Konkurs wygraj książkę pełną magii

20 grudnia 2011 22:47
Fascynuje Cię świat magii? Interesujesz się rzeczami nie z tego świata? Lubisz przenosić się do świata czarów, demonów i aniołów, które według niektórych mogą przedostać się do świata żywych? Lubisz przewracać kartki książki z wypiekami na twarzy? Właśnie tak fascynującą pozycję można wygrać w naszym konkursie.














Co należy zrobić?

W komentarzach pod tym konkursem napisz do kogo byś się zwrócił/zwróciła szukając pomocy w ratowaniu świata przed demonami? Dlaczego wybrałeś/łaś właśnie tę osobę i czy ona, by Ci uwierzyła, że świat zostanie zniszczony przez siły ciemności, jeżeli nie zaczniecie działać.

Po zakończeniu konkursu sprawdź czy wygrałeś/łaś.


Co można wygrać?
 
Do wygrania mamy trzy książki Johnna Connolly'ego "Wrota".


 
Książka idealna dla młodzieży, ale również dla dorosłych.


Chcesz się dowiedzieć więcej o nagrodzie? Wejdź tutaj.


Konkurs trwa od 20 grudnia 2011 do 31 stycznia 2012.



REGULAMIN KONKURSU.

§ 1 Postanowienia Ogólne

1. Niniejszy regulamin określa warunki, na jakich odbywa się konkurs „Konkurs wygraj książkę pełną magii” (zwany dalej „Konkursem”).
2. Regulamin ("Regulamin") stanowi podstawę Konkursu oraz określa prawa i obowiązki jego uczestników.

3. Organizatorem Konkursu jest portal udziewczyn.pl

4. Konkurs będzie przeprowadzony w okresie od dnia 20 grudnia 2011 do 31 stycznia 2012 roku za pośrednictwem internetu. Uczestnik bierze udział w Konkursie od chwili wysłania zgłoszenia udziału w Konkursie, do chwili zakończenia Konkursu lub wcześniejszej rezygnacji z udziału w Konkursie.

5. Organizator konkursu ma prawo przedłużyć konkurs bez podania powodu.

6. Organizator konkursu zastrzega sobie prawa do wykorzystania przesłanych tekstów bądź zdjęć w celach marketingowych oraz przekazania tych praw sponsorowi.

§ 2 Udział w Konkursie

Uczestnikami Konkursu mogą być osoby fizyczne, pełnoletnie, posiadające pełną zdolność do czynności prawnych oraz zamieszkałe na stałe na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, które spełnią warunki określone w Regulaminie.

W Konkursie nie mogą brać udziału pracownicy ani przedstawiciele Organizatora jak i inne osoby biorące udział w przygotowaniu i prowadzeniu Konkursu oraz członkowie ich najbliższej rodziny (tj. wstępni, zstępni, rodzeństwo, małżonkowie, rodzice małżonków, osób pozostających w stosunku przysposobienia oraz we wspólnym pożyciu).

Jednej osobie może być przypisany tylko jeden numer IP komputera; wszelkie odpowiedzi konkursowe zawierające różne nicki, a mające to samo IP będą od razu uznawane za próbę zwiększenia swoich szans w konkursie, co będzie uznawane za nieuczciwe; takie osoby pozbawiają się możliwości wygrania nagród.

Zadaniem uczestnika Konkursu jest:

W komentarzach pod tym konkursem napisz do kogo byś się zwrócił/zwróciła szukając pomocy w ratowaniu świata przed demonami? Dlaczego wybrałeś/łaś właśnie tę osobę i czy ona, by Ci uwierzyła, że świat zostanie zniszczony przez siły ciemności, jeżeli nie zaczniecie działać.

Uczestnik powinien dokładnie przeczytać zadanie konkursowe, gdyż zamieszczenie odpowiedzi w niewłaściwym miejscu, eliminuje go z udziału w konkursie.

Przystąpienie do Konkursu jest równoznaczne z akceptacją przez uczestnika Regulaminu w całości. Uczestnik zobowiązuje się do przestrzegania określonych w nim zasad, jak również potwierdza, iż spełnia wszystkie warunki, które uprawniają go do udziału w Konkursie.

5. Uczestnictwa w Konkursie, jak i praw i obowiązków z nimi związanych, w tym także prawa do żądania wydania nagrody, nie można przenosić na inne osoby, nie można również podawać danych innych osób, czy instytucji w celu przesłania nagrody. Dane do wysyłki powinny być zgodne z danymi osoby zarejestrowanej na portalu.

6. Dane osobowe uczestników Konkursu będą przetwarzane, zgodnie z warunkami określonymi w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tekst jednolity: Dz. U. z 2002 r., Nr 101 poz. 926 ze zm.) wyłącznie w celu przeprowadzenia Konkursu, wyłonienia jego zwycięzców i przyznania im nagród przewidzianych niniejszym Regulaminem, i zostaną usunięte niezwłocznie po upływie terminu na składanie reklamacji co do przebiegu Konkursu. Administratorem danych osobowych jest Organizator. Podanie danych osobowych jest dobrowolne, jednak ich brak uniemożliwia przyznanie nagrody w Konkursie. Uczestnikowi Konkursu przysługuje prawo wglądu do swoich danych osobowych i ich poprawiania. Organizator zastrzega, że dane osobowe zwycięzców Konkursu mogą zostać opublikowane w ramach ogłoszenia wyników Konkursu w serwisie udziewczyn.pl

§ 3 Przebieg Konkursu

Warunkiem udziału w Konkursie jest spełnienie wymagań, określonych w §2 Regulaminu oraz przystąpienie do Konkursu zgodnie z zasadami niniejszego paragrafu.
Uczestnicy przystępując do Konkursu zamieszczają swoje opisy w komentarzach pod konkursem. Następnie należy sprawdzić czy się zwyciężyło.
Post/mail należy wysyłać tak, aby wpłynął on na serwer w terminie przyjmowania zgłoszeń, o którym mowa w §1 ust. 4. Posty, które wpłyną na serwer przed lub po terminie określonym powyżej, nie będą brały udziału w Konkursie.

Po przesłaniu zgłoszenia konkursowego uczestnik nie może dokonywać w nim żadnych zmian.

Nad prawidłowością przebiegu Konkursu czuwać będzie jury, złożone z przedstawicieli Organizatora. Jury będzie nadzorować wykonanie przez Organizatora wszystkich zobowiązań wynikających z niniejszego Regulaminu.

§ 4 Zwycięzcy i nagrody w Konkursie

Zwycięzcami Konkursu zostaną osoby, które zamieściły najciekawsze odpowiedzi.


Nagrody, o których mowa w ust. 1, zostaną wysłane zwycięzcom przez sponsora za pośrednictwem poczty polskiej na adres pocztowy podany przez zwycięzcę w mailu.

Po każdym wyłonieniu laureatów, redakcja zamieszcza wyniki konkursu na portalu www.udziewczyn.pl, więc obowiązkiem uczestnika konkursu jest regularne sprawdzanie, czy takie wyniki się pojawiły, gdyż od momentu ich opublikowania, laureat ma tylko 5 dni na przesłanie swoich danych do wysyłki, jeśli tego nie zrobi, jego prawo do nagrody wygasa i redakcja wyłania innego laureata na jego miejsce. Od tej decyzji nie ma odwołania.
REDAKCJA NIE ZAWIADAMIA O WYGRANEJ, UCZESTNIK KONKURSU SAM MUSI SPRAWDZAĆ WYNIKI NA PORTALU!!!

Laureat konkursu powinien wysłać swoje dane do wysyłki nagrody, na podaną w wynikach konkursu pocztę e-mail bądź wewnętrzną (zawsze to będzie napisane)gdyż redakcja nie odpowiada za sytuację, gdy adres trafi na niewłaściwą pocztę.

Jeżeli zwycięzca Konkursu nie spełnił któregokolwiek z warunków określonych w § 2, 3 i 4 Regulaminu bądź nie odbierze przyznanej mu nagrody w terminie 14 (czternastu dni) od wysłania przez Organizatora, jego prawo do nagrody wygasa.

Organizator nie odpowiada za skutki podania przez Uczestnika nieprawdziwych danych uniemożliwiających wydanie nagrody.

Lista zwycięzców Konkursu zostanie opublikowana przez Organizatora na stronie portalu udziewczyn.pl

Nagrody konkursowe będą wydawane wyłącznie w postaci określonej niniejszym Regulaminem, bez możliwości wypłaty ich równowartości w gotówce lub zamiany na inną nagrodę rzeczową.

W przypadku wygaśnięcia prawa zwycięzcy Konkursu do nagrody, nagroda pozostaje do dyspozycji Organizatora.

§ 6 Postanowienia Szczególne

W zakresie, w jakim prace nagrodzone w Konkursie będą stanowić utwory w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, zwycięzcy Konkursu oświadczają, że:

posiadają pełne prawa autorskie do nadesłanej kompozycji i prawa te nie są w żadnym zakresie obciążone ani ograniczone na rzecz osób trzecich;
Zgłoszenia muszą być unikalnymi treściami, stworzonymi specjalnie na potrzeby danego konkursu. Teksty i zdjęcia, które dostępne są już w internecie, na innych serwisach, będą dyskwalifikowane.

zwalniają Organizatora od wszelkich roszczeń osób trzecich związanych z ewentualnym naruszeniem autorskich praw majątkowych lub niemajątkowych oraz dóbr osobistych w związku z korzystaniem przez Organizatora życzeń w zakresie publikacji wyników Konkursu;

poprzez przesłanie pracy konkursowej w sposób określony w niniejszym Regulaminie, wyrażają zgodę na publiczne udostępnianie pracy konkursowej na stronach serwisu www.udziewczyn.pl lub na stronach innych serwisów internetowych prowadzonych przez Organizatora.

§ 7 Postanowienia Końcowe

Niniejszy Regulamin wchodzi w życie 20 grudnia 2011.

W przypadku różnicy zdań komisji konkursowej, co do wyłonienia laureatów, decyduje również ich aktywność na portalu i forum www.udziewczyn.pl

Uczestnicy konkursu zgadzają się na otrzymywanie newslettera i reklam.
Share  
 

Komentarze

ania2517 (31 stycznia 2012 16:59)
Jak trwoga, to do...

No właśnie, do kogo? Rozsądek podpowiadałby, że do Boga. Ale najpierw wypadałoby zwrócić się o pomoc do kogoś na niższym szczeblu. No to rozpocznijmy casting na potencjalnego kandydata pogromcy Zła...
1. rodzice - odpada. Nigdy nie wierzyli, gdy mówiłam o potworach czających się na strychu czy za szafą. Wyśmiewali moje lęki i słabości. Idźmy dalej.
2. przyjaciółka - hmmm. Zawsze to lepsza opcja niż rodzice, ale.... Fajnie jest robić z przyjaciółką zakupy, oglądać filmy, czy rozmawiać. Ale zbawiać świat? To
zdecydowanie nie jest zajęcie dla rozchichotanych kobietek tonących po uszy w kosmetykach.
3. partner - pomijając to, iż obecnie nie mam żadnego decyduję się rozważyć tę opcję. Ma ona bowiem spore plusy. Mężczyzna - silny, odważny, lubi ryzyko. Odwali za nas czarną robotę i jeszcze będzie zadowolony. A teraz wady - samą siłą się nie zwycięża. Potrzebna jest logika, plan działania, rozsądek, opanowanie. A z tym u naszego domniemanego macho może być różnie, więc opcja nr 3 odpada.
4. ksiądz - ho ho ho, ktoś z wyższej półki. Ma kontakt zarówno z Bogiem, jak i szatanem (może 9drobine przesadzam), zna ludzie grzechy, wiec nic innego go nie przerazi, potrafi odprawiać egzorcyzmy, a w dodatku powinien bez wahania zaoferować mi pomoc w uratowaniu tego nędznego świata.
5. prezydent - ma swoje niezaprzeczalne atuty. Mógłby użyczyć mi krajowej armii, floty, pieniędzy, wpływów, skontaktować z CBŚ, CBA, NATO i co tam jeszcze chcecie.

Ogłaszam oficjalnego zwycięzcę w naszym drobnym castingu, a został nim kandydat numer 5 - prezydent!
Teraz zostały formalności.
Po pierwsze: jak uzmysłowić mu, iż atakują nas siły ciemności i nie jest to żart? Hmm, trudna sprawa. Weźmie mnie za wariatkę, to pewne. No nic, przekonam go siłą kobiecego uroku. Nie będzie w stanie mi odmówić :-)
Po drugie: co będzie jeśli mi jednak nie uwierzy, a to więcej niż prawdopodobne? Pozostanie mi powrót do punku poprzedniego - zrobię wszystko, by uzyskać jego uprawnienia na piśmie, wszelkie zezwolenia, zaświadczenia. Jako prezydent powinien mieć wzgląd na dobro kraju, ale przecież nie odda mi swoich uprawnień i przywilejów po dobroci. Od czego są jednak nasze kobiece sztuczki? 

Martyna (31 stycznia 2012 16:58)
wracajcie tam skąd przyszliście!
W ratowaniu świata przed demonami zwróciłabym się o pomoc do samych kosmitów, to żyjące bardzo daleko istoty lecz sądzę, że są pomocne. Z pewnością demony miałaby co robić w kosmosie, a świat zostałby ocalony przed złem. Kosmici zyskali by nowych "pomocników" a ludzie odzyskaliby dawny spokój, harmonię i ład. Myślę, że wszyscy byliby zadowoleni :)
meglau7@wp.pl (30 stycznia 2012 18:36)
Wszystko, czym jestem

Demony, czorty, wiedźmy, zły duch…. To wszystko zawsze jest gdzieś w ciemnościach. Ukrye poza ludzkimi zmysłami, w pobliżu psyche. Czyha, wyczekuje, aż zwątpisz, aż będzie mogło zaatakować. I zrobi to. Później, czy wcześniej. Każdy z nas musi walczyć ze złem. Na swój sposób pokonać własnego diabła. Jest ciężko to zrobić, bo człowiek „nie jest samotną wyspą, ale bardzo stara się”. Czasami nie każdemu udaje się zrobić to na własną ręką. Prawdą jest, że to należy do świętych, aby pokonywać swoje potwory i innych zawsze samym. Przyznam się szczerze, że tak jak każdy bardzo „staram się”. Ale staram się nie zostać samotną. Szukam bliskich, lgnę do nich i nie pozwalam się odgonić. Jestem trochę jak pies żebrzący u drzwi. W poszukiwaniu miłości, zrozumienia, pomocy duchowej. Jestem też słaba psychicznie. Chociaż ukrywam to, nie potrafię znieść wielu złych rzeczy, które dzieją się. Nie umiem. Potrzebuję, żeby ktoś mnie przed nimi chronił. Tak, jestem dokładnie aż tak samolubna. Nie wstydzę się tego. Muszę mieć kogoś, kto by opiekował się mną. Ale gdybym miała uratować świat przed Złym?... Nie zawahałabym się. Nigdy nie stchórzę. Zrobiłabym to, czy sama, czy z kimś. Za wszelką cenę. Ale gdybym miała być sama… Nie wytrzymałabym tego długo. Niue potrafiłabym. Znieść tą presję, wieczne wątpliwości, swoje, innych. Jednak nadal jest tylko jedna osoba, która mogłaby mi pomóc. On jest wszystkim, czym ja jestem. Jest ze mną zawsze. Kocha mnie, o wiele mocniej, niż potrafię to pojąć i odwzajemnić. Dziękuje Mu codziennie, że jest przy mnie, a on daje mi za to kolejny dzień życia. Nie ważne jakiego, po prostu życia. Dlaczego On? Hmm… Uwierzyłby, musiałby uwierzyć, że świat zostanie zniszczony przez Ciemność, ponieważ to On ją stworzył. To Jego druga strona medalu. Jest On i Zło. Jest Zło i On. Po za tym, On wie Wszystko. A gdyby to On pomagałby(On pomaga zawsze. Nie ma innego wyjścia. Za bardzo mnie ubóstwia)… To już po kłopocie. Żegnaj Mroku. Wybacz, że nie zostanę dłużej i nie skopię ci *** po raz kolejny. Obowiązki wzywają. BTW, dzięki Boże za support.

white_swan (25 stycznia 2012 21:03)
Szukając pomocy...
W tak trudnej sytuacji na pewno nie zwróciłabym się do człowieka, bo ludzie są niedowiarkami i nie zawsze można na nich polegać. Dlatego poprosiłabym o pomoc mojego... kota! Dziwne, że nie do psa, jeśli to już ma być zwierzak, co? Ale mój Fluffy jest wierny i waleczny jak pies - potrafi rozprawić sie z  obcymi kotami, to i z demonami powinien sobie bez problem poradzić Jest do mnie przywiązany i jestem przekonana, że rozumie każde moje słowo! Gdybym mu o wszystkim powiedziała, wysłuchałby uważnie, zebrał ekipę odważnych kotów z okolicy i ruszył ze mną ratować świat. Choć najpierw musiałabym go podrapać za uszami i dać miseczkę mleka
Magda M (25 stycznia 2012 03:49)
Ratowanie świata przed demonami
Trudny wybór między Harrym Potterem, Bondem a Jakubem Wędrowyczem... po "głębszym" namyśle jednak, jako że pierwszemu ukradł różdżkę, a drugiego upił, no i nie musiałabym go przekonywać o tym że demony istnieją, bo on to już wie, a świat przed końcem ratuje co wtorek przed dobranocką, no i mieszka blisko, pod Chełmem - wybrałabym Jakuba Wędrowycza, zrobiła popcorn i usiadła wygodnie w znacznej odległości (myślę że Antarktyda byłaby odpowiednia, może pingwiny nie podjadałyby mi kukurydzy).
gacekxchan (23 stycznia 2012 14:07)
W obronie świata.
Cóż, szanowna redakcjo. Zapewne pomyślicie, że jestem dziwna, ale już od dawna myślę o tym, co bym zrobiła, gdyby zaatakowały mnie demony, duchy, wampiry, zombie czy inne tego typu stwory. Zadziwiające, ale moje plany na uratowanie ludzkości w razie nagłego ataku złych sił są dłuższe niż plany na moją przyszłość! :D
Niewątpliwie gdyby doszło do takiego ataku od razu zadzwoniłabym do mojego przyjaciela Bartka, który interesuje się tymi klimatami równie mocno co ja. Jestem pewna, że uwierzyłby mi i razem wymyślilibyśmy broń na siły ciemności. Pozdrawiam! :)
onlyme30 (18 stycznia 2012 15:02)
Agent :)
Biorąc pod uwagę, że zawsze wychodzi cało z opresji i żadna sprawa nie jest mu straszna, na wybawiciela świata wybrałabym Agenta 007! Bond na pewno znalazł by środki i metody by zapobiec katastrofie. Może nie zmierzył się jeszcze z demonami, ale na pewno by nie odmówił, wszak podniosło by mu to reputację i sławę ;) A ja miałabym pewność, że działa w słusznej sprawie i na pewno mnie nie zawiedzie, bo z pewnością wynalazłby extra broń na demony :) 
KaraQ (18 stycznia 2012 13:57)
Konkurs
 Myślę, że byłoby ciężko znaleźć wśród moich znajomych kogoś, kto by mi uwierzył, a nawet jeśli już to i tak nie nadawałby się na pomocnika w ratowaniu świata. Jest jednak plus takiej sytucji. Poznałam już wiele książek i filmów, gdzie główny bohater styka się z takim problemem i zawsze znajduje kogoś, kto mu pomaga. Obca osoba czasem może okazać się bardziej pomocna, niż myślimy. Nowa przyjaźń, zawarta podczas ratowania świata, nie przebije potem żadnej innej. Nic tak nie zbliża jak walka na śmierć i życie ze wspólnym wrogiem. A może z czasem przerodziłoby się to i w miłość.   
anap493 (13 stycznia 2012 20:32)
Bratnia Dusza
W każdej sytuacjii, wydarzeniu czy jakiejś tajemniczej sprawie zjawia się jakiś olśniewający mężczyzna :) . Myślę, że on mógłby mi w tej sprawie pomóc. Dla niektórych mogłoby się wydawać, że to trochę dziwne zwracać się do obcego faceta z pomocą i to jeszcze w sprawie demonów. Lecz jest to najlepsze rozwiązanie według mnie, aby nie narażać rodziny oraz przyjaciół. Z pewnością okazało by się że chłopak ten nie jest zwykłym człowiekiem bo przecież nikt niemógłby posiadac tak olśniewającej urody, elegancji itp. Lecz jedno jest pewne razem uratowalibyśmy świat bez względu na wszystko !
gojka (13 stycznia 2012 09:51)
walka z demonami
Osobą do której zwróciłabym się z prośbą o pomoc w ratowaniu świata przed demonami jest mój mały sąsiad (4 latek) Eryk. Jego pomysłowośći fantazja niema granic. Pierwsze co by zrobił to ulepił by mi miecz z plasteliny i kazał walczyć. potem kazałby zagłaskać demona bo jego zdaniem każdy lubi być głaskany. Jeżeli by to nie pomogło k to by wysyłał buziaki i robił przytulańca bo jego zdaniem jak się coś zbroi to zanim mama się dowie to trzeba to zrobić wtedy gniew będzie mniejszy .
amorki22 (11 stycznia 2012 21:17)
książka pełna magi
O pomoc zwruciłabym się do mojego męża:) On jest moją bratnią duszą i wiem że zawsze mi pomoże.Razem zawsze pokonujemy przeciwności losu. Wiem że mogę na niego zawsze liczyć,nawet gdyby chodziło o magię.Przeżywaliśmy ciężkie chwilę i wiem że nigdy by nie pozwolił by mnie stacić.
paulisiamisia (11 stycznia 2012 18:53)
konkurs
Osobą do której zwróciłabym się z prośbą o pomoc w ratowaniu świata przed demonami jest moja przyjaciółka mama. Zawsze bezgranicznie mi ufa. Mogę jej wszystko powiedzieć i wiem, że zawsze mi pomoże, tak jak ja jej. Zawsze mnie wspiera słowem i czynem i jest najlepszą mamą na świecie. Dlatego bez żadnych niedowierzeń i bezsensownych pytań pomoże mi ratować świat przed demonami.  Pewnie sama by jeszcze wymyśliła cały plan, strategie uratowania świata. Wiem, jestem pewna, że dzieki mnie i mojej mamie świat nie dość że byłby uratowany to jeszcze byłby o 100 procent lepszy niż wcześniej:)
Dlatego strzeżcie się demony, ANIOŁKI MAMA I CÓRKA ZUBA NADCHODZĄ ! ;)
Busia91 (10 stycznia 2012 18:48)
W ratowaniu świata przed demonami...
Zwróciłabym się pewnie do mojego ukochanego, który fascynuje się spirytyzmem i wiedziałby jak mi pomóc i wytrwać w takiej sytuacji. Nawet jeśli by mi nie uwierzył to na pewno chciałby to sprawdzić. Sama perspektywa takiej walki z demonami okropnie mnie przeraża ale jest taka cząstka mnie, która chciałaby to przeżyć, bo to bez wątpienia niesamowita dawka adrenaliny i przygoda życia. Ja też od zawsze interesowałam się magią i szczerze się przyznam, że zdarzyło mi sie nawet zapuścić w świat gier o tej tematyce gdzie jedna osoba stawała naprzeciw legionom demonów.
asiakali (8 stycznia 2012 19:22)
bo siła jest w nas dwóch
Jedyną osobą do której bym się zwróciła ,to moja koleżanka Ania. Obie lubimy świat magii ,a takie zainteresowania łączą. Mamy swoje tajemnice i pasje ,których nikt poza nami nie rozumie. Wymieniamy się opiniami i książkami do których czytania nie przyznaję się nikomu. Mamy swój tajemniczy świat i walka z demonami to coś dla nas.  
Sasetka2609 (8 stycznia 2012 13:34)
chłopak
Gdybym dowiedziała się, że światu grozi zagłada nie miałabym ani chwili wątpliwości i zwróciłabym się o pomoc do mojego chłopaka. Ja czytam masę książek i chociaż mój chłopak nie ma na to tyle czasu, to zawsze mu je dokładnie referuję ;) Cała masa z tych książek opiera się na magii, demonach itp. Oboje lubimy też oglądać anime więc z tego typu nadprzyrodzonymi mocami jesteśmy raczej obeznani. Jestem pewna, że mój mężczyzna nie wahałby się ani chwili i zrobiłby wszystko, żeby razem ze mną uratować świat przed inwazją demonów. Ja w takiej sytuacji potrzebowałabym ogromnego wsparcia i wiem, że on by mi je zapewnił. Wiem, też że nie wystarczyłoby żebym powiedziała zwyczajnie "Kochanie chodz ze mną,będziemy ratowac świat przed demonami z czeluści piekieł. Potrzebuję w tym odrobinę Twojej pomocy". Musiałabym racjonalnie przedstawić mu dowody i pokazać jak bardzo poważnie to traktuję. Wiem, że gdybym obstawała przy swoim uwierzyłby mi i pomógł stawić czoła przeciwnościom.
Dysia (7 stycznia 2012 13:34)
zagłada
To było by niesamowite ocalić świat, ale wiadmo jest że nie jest to łatwe w pojedynkę. Zwróciłabym się o pomoc do mojego chłopaka, zawsze wierzy we mnie i pomaga w sresujących sytuacjach - a to na 100% byłaby stresująca sytuacja zobaczyć demony.
Na początku pewnie by nie wierzył mi, gdyż żaden normalny człowiek nie wierzyłby w takie coś od samego początku, ale gdyby zobaczył moją twarz (przejętą i pełną strachu) uwierzył by szybko.
Monika03091982 (5 stycznia 2012 13:49)
kogo tu poprosić ?
na pewno bym poprosila o pomoc mojego siostrzeńca 7 letniego DAWIDKA. On jest niesamowitym smykiem który zawsze mi we wszystko wierzy co mu powiem. Jeszcze żyje w troche bajkowo - fantasy świecie i mysle że by mi pomógł w ratowaniu świata. Ma niesamowitą wyobraźnie , stwarza ciekawe aranżacje walk i walczymy sobie w pokoju na miecze z demonami i różnymi stoworami jak na prawdziwym placu boju,on to nieraz ma takie pomysły że hej!!!!!!!!
salinka (3 stycznia 2012 21:49)
anioł stróż
Każdy ma swego Anioła Stróża, który czuwa nad nami w trudnych sytuacjach, nazywamy go często intuicją. Czy to przypadek, że mamy przeczucia, które jak się później okazuje bardzo często pomagają nam omijać przeciwności losu? Pomocy w ratowaniu świata przed demonami również poszukałabym wewnątrz siebie, u mojego Anioła Stróża, wierzę, że jest on wysłannikiem Boga, z którego pomocą mogę pokonać wiele zła, które mnie otacza, z pomocą którego mogę pokonać niszczycielskie moce sił ciemności i sprawić, że świat wokół mnie będzie piękniejszy, czysty, wolny od sił ciemności, sił, które kłócą ze sobą każdego dnia wiele małżeństw, które nakłaniaja do zdrady, które żywią się cierpieniem ludzi. W obecnym świecie skupiamy się na karierze, pieniądzach, zapominając o tym co jest najważniejsze, o czystości sumienia, o dobrych uczynkach. Anioł Stróż nas strzeże, trzeba tylko zwrócić się do niego z prośbą o pomoc.
agutka (2 stycznia 2012 14:30)
walka z siłami ciemności
Byłaby to z pewnością moja super babcia, posiadająca jak mniemam tajemniczą moc radzenia sobie z przeciwnościami losu, nastawiona bojowo, dzielnie walcząca z pojawiającymi się problemami, a przede wszystkim zawsze sprawiedliwa i stojąca po stronie dobra. Myślę, że z demonami rozprawiłaby się błyskawicznie, powaliłaby  ich swoim poczucie humoru, przekupiła wyśmienitym sernikiem lub wyperswadowała ich niecny plan długim i obfitym monologiem z argumentami, które nie ośmieliłyby sie podważyć nawet siły ciemności. A czy  uwierzyłaby swojej ukochanej wnusi w demony próbujące zniszczyć świat? Myślę, że odpowiedź jest w tej sytacji zbędna.
pscolka (1 stycznia 2012 14:45)
Konkurs wygraj książkę pełną magii
Gdybym dowiedziała się, że trzeba ratować świat przed demonami to od razu i bez wahania zgłosiłabym się do Melindy Gordon. Jest to kobieta, która potrafi porozumiewać się z duchami, ma dar widzenia ich i rozmawiania z nimi.
Dlaczego właśnie ona? Bo ma swój dar już od dzieciństwa i wie w jaki sposób go wykorzystać. Dzięki swoim zdolnościom pomaga zagubionym duszom. Nie boi się wyzwań, jest silną i odważną osobą, która pomaga nie tylko zmarłym, ale także osobom stąpającym jeszcze po ziemi.
Wiem, że ona mając swoje doświadczenia w tej dziedzinie od razu by mi uwierzyła. Nie musiałabym ją ciągle przekonywać o tym co mówię, tylko byśmy od razu zabrały się do działania. Melinda wiedziałaby co postąpić w takiej sytuacji, gdzie szukać pomocy, jak się zachować i co zrobić. We dwie stworzyłybyśmy niezły duet i próbowałybyśmy z całych sił zawalczyć o to, aby uratować świat przed złem. A dzięki jej darowi mogłybyśmy poprosić o pomoc inne duchy, które z różnych powodów nie przeszły jeszcze na drugą stronę. Może oni pomogliby nam zrozumieć, co się dzieje i dlaczego demony chcą zawładnąć całym światem i ludźmi.

bru24 (1 stycznia 2012 00:21)
schwytani w lampę...
Myślę, że z pomocą zwróciłabym się do Alladyna. Razem z nim schwytalibyśmy wszystkie demony zła do lampy i wyrzucilibyśmy ją na dno morza.
sylvana (29 grudnia 2011 13:34)
Słów kilka i cytat z mojego Wielkiego Mistrza Duchowego :)))
Szukając pomocy w ratowaniu świata zwróciłabym się do Archanioła Michała.Najważniejszego z Aniołów,powiernika skrzywdzonych i słabych,prześladowanych,którym niesie pomoc.Sam widok Archanioła budzi respekt i szacunek.Każdy kto mówi fałszywe świadectwa przeciw bliźniemu swemu,powinien stanąć z Nim twarzą w twarz. Myślę,że by mi uwierzył,jako że moje serce jest pozbawione zawiści,a dusza cały czas chce się rozwijać podążając drogą cnót.Chociaż to trudne zadanie...czasami,bo w dzisiejszym hedonistycznym świecie,skromność,pokora i poczciwość,potrafią budzić uśmiech litości,nie podziwu.Mimo to warto spróbować żyć trochę pod prąd współczesności i pozostać sobą mimo wszystko.Zawsze można być mniej modnym,za to więcej...mądrym.Chcieć więcej,nie dla siebie,ale dla ogółu.Wówczas świat na pewno zostanie uratowany,bo ''Jesteśmy śmiertelni,tam gdzie brak miłości.Nieśmiertelni tam-gdzie kochamy''-słowa K.Jaspers(moje ulubione motto) 
misiax (28 grudnia 2011 21:42)
PRZYJACIÓŁKA
Osobą do której zwróciłabym się z prośbą o pomoc w ratowaniu świata przed demonami jest moja Przyjaciółka. Dlaczego? Jest to osoba niezwykle odważna i spontaniczna. Nigdy mnie nie zawiodła i wyciągała nie raz i nie dwa z opresji. Wiem, że razem wymyśliłybyśmy sposób, dzięki któremu uratowałybyśmy świat i stały się bohaterkami. :) Czy by mi uwierzyła? Oczywiście. Mamy do siebie stu procentowe zaufanie, na które długo pracowałysmy i nikt ani nic (nawet te demony:)) nie byłoby w stanie go zburzyć. Wiem, że uwierzyłaby w to i od razu wymyśliłaby plan, który byśmy zrealizowały chcąc ratować świat.
mamowanie (23 grudnia 2011 22:31)
listonosz
 Nasz listonosz to nietypowy czlowiek i odnosze wrazenie ze juz zawarł pakt z diabłem... Przesylki nie trafiaja do tych adresatow co trzeba, rano w domofonie slysze jego zlosliwy chichot i trzaska skrzynkami jakby dokladal do diabelnego kotla, a nie upychal w nich listy... Jesli mialby nastapic koniec swiata, czy nadejsc era demonow bylaby to pierwsza osoba ktora by mnie o tym poinformowala nie ukrywajac przy tym radosci ;] Moj listonosz to demon, nie ma ratunku....
loveyouamy (23 grudnia 2011 12:26)
demony

myślę, że zwróciłabym się z tym do najlepszego przyjaciela, bo on zawsze mi wierzy i ufa, a także pomaga.
lazyxlady (22 grudnia 2011 17:45)
konkurs
Ja należę do osób łatwowiernych, płochliwych. Moi bliscy nie wierzą w żadne moje nadrobniejsze lęki. Często robią sobie ubaw z tego, jak bardzo boję się życia i wszelkich tajemnic, których nikt nie potrafi odgadnąć. Gdybym została poinformowana,że wkrótce siły ciemności chcą zawładnąć światem, nie byłoby to przypadkiem. Zapewne zostałabym wyróżniona i czułabym się odpowiedzialna za pomoc całemu światu. Żadnej żywej istocie bym o tym nie powiedziała, bo oczywiście by było,że się naoglądałam bajek, czy coś w ten deseń. Z trwogą zwróciłabym się do mojego Anioła Stróża,on przekazałby tę wieść innym aniołom i każdy chroniłby swojego kompana. W końcu gdyby ludzie poczuli sacrum więzi ze swoimi skrzydlatymi posłańcami, zaczęliby się wspólnie starać i nie pozwolili by w ich duszach zagościły demony. Sądzę,że aniołki dałyby popalić tym siłom nieczystym. Dlaczego właśnie anioły? Ano dlatego,że mój Anioł Stróż nigdy mnie zawiódł. Był ze mną i zapewne cieszył się z moich triumfów tak samo jak, nie pozwalał się poddać podczas porażek.
wiewiorczak (22 grudnia 2011 12:44)
Aniele
Pierwsza rzecza jaka bym dokonała to oczywiście prośba do Anioła ,,Anioła stróża',to on jest najlepszym przyjacielem na którego moge liczyć bo chyba wiara uchroni przed siłą demonów i siłami ciemnosci to własnie musiałaby nastapic walka miedzy dobrem a złem ,walka na która my ludzie nie mamy wplywu ,bo raczej na przyjaciół nie zawsze mozna liczyć ,a w dziesiejszycm świecie nie mam osoby ,która by uwierzyla ,że światem zawładnie ciemnosć i ja mam byc tą osoba która ma uratowac , i jeszcze mam znalesc kogość kto mi w tym pomoże .predzęj uznają mnie za osobę niepoczytalna niż uwierza w siłe nadchodzacego demona.
agutek (22 grudnia 2011 10:46)
Nie liczę....
Szczerze mówiąc nikt z moich znajomych by mi nie uwierzył i jak mówi powiedzenie - UMIESZ LICZYC? -LICZ NA SIEBIE! było by w tym momencie jak najbardziej adekwatne do sytuacji. Sama musiałabym się zmierzyćz demonami...I  moze by mi sięudało, bo mam w tym pewną wprawę...Kiedyś musiałam stoczyć wielką- ogromną bitwę z demonami z przeszłości! Choć przegrywałam wiele wojen, bitwę wygrałam...Nie oznacza to jednak całkowitego wyzwolenai i wolności, ale do sukcesu można dochodzić też małymi kroczkami, co nimniejszym czynię...
pscolka (21 grudnia 2011 21:23)
To coś w zupełności dla mnie! Muszę o nią zawalczyć:D

Dodaj komentarz

Autor:
Tytuł:
Największa platforma konkursowa - codziennie świeże konkursy, otokonkursy.pl