określonej niniejszym Regulaminem, bez możliwości wypłaty ich równowartości w gotówce lub zamiany na inną nagrodę rzeczową.

W przypadku wygaśnięcia prawa zwycięzcy Konkursu do nagrody, nagroda pozostaje do dyspozycji Organizatora.

§ 6 Postanowienia Szczególne

W zakresie, w jakim prace nagrodzone w Konkursie będą stanowić utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, zwycięzcy Konkursu oświadczają, że:

posiadają pełne prawa autorskie do nadesłanej kompozycji i prawa te nie są w żadnym zakresie obciążone ani ograniczone na rzecz osób trzecich;
Zgłoszenia muszą być unikalnymi treściami, stworzonymi specjalnie na potrzeby danego konkursu. Teksty i zdjęcia, które dostępne są już w internecie, na innych serwisach, będą dyskwalifikowane.

zwalniają Organizatora od wszelkich roszczeń osób trzecich związanych z ewentualnym naruszeniem autorskich praw majątkowych lub niemajątkowych oraz dóbr osobistych w związku z korzystaniem przez Organizatora życzeń w zakresie publikacji wyników Konkursu;

poprzez przesłanie pracy konkursowej w sposób określony w niniejszym Regulaminie, wyrażają zgodę na publiczne udostępnianie pracy konkursowej na stronach serwisu www.udziewczyn.pl lub na stronach innych serwisów internetowych prowadzonych przez Organizatora.

§ 7 Postanowienia Końcowe

Niniejszy Regulamin wchodzi w życie 19 listopada 2011.

Uczestnicy konkursu zgadzają się na otrzymywanie newslettera i reklam.

Komentarze (12)

Mlasta (2011-12-21 00:39:09)
Konkurs dla fanów Amy Winehouse
Amy Winehouse odeszła niestety na własne życzenie. Tego nikt nie neguje. Prawda jest taka że ludzie będą spekulować, knuć jakieś teorie spiskowe. Nikt jednak nie powie, że Amy nie miała ze sobą problemu. Alkohol, narkotyki - to niszczy organizm. Niby wszystko jest dla ludzi, ale bez przesady! Oczywiście, gdyby w odpowiednim momencie wzięła się za siebie, pewnie dalej by żyła i dalej tworzyła. Nie wiem, czemu tak wiele Gwiazd gaśnie tak szybko. Mercury, Cobain... można wymieniać. Ciemna strona "szołbiznesu"? Widocznie. Moją absoltnie ukochaną piosenką Amy jest "Back To Black". Melodia, tekst, jej głos powodują, że po moich plecach za każdym razem przechodzą ciarki. Mało która piosenka tak na mnie działa, naprawdę!
meglau7 (2011-12-20 18:19:28)
So i go back to black
Amy Winehouse to charyzmatyczna osobowość. Słychać tą szczególną dumę, uniesienie, melancholię i cichy bunt w każdym z jej utworów. Kiedy po raz pierwszy raz usłyszałam jeden z jej przebojów, miałam ciarki (przebiegły mi stadem, aż porwały mnie do tańcu).  To niesamowite jak niektóre osoby potrafią sprawić, że zapominamy o naszym życiu, o tym, co od niego oczekujemy. My się delektujemy wtedy, ale nie życiem. Delektujemy się nią, jej duszą. Jesteśmy jak energetyczne wampiry - my słuchacze, fani. Wyssalibyśmy ją do sucha z muzyki, tak bardzo ją kochamy, W jednej piosence Amy wyraża swoje przekonania: To, co nam dane, tak proste, nieskomplikowane, tragiczne i przemijające znieczula mnie na wszystko.  już nie warto rozpamiętywać tego chłamu, żałujmy, ale oddajmy hołd temu, że... Ja żyję, ty nie - koniec kropka. Szkoda, że to tak rozdziera serce. (Oczywiście tu mowa o Back to Black największym dziele jej życia.) We only said good-bye with words - nie zdązyłam wyrazić tego, że kocham cię I died a hundred times - z tobą umiera moja dusza niezliczone wieczności You go back to her - wracasz do Niej, tej, która cię nie warta, śmierci And I go back to black - a ja nie chcę tego dla ciebie, umarłeś za życia (Powiedzieliśmy sobie żegnaj słowami tylko/ Umieram tysiąckrotnie/ Ty wracasz do niej/ A ja do żałoby) A jeśli Amy kieruje te słowa do siebie samej? Może mówi o tej cząstce siebie, która nie może wytrzymać bez muzyki, bez publiczności. Żegna się z nią bez zbędnych kłótni, bo ona zgubi ją i resztę Amy, wie, że i tak stanie się to, czy prędzej, czy póżniej. Przykro mi za to, co się dzieje. Na co dzień noszę się z narkotykami, może one mi pomogą, może odwrócą twoją uwagę od złudnych marzeń. Nie jesteś warta by umrzeć za życia. Oni zabierają ci energię, ciebie, twoją duszę. Obudż się Amy z muzyki. Słysząc ją, wyobrażam sobie zadymione pomieszczenie, Amy z żyletką nad barem nalewa swojej krwi do kieliszka i daje ją każdemu, kto zechce. Tych ludzi jest coraz więcej  i więcej, ale ona nie przestaje. Ta piosenka wywiera na mnie za każdym coraz większe wrażenie. Okazuje się, że nie trzeba wrzeszczeć, ani spiewać sopranem, by okazać swoje wnętrze światu za pomocą muzyki. Roznieca we mnie pragnienie zrobienia czegoś nieodwracalnego. Tak się składa, że osoby, które są zdolne by prowadzić tłumy niewinnych baranków na rzeż, inaczej ujmując, potrafią to zrobić, są bardzo uzaleznione od tychże baranków. Poszukują poklasku, kruchego poczucia bycia kochanym przez zupełnie obcych. Amy potwierdza tu moją teorię. Nie była w stanie wytrzymać presji, jaką wywierało na nią środowisko.  Kochała ich, nas i jak skończyła? Nie zasługujemy na nią. Jej kariera od początku była skazana na not very happy ending. To że wpadła w sidła używek nie jest jej winą. Kogóż psychika mogłaby wytrzymać taki napór milionów na siebie, na tworzenie? Musiała wspomóc i ciało, i duszę. Ale okazało się, że to nie zawsze pomaga. kto wie, czy gdyby nie była tak słaba, gdyby nie uległa, czy potrafiłaby stworzyć tak monumentalne utwory. Kto wie, czy nie to, że potrafiła się zabić, było tym czymś, co pisało jej muzykę. Od początku stała się ofiarą swojej muzyki. Od początku miała zginąć za nią. Bo muzyka uzaleznia. Bo bez muzyki byłaby nikim. Bo zapomniała, że muzyka zbliża obcych, oddala bliskich. Dzięki temu, że zapamiętaliśmy ją jako kogoś zdolnego do samobójstwa, możemy tylko podziwiać niedoścignioną delikatność jej dzieł. Dzięki temu, że już nigdy tak naprawdę nie roztrzygniemy jej prawdy życiowej, możemy zachwycać się i fascynować talentem. Nie byliśmy jej warci. So I go back to black....
anikirax (2011-12-18 18:44:12)
konkurs
1. Nie, nikt nie zostaje skazany od razu na śmierć. Wiele razy były już skrajne sytuacje, w których na pewno zdawała sobie sprawę, że w każdej chwili wszystko może się skończyć. Powinna walczyć, mieć wsparcie wśród najbliższych, wierzyć w to, że może się z tego wyleczyć. Mogłaby nagrać jeszcze co najmniej kilkanaście płyt do późnej starości, gdyby tylko... 2. "You know I'm no good" - piosenka z pozoru nic specjalnego, dla mnie ważna, szczególna, ma coś w sobie, trudno określić co.  Gdy słyszę sam tytuł myślę, że Amy zdawała sobie sprawę z tego, że nigdy nie była, nie jest i nie będzie wystarczająco dobra. W czasie nałogu nie mogła być spokojna, media nie zostawiały suchej nitki, zamiast alarmować na pomoc, wyśmiewały, nie wierzyły w nią. Amy wolała się poddać...
Asia (2011-12-09 16:06:51)
Anioł, o którego upomniało się niebo
 Połączę ze sobą oba pytania. Od samego początku śledziłam losy Amy. Od początku przeczuwałam też, że to wszystko skończy się źle. Przekonała mnie do tego jej piosenka "You know I'm No Good". Amy próbowała tam zakomunikować całemu światu, że już zwracała się do innych z prośbą o pomoc.  I told You, I was in truble- jaśniej już chyba nie można? Poza tym, jestem okropnie zła, ze jej rodzina mogła zrobić coś takiego! Trzeba było zaprowadzić ją na odwyk i wyleczyć ją. Oni niestety nie przejmowali się jej losem tak, jak fani... Skutkiem było takie, a nie inne zycie pięknej piosenkarki o cudownym głosie. Przeciez ona mogła nagrać tyle płyt, napisać tyle wartościowych tekstów... Jej śmierć do tej pory chyba do mnie nie dotarła. To artystka, którą pokochałam, a którą odebrał mi alkohol i narkotyki... Nie rozumiem jak ona odeszla... Tak po prostu? Umarla? Amy Winehouse? Mam tylko nadzieje, ze jej smierc, oraz stan w ktorym znajdowala sie na ostatnim wygwizdanym koncercie da do myslenia ludziom, ktorzy marza o zrobieniu kariery. Swiat muzyki to podly swiat, do ktorego wstep powinni miec tylko najmocniejsi. Amy byla aniolem, nie mogla sobie z nimi wszystkimi poradzic. Anioly sa cudowne, ale nie maja wiele sily... Troche glupio mi pisac tu o smierci Amy i jednoczesnie blagac o ksiazke. Oczywiscie, ze chcialabym wygrac, bo ksiazka o mojej ulubionej wokalistce zajelaby najwazniejsze miejsce w moim pokoju! Tak jak Amy nie wyobrazam sobie zycia bez spiewania, muzyki, znajomych... No, tylko ze ja tak nie imprezuje ;) Wysyłam Państwu linki do zdjęć mojego pokoju- prosze, oddajcie ksiazke dziewczynie, ktora kocha muzyke, dobra muzyke i na zawsze zapamieta Amy jako zdrowa, cudowna piosenkarke. http://img713.imageshack.us/img713/6041/zdjcie0905f.jpg http://img861.imageshack.us/img861/7205/zdjcie0906.jpg http://img863.imageshack.us/img863/8623/zdjcie0904.jpg http://img33.imageshack.us/img33/6810/zdjcie0903.jpg
pscolka (2011-11-29 16:57:43)
Konkurs dla fanów Amy Winehouse
I. Oczywiście, że kariera Amy Winehouse nie musiała skończyć się samobójstwem. Jednak jej osobiste życie, problemy, kłopoty z karierą i samą sobą spowodowały, że jej egzystencja stanęła w gruzach. To wszystko spowodowało u niej depresję, bulimię, alkoholizm i narkomanizm. Nie potrafiła wyjść z tego stanu, żyła ciągle na krawędzi, przejmowała się krytyką, nie dawała sobie z tym wszystkim rady. Niestety nikt nie mógł w stanie jej pomóc, ponieważ sama nie chciała pomocy od nikogo. Nie znalazła się taka osoba, która udowodniła jej, że można z tym skończyć, że można wziąć się w garść i wyjść z tego wszystkiego. Każdy widział to co się z nią dzieje, może to nawet poświadczyć jej występ na koncercie w Belgardzie, gdzie została zmuszona do wystąpienia mimo jej upojenia alkoholowego. Szkoda, że Amy tak zrujnowała sobie życie i to tak w młodym wieku. Była piękną i utalentowaną wokalistką oraz autorką tekstów piosenek. Mimo jej zakrętów życiowych, bardzo szanuję jej utwory. Zostawiła po sobie wielki talent. Jej muzyka na zawsze pozostanie w nas i będziemy jej słuchać z przyjemnością, do tego wspominając ją. II. Najbardziej poruszyła mnie piosenka Amy Winehouse pt. "Back To Black". Piosenka ta opowiada o śmierci chłopaka pewnej dziewczyny. O bólu, żalu i cierpieniach. Ta piosenka często przypomina mi osoby bliskie, których już nie ma przy mnie. Przypominają mi o tym, że mimo, że się już rozstaliśmy to nadal o nich pamiętach i ciągle ich wspominam. Ale muszę głęboko przyznać, że po większej części piosenka ta kojarzy mi się z samą Amy. I z jej słowami z tej piosenki: "And life is like a pipe And  I'm a tiny penny rolling up the wall inside" ("A życie jest jak rynna Ja jestem malutkim pieniążkiem toczącym się wewnątrz jej ścian") Te słowa świadczą tak, jakby napisała właśnie o sobie. Użyła tu pewnej metafory, którą definiuje na swój własny sposób i uważam ją za bardzo trafną.
wiewiorczak (2011-11-25 20:24:51)
Konkurs dla fanów Amy Winehouse
Dla mnie jest i bedzie wielkim talentem.Czy kariera Anny musiała się zakończyć tak ,trudno powiedziec,le wszystko na to wskazywałe ,załamania nerwowe,jej picie,i zycie które było zabawą ,nikt nie umial jej pomóc,a może sama juz nie czekała na pomoc,wiec czego mozna oczekiwac nic nie trwa wietrznie. Amy była artystką ogromnego formatu,mysle ,że w zyciu nie trafila na odpowiednie osoby  ,moze jak by własnie taką trafiła jej życie by inaczej się potoczyło i więcej jej było by warte dla niej samej.Niech jej ziemia lekką bedzie MOIM ULUBIONĄ PIOSENKĄ JEST REHAB.Jest dla mnie wyznaniem jej życia ,prośbąi tak prawdziwą jak by własnie była odzwierciedleniem jej samej,dla mnie to piosenka wzruszająca
Agutka (2011-11-24 15:29:34)
EMY
Co znaczy musiała się zakończyć samobójstwem? Musimy spożywać pokarm by funkcjonować, musimy spać by móc zregenerować siły, musimy zarabiać by móc pozwolić sobie na zaspokojenia podstawowych potrzeb ale nie musimy popełniać samobójstwa. Amy była utalentowaną artystką, co z pewnością wyróżniało ją z tłumu przeciętnych ludzi ale przede wszystkim była człowiekiem, borykała się z problemami jak każdy z nas. Wyobraźmy sobie sytuację, w której wszyscy młodzi ludzie nie radzą sobie z nadchodzącymi nieszczęściami, odbierają sobie młodość i tym samym szanse na dokonanie czegoś ważnego w życiu. Świat stanąłby w miejscu, byłby jednym wielkim cmentarzyskiem bez nadziei na przyszłość. Smutne jest to, że osoby wyjątkowe, wrażliwe, mające wiele do zakomunikowania światu tak łatwo się poddają. Niektórzy pragną za wszelką cenę przedłużyć swoje życie, inni jak Emy świadomie je skracają, nie dostrzegając wartości każdego dnia. Szczególnie podoba mi się piosenka All my loving, ponieważ nie mam w niej mowy o narkotykach, ale o wartościach takich jak miłość, wiara w marzenia, dla których warto żyć. Myślę, że piosenkarka dostrzegała ich sens. Podjęła drastyczną decyzję, jednak to nie znaczy, że była człowiekiem pozbawionym uczuć, jedynie zagubionym, nie radzącym sobie z codziennością.
anna88 (2011-11-22 16:39:56)
Konkurs dla fanów Amy Winehouse
Czy uważasz, że kariera Amy Winehouse musiała się skończyć samobójstwem? Sądzę, że trudno jest to ocenić. Na pewno była niezwykle utalentowaną kobietą, a do tego fantastycznie interpretowała tekst. Ona mnie fascynowała pod wieloma względami. Miała w sobie coś niebanalnego, charyzmatycznego, bo przyciągała tłumy.  Jej wizerunek stał się przecież ikoną stylu. Wg mnie  była bardzo energiczną dziewczyną o charakterystycznych rysach, w dodatku  z genialnym wokalem. Miała  wyczucie, zwracała uwagę na każde słowo, jak i na wymowę całej piosenki. Była szalenie prawdziwa i szczera w  tym, co robiła, ale moim zdaniem za głęboko w to weszła. Myślę, że sława  ją po części przerosła. Postawiła zbyt duże wymagania przed nią. Jej wrażliwość i delikatność sprawiły, że te granice pomiędzy życiem a śmiercią się rozmyły i straciła kontrolę nad sobą. Dodatkowo napisz, która piosenka Amy Winehouse poruszyła Cię najbardziej i dlaczego? Najbradziej poruszyła mnie piosenka- Will You Still Love Me Tomorrow. Myślę, że ta  przepiękna ballada przypomina  o tym, że każdy potrzebuje bliskości, poczuć się kochanym. Wiem, brzmi banalnie, ale  to w prostocie objawia się największa siła i moc. Amy całe swoje krótki młode życie poświęciła  na szukanie własnej drogi do szczęścia. Dając siebie, niewiele otrzymywała i to ją musiało boleć. To brutalne zmierzenie z rzeczywistością.  
Rumianek (2011-11-20 18:41:21)
Amy nie miała szans żyć
Są ludzie którzy dążą do samozagłady. Robią wiele by siebie zniszczyć. Piją, ćpają, tną się, łykają tony proszków, gonią gdzieś uciekając do siebie samego. Prowadzi ich instynkt śmierci opisany już przez "dziadka" Freuda. Uciekają od czegoś i za czymś gonią, boją się zatrzymać, usiąść na chwilę, zostać ze swoimi myślami.  Zalewają je alkoholem, nadmiarowym jedzeniem, ekscytacją hazardu, przymusem niepotrzebnych zakupów, przypadkowym seksem - uczuciem na chwilkę. Im więcej mamy w sobie ukrytego, tym więcej nas nosi. Amy miała b. dużo! Może za dużo na jednego człowieka. Przejadając się, rzucając na promocje - zabijamy siebie na raty tam samo jak Amy - nie chcemy tego widzieć, żyjemy złudzeniami. Nie da się powstrzymać takiego samoniszczenia pozbawiając się alkoholu czy używek. Trzeba spotkać się w końcu ze sobą, swoimi myślami, strachami, niepewnością, niezadanymi pytaniami. Terapia jaką podejmowała Amy była tylko nauką powstrzymywania się od picia, bez spotkania ze sobą i pokochania siebie nie miała szans. Sama powiedziała to w utworze (mój ulubiony) "Rehab": I didn't get a lot in class  But I know it don't come in a shot glass Problem nie leżał w kieliszku, miała rację!
sylvana (2011-11-20 13:52:04)
Ratując Amy i...''Back to Black'' ;(konkurs).
Cóż,przeszłość to jedyna rzecz,której zmienić nie jesteśmy w stanie. Bardzo mi przykro,że Amy Winehouse dołączyła do okrytego złą sławą ''Klubu 27''. Nie,Ona nie powinna była się znaleźć obok:Jima Morrisona,Jamesa Deana,Jimiego Hendrixa,Kurta Cobaina oraz Janis Joplin.Wszyscy oni zmarli przed 27 rokiem życia,ale Amy przeczuwając to,powinna była to przewidzieć,być szczególnie ostrożna w nigdy niekończących się imprezach.Nie wiem,czy można uniknąć własnego przeznaczenia,jeżeli jest tak skrajne,ale na pewno można chociaż spróbować. Jestem zła na los!  Dlaczego wiele razy prowokując go,zażywając niebotyczne ilości narkotyków i popijając hektolitrami alkoholu,to zlekceważyła? Zbagatelizowała zagrożenie,każdego dnia igrając ze śmiercią,w stanach paranoidalnej depresji,bulimii i nikotyzowania się, pomimo rozedmy płuc (która zajmowała skądinąd aż 70%pojemności płuc Piosenkarki). Nawet teledysk mojego ulubionego utworu''Back to Black'',kręcony w scenerii cmentarnej,powinien był ją przerazić.Wydaje mi się,że podziałała na swoją delikatną psychikę-samosprawdzającą się przepowiednią. Słyszałam jak ktoś,gdzieś,nie tak dawno,powiedział:Wszystkim,ale nie Amy.Amy nie było można pomóc.Wielka szkoda że Ona w swojej nadwrażliwości,była wrażliwa jedynie na siebie samą,a nie na najbliższe-te normalne otoczenie,które ją kochało i próbowało pomóc.'' A,może gdyby mąż Amy-Blake,nie podał jej pierwszej działki heroiny,wszystko poszłoby w innym kierunku? Dlaczego Ona dokonywała w swoim krótkim życiu,tylu złych wyborów? Czy zło i mroczne klimaty,miały dla Amy atrakcyjniejszą twarz od pogody i spokoju ducha? Długo by pisać,gdybać i rozważać.Podziałała na mnie swoim głosem i wyglądem szczególnie we wspomnianym''Back to Black''(z 30.10.2006-sprzedanym w samej tylko Anglii w ponad milionie egzemplarzy).Wciąż Ją słyszę i widzę,gdy kroczy za trumną w natapirowanym koku,z czarną kreską na powiece,w diabolicznie ponurej rzeczywistości filmu.Rzeczywistości,która wkrótce okaże się Jej udziałem i nie będzie w niej ''klapsa'',tylko ponura sceneria w Londyńskim apartamencie.Śmierć z szoku poalkoholowego,po dłuższej tym razem abstynencji.Ostatniej-jak widać los bywa prewrotnie okrutny.   Świeć Panie nad Jej duszą. 
Strona komentarzy 1 z 2
Copyright by Daniel Feist & Bartek Kozar