|
|
 W nadchodzącym roku będzie można sprawić sobie sześć długich weekendów. Biorąc zaledwie 9 dni urlopu możemy odpoczywać aż przez 32 dni. To ucieszy zapewne wielu z nas, gdyż Polacy coraz bardziej cenią sobie kilkudniowe wyjazdy. Patrząc na dwa ostatnie lata, liczba osób wyjeżdżających na kilka dni wzrosła dwukrotnie. Najchętniej na odpoczynek wybieramy miejscowości nadmorskie, i to nie tylko latem.
Pierwszy dłuższy weekend czeka na nas już na początku stycznia – święto Trzech Króli wypada w piątek 6.01.2012 r. Potem Święta Wielkiej Nocy. A w dwa tygodnie później najdłuższy czas odpoczynku, czyli weekend majowy. Wystarczy wziąć trzy dni urlopu, aby w sumie mieć 9 wolnych dni. Niestety w 2012 roku Święto Niepodległości 11 listopada wypada w niedzielę, nie możemy więc liczyć na dodatkowe wolne. Ale już Święta Bożego Narodzenia i przyszłoroczny Sylwester zapowiadają się na wielkie odpoczywanie – biorąc 4 dni urlopu, możemy sprawić sobie 9 dniowy wypoczynek.
» czytaj dalej
 19 grudnia odbyła się oficjalna próba otwarta musicalu "Nie ma Solidarności bez miłości". Będzie to widowisko muzyczne opowiadające o miłości dwojga ludzi, która zrodziła się w czasie ogromnej kumulacji pozytywnych emocji w Stoczni Gdańskiej w latach 80-tych.
- Tam gdzie są ludzie, tam również są emocje. Miłość to uczucie najważniejsze i wszechobecne. Chcemy pokazać i uzmysłowić naszym widzom, że cokolwiek by się nie działo - miłość przetrwa i rozwinie się nawet w najtrudniejszych warunkach - mówi Piotr Pręgowski, współproducent musicalu. - Tak trudne warunki panowały w latach 80-tych u bram Stoczni Gdańskiej. Ale te emocje, które tam się wtedy pojawiły były niejako katalizatorem tego wielkiego uczucia, które pojawiło się w sercach tych młodych ludzi - dodaje Pręgowski.
» czytaj dalej
 Fakt 1 - Piłka nożna to najpopularniejszy sport świata.
Fakt 2 – liczba jej fanów bije na głowę liczbę obywateli Chin.
Fakt 3 – rozgrywki na poziomie międzynarodowym należą do najbardziej emocjonujących i wyczekiwanych wydarzeń naszego globu.
» czytaj dalej
Kochani tak łatwo przychodzi niektórym oszukiwanie, jak jeszcze innym rzucanie oskarżeń. Łatwo jest coś komuś zarzucić, ale już trudniej to udowodnić. Jeśli osoba, która publicznie pisze o plagiacie, nie ma na tyle odwagi by się podpisać, tylko ukrywa się pod anonimem i nie zadaje sobie trudu, by najpierw znaleźć dowody, a później kogoś oskarżać, to gdzie jest Jej etyka, poczucie sprawiedliwości i kim jest, jakim człowiekiem???

» czytaj dalej
 W tym roku przypada 31 rocznica śmierci jednego z najsłynniejszych muzyków świata. John Lennon został zastrzelony 8 grudnia 1980 roku w Nowym Jorku na oczach swojej ukochanej żony Yoko Ono.
John Winston Lennon – muzyk, kompozytor, wokalista, autor tekstów, artysta – urodził się 9 października 1940 roku w Liverpoolu. W skutek rozwodu rodziców od 4 roku życia mieszkał z ciotką Mimi i wujem Georgem. Kontakt z matką odnowił dopiero w wieku 17 lat, na krótko przed jej śmiercią w wypadku samochodowym (potrącił ją nietrzeźwy policjant). Początkowo kształcił się w kierunkach plastycznych, jednak dość wcześnie zrezygnował z tej ścieżki. W 1957 roku założył zespół The Quarry Men, po trzech latach przemianowany na The Silver Beatles, a w ostatecznej wersji noszący nazwę The Beatles. W skład zespołu od początku wchodzili John Lennon, Poul McCartney i George Harrison. Ringo Srarr (właściwie Richard Starkey) dołączył dopiero w 1962 roku, zastępując pierwszego basistę Stuarta Sutcliffa i współtworząc Wielką Czwórkę, która wkrótce zawojowała cały świat. Sukces grupy trwał 8 lat. W roku 1970 losy jej członków się rozdzieliły. Za rozpad zespołu często obwinia się wielką miłość Lennona, Yoko Ono, którą poznał w połowie lat 60. Muzyk miał do niej szczególny stosunek, co budziło niezadowolenie pozostałych beatlesów. Ono uczestniczyła m.in. w nagraniach studyjnych, na które zabraniano wchodzić osobom trzecim, włączając w to członków rodziny i przyjaciół. Dawny duet artystyczny Lennon/McCartney zamienił się w związek Lennon/Ono. Muzyk angażował się w projekty swojej wybranki, nagrywając z nią dwie płyty oraz uczestnicząc w licznych happeningach i demonstracjach antywojennych. Po rozpadzie grupy rozpoczął karierę solową, przenosząc się wraz z żoną na stałe do Stanów Zjednoczonych w 1971 roku. Od tego czasu Lennon mocno angażuje się w politykę, co doskonale dokumentują jego protest songi z tego okresu, w tym „Attica State” (dotyczący buntu w jednym z amerykańskich więzień) czy „Woman is The Nigger of The World” (opowiadający o zniewoleniu kobiet). Utwory „Give Peace a Chance” oraz „Imagine” stały się niemal hymnami pacyfistów. Jego postawa drażniła władze USA, które uznały, że artysta może zagrażać polityce rządu wpływając na głosy wyborców, przez co omal nie został deportowany. Pozwolono mu pozostać w kraju dzięki wstawiennictwu kilku znaczących osobowości, takich jak John Cage (kompozytor, artysta), Kurt Vonnegut (pisarz, publicysta), Leonard Bernstein (kompozytor, pianista, dyrygent) czy Allen Ginsberg (poeta, aktor, działacz społeczny). W 1975 roku po odzyskaniu równowagi z przebytego załamania oraz narodzinach jego drugiego syna Seana (miał także starszego syna, Juliana z pierwszego małżeństwa) Lennon wycofuje się z publicznej działalności. Po pięciu latach powraca rozpoczynając pracę nad kolejnym albumem „Double Fantasy”, który wydaje na krótko przed śmiercią w 1980 roku. Artysta mieszkał wówczas wraz z rodziną w Dakocie, charakterystycznym budynku znajdującym się na Manhattanie. 8 grudnia późnym wieczorem wracał ze studia The Hit Factory. Około godziny 22:49 w bramie budynku Dakota padło pięć strzałów, z czego cztery dosięgły muzyka. Lennon zmarł niecałe 20 min. później w szpitalu.
» czytaj dalej
 Dzień po dniu żegnaliśmy ostatnio troje wielkich osobowości: Adama Hanuszkiewicza, Violettę Villas oraz Zbigniewa Safjana. Uczcijmy ich pamięć krótką reminiscencją, wspomnieniem ich życia i twórczości.
Adam Hanuszkiewicz urodził się 16 czerwca 1924 roku we Lwowie. Młodość spędził w rodzinnym mieście, z którego wyjechał w 1944 roku razem z zespołem teatralnym Wojska Polskiego. Jego aktorski debiut – rola Wacława w „Zemście” Aleksandra Fredry – miał miejsce na deskach rzeszowskiego teatru im. Wandy Siemaszkowej. Od tamtej pory pracował w wielu teatrach: Teatrze Dolnośląskim (Jelenia Góra, 1946), Dramatycznym (Kraków, do 1949), Rozmaitości (Warszawa, do 1950) i Polskim (Poznań, do 1955), gdzie w 1951 roku zadebiutował jako reżyser sztuką Leonida Rachmanowa „Niespokojna starość”. Oprócz tego był także współtwórcą i naczelnym reżyserem Teatru Telewizji oraz reżyserem i dyrektorem w trzech najważniejszych warszawskich teatrach: Powszechnym, Narodowym i Nowym. Nigdy nie ukończył żadnej szkoły artystycznej. Był przykładem wybitnego samouka, wrodzonego talentu aktorskiego i reżyserskiego. Jego przedstawienia zawsze wywoływały wielkie poruszenie wśród widzów i krytyki. „Barbarzyńca w ogrodzie tradycji”, jak nazywali go jego zagorzali przeciwnicy, miał także wielu oddanych zwolenników. Kontrowersyjność jego pracy wynikała z chęci udowodnienia widzom, że nawet najbardziej klasyczne polskie dramaty są dziełami stale żywymi, współczesnymi i niezwykle aktualnymi. Jedną z bardziej pamiętnych inscenizacji był spektakl „Balladyny” z 1974 roku, podczas którego aktorzy wystąpili w nowatorskich, skórzanych kostiumach i na motocyklach marki Honda. Hanuszkiewicz był wielokrotnie nagradzany za swoją pracę. Otrzymał m.in. Złoty Krzyż Zasługi (1957), Medal Komisji Edukacji Narodowej (1973) czy Złoty Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (2005). Znany był także ze swej miłości do kobiet. Czterokrotnie stawał na ślubnym kobiercu, w tym trzy razy u boku aktorek: Zofii Rysiówny, Zofii Kucówny i Magdaleny Cwenówny. Zmarł 2 grudnia o godzinie 14:30 w warszawskim szpitalu przy ul. Stępińskiej. Miał 87 lat.
» czytaj dalej
|
Forum
Najnowsze wpisy na forum:
Polecamy
Najnowsze artykuły:
Najczęściej komentowane artykuły:
|