Podczas pokazu mody rodem z Dzikiego Zachodu mogliśmy podziwiać zarówno stroje damskie jak i męskie, można było również zobaczyć, chyba najbardziej atrakcyjny strój Indianina. Na widowni panie były zachwycone szarmanckimi i dość zuchwałymi cowboy`ami, a panowie mogli podziwiać zgrabne nogi i pantalony dam z tamtych czasów. Na koniec pokazu, grupa artystyczna również zaprezentowała słynny taniec can can, publiczność ochoczo biła brawo. Zdjęcia: Agnieszka Frankiewicz.
» czytaj dalej
Miasteczko rodem z Dzikiego Zachodu. Wstęp do Mrongoville nie jest drogi, a warto zobaczyć to miejsce, gdyż czuć tam atmosferę prawdziwego Dzikiego Zachodu. Można napić się czegoś w saloonie, otrzymać list gończy z własną osobą (świetnie wykonany), zobaczyć jak wyglądało więzienie, wejść do trumny, które kiedyś wykonywano z paru zwykłych desek, oraz zobaczyć różne występy organizowane przez niezwykle sympatyczną grupę artystyczną. Zdjęcia: Dariusz Drążkiewicz.
» czytaj dalej
Olsztyn pod Częstochową jest miejscem, który turyści często odwiedzają. Znajduje się tam zamek, który zachował się w bardzo dobrym stanie, po za tym Jura Krakowsko-Częstochowska przyciąga wielu swoją atrakcyjnością. Tu można złapać oddech, odpocząć i co nieco zobaczyć. Niegdyś w Olsztynie odbywały się pokazy sztucznych ogni, teraz odbywa się wiele innych imprez takich jak Turniej Rycerski i inscenizacja obrony zamku. Podczas Turnieju Rycerskiego można było zobaczyć pasję i zdolności rycerzy, których stroje i świetne przygotowanie zapierało dech w piersiach. Wydarzenie to miało miejsce już jakiś czas temu, ale udało nam się dotrzeć do relacji zdjęciowej, którą portal udziewczyn.pl z przyjemnością ma szansę zaprezentować. Zdjęcia: Andrzej Góra.
» czytaj dalej
To miała być dla nas wielka przygoda. Ogromne podekscytowanie, długo droga przez pół Polski i zwód, jak już dojechaliśmy na miejsce. Z dotarciem do lotniska był ogromny problem. 200 tys. ludzi nagle zaatakowało Radom, wszędzie korki i dziwne parkowanie aut. Większość trasy trzeba było pokonać pieszo, autem nie było szansy nigdzie dotrzeć. Po wyczerpującej wycieczce w czasie, której już mogliśmy oglądać zapierające dech w piersiach ewolucje, na widok, których cały maszerujący tłum stawał, by podziwiać, w końcu dotarliśmy na miejsce, ale nim dotarliśmy na niebie można było dostrzec chmury dymu. Nie było widać ognia, nikt nie przypuszczał, że doszło do tragicznego wypadku, więc poszliśmy dalej, nie zniechęcając się ogromnymi kolejkami do kas. Po dotarciu na miejsce, jednak najgorsze przypuszczenia się sprawdziły. Su-27 rozbił się i cała impreza odwołana. Przemierzyliśmy pół Polski, by zobaczyć niesamowite show, a widzieliśmy tylko namiastkę, ale ta namiastka była tak imponująca, że mimo tragedii do jakich tam dochodzi, w końcu uda nam się dotrzeć na Air Show na czas i zdać relację z tego co tam było. Może już za rok tam będziemy.
» czytaj dalej
Nie sposób przedstawić tego skansenu w małej ilości zdjęć, dlatego zapraszamy do obejrzenia drugiej części galerii zdjęć z Muzeum Budownictwa Ludowego w Olsztynku. Zdjęcia: Dariusz Drążkiewicz i Agnieszka Frankiewicz.
» czytaj dalej
Muzeum Budownictwa Ludowego Park Etnograficzny w Olsztynku to nie zwykłe miejsce. Ogromny teren świetnie zorganizowany i zagospodarowany. Znajdują się tu gospodarstwa z różnych rejonów Polski, jak również z zagranicy. Jeszcze do niedawna ludzie żyli w ten sposób, może nadal tak żyją, a dziś takie miejsca nazywamy skansenem. Świat idzie do przodu tak szybko, że nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego kiedy coś stało się już muzealną przeszłością. Zdjęcia: Dariusz Drążkiewicz i Agnieszka Frankiewicz.
» czytaj dalej
To było niezykłe spotkanie z przyrodą. Będąc na Mazurach udaliśmy się do Stacji Badawczej IP PAN w Kosewie Górnym. Tam mieliśmy możliwość zobaczenia jeleniowatych: danieli, jeleni, saren. Razem z grupą innych zwiedzających można było podejść do stada bardzo blisko, które było czujne, ale akceptowało obecność ludzi, dzięki temu mogliśmy się przyjrzeć tym pięknym zwierzętom z niewielkiej odległości. Jedna łania o imieniu Mała nawet pozwalała się głaskać, jakby jej to w ogóle nie przeszkadzało. Zapraszamy do galerii udziewczyn.pl.
» czytaj dalej
Leśniczówkę Pranie i Muzeum Gałczyńskiego warto zobaczyć z kilku powodów. Jest to punkt widokowy i właśnie stamtąd rozciąga się przepiękny widok na Jezioro Nidzkie. Dlaczego leśniczówka dostała nazwę Pranie? Kiedyś była otoczona przez łąki, lasy i jeziora i zawsze nad ranem i o zmroku nad jeziorami unosiła się mgła, więc chłopi mówili, że jeziora „prały”. Leśniczówka powstała w 1880 r. Do historii przeszła dzięki wizytom Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, który po raz pierwszy przybył do Prania w lipcu 1950 r. W 1980r. w Praniu utworzono Muzeum Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. W leśniczówce powstały ważne utwory: Kronika Olsztyńska, Niobe, Wit Stwosz, Chryzostoma Bulwiecia podróż do Ciemnogrodu, Pieśni, Ezop świeżo malowany, Rozmowa liryczna, Spotkanie z matką, Księżyc , W leśniczówce, Chmiel na rogach jelenich, Ojczyzna i inne. Zapraszamy do galerii udziewczyn.pl
» czytaj dalej
Zamek w Melsztynie ośrodek wielkiej własności rycerskiej, wzniesiony przez kasztelana krakowskiego Spycymira herbu Leliwa między 1340-1354 r. Pierwotnie zamek na planie nieregularnego wieloboku zajmował wschodni kraniec wzgórza. Wykorzystywał strome a miejscami nawet urwiste stoki wznoszące się ponad 40 m. ponad poziom Dunajca.
Dziś na tym miejscu można obejrzeć tylko ruiny tego zamku. Dwa skrajne fragmenty zamku. Od wschodu widoczne są kamienne ściany zachowane miejscami do poziomu otworów okiennych natomiast od zachodu wieża mieszkalna z kamienia i cegły. Przetrwała ona w postaci dwóch ścian o wysokości około 25 m. Między ścianami wschodnimi a wieżą znajduje się częściowo zachowany mur biegnący północnym skrajem wierzchołka. Jest on zbudowany z piaskowca i ma liczne otwory strzelnicze. Od strony południowej wzgórze zabezpieczone jest murem ceglanym o wysokości 4-5 m. W środkowej części zamku znajduje się otwór powstały w wyniku zapadnięcia się sklepienia pomieszczenia niższej kondygnacji. Umocnienia ziemne oraz fosa są obecnie słabo czytelne w terenie.
» czytaj dalej
Zamek w Reszlu dla mnie był jedną z większych atrakcji Mazur, gdyż uwielbiam stare zamczyska, które mogą kryć wiele fascynujących historii. Zamek w Reszlu jest bardzo dobrze zachowany, jest gdzie pochodzić. Udając się nie wieżę można zobaczyć imponujący widok na to małe, choć urocze miasteczko, gdzie dominuje czerwona dachówka, co daje ciekawy widok. Nieuchwytna atmosfera, międzynarodowe spotkania, imprezy, konferencje, a u podnóża urocze małe, lecz dość biedne miasteczko. Zapraszamy do galerii udziewczyn.pl
» czytaj dalej
|